Legia Warszawa
vs Zagłębie Lubin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-04-19 17:15:00
Newsletter

Ambasador Legii w Brazylii

Autor: Bartosz Pilarczyk Fot. Archiwum prywatne
Jeśli mówimy o Brazylii, myślimy - piłka nożna. Brazylijskie kluby przyciągają na trybuny tłumy kibiców. Jednak okazuje się, że pośród pasjonatów futbolu w Kraju Kawy można znaleźć sympatyków... Legii Warszawa. Mieszkający w Santosie Davi Anjos z wielkim zainteresowaniem śledzi z drugiego końca świata mecze mistrzów Polski i marzy, by któregoś dnia poczuć na własnej skórze atmosferę trybun stadionu przy Łazienkowskiej.

LEGIA.COM: Jak się zaczęło w Twoim przypadku zainteresowanie Legią? Skąd u kibica w Brazylii wzięła się chęć kibicowania klubowi z teoretycznie niezbyt atrakcyjnej dla obcokrajowca ligi?

 

DAVI ANJOS: Od kiedy pamiętam, bardzo interesowałem się środowiskami kibicowskimi. W 2014 roku natknąłem się w Internecie na filmiki z kibicami Legii. Bardzo podobały mi się ich oprawy meczowe i to w jaki sposób wspierają swoją drużynę. Z tego zainteresowania zacząłem oglądać mecze Legii w sezonie 2014/2015, z początku raz na jakiś czas. Chciałem również dowiedzieć się trochę więcej o historii Klubu, przez co wciągnąłem się jeszcze bardziej. W sezonie 2015/2016 oglądałem już prawie każdy mecz, a gdy nie mogłem obejrzeć spotkania na żywo, włączałem później jego skróty. Bardzo mnie ucieszyło, że Legia na swoje stulecie zdobyła podwójną koronę i po długiej przerwie zagrała w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA.

 

 

Masz swoich ulubionych zawodników? Oczywiście poza Twoim rodakiem - Guilherme.

 

Lubię wielu piłkarzy Legii, jednak moim ulubieńcem jest Pazdan, którego nazywam „koszmarem” Cristiano Ronaldo. A to dlatego, że Portugalczyk nie potrafił zdobyć bramki w meczach przeciwko niemu zarówno na mistrzostwach Europy, jak i później w Lidze Mistrzów UEFA. Był dla CR7 nie do przejścia!

 

Czy zgłębiałeś może historię naszego Klubu?

 

Tak, cały czas dowiaduję się nowych rzeczy, lecz muszę przyznać, że nie jest to dla mnie, jako Brazylijczyka łatwe, by znaleźć wiele dobrych źródeł o Legii po angielsku, a co dopiero po portugalsku. Jednak teraz, dzięki Twitterowi, jestem w kontakcie z kibicami Legii, którzy wyjaśniają mi wiele rzeczy na temat Klubu, jego historii i całej otoczki.

 

 

Twoje kibicowanie nie ogranicza się tylko do oglądania meczów. Próbujesz zgłębić podstawy języka polskiego oraz wymowę nazwisk polskich piłkarzy Legii, co w niektórych przypadkach musi być dla Ciebie nie lada sztuką.

 

Powiem szczerze, że wymowa polskich nazwisk sprawia mi wiele problemów. Muszę zapomnieć o zasadach z języka portugalskiego i angielskiego. Poza tym są w języku polskim litery, których w innych alfabetach nie ma, takie jak „ą” czy „ę”. Jednak i tutaj z pomocą przychodzą Twitterowi znajomi z Polski, którzy próbują wyjaśnić mi zawiłości języka polskiego oraz tłumaczą dla mnie legijne przyśpiewki.

 

Przed Legią decydujący moment sezonu. Jak oceniasz grę naszej drużyny w tym sezonie i jej szanse na zdobycie mistrzostwa Polski?

 

Ten sezon jest pełen różnych wrażeń. Z jednej strony była ta wspaniała przygoda w Lidze Mistrzów UEFA, a z drugiej trudny początek w ekstraklasie i stopniowe odrabianie strat. Liczy się jednak nie to, kto jest liderem przez większość sezonu, a to, kto będzie pierwszy po ostatniej kolejce. Ja nie mam wątpliwości, że będzie to Legia, bo w tym sezonie w meczach z najtrudniejszymi rywalami radzi sobie najlepiej.

 

 

Czy da się Twoim zdaniem znaleźć jakieś wspólne cechy kibicowania w Brazylii oraz w Polsce, z tego co widziałeś podczas meczów Legii?

 

Można powiedzieć, że Legia i Santos, to w pewien sposób bratnie drużyny, jeśli chodzi o pasję kibiców na trybunach (śmiech). Chciałbym kiedyś obejrzeć spotkanie między nimi, to byłoby dla mnie wielkie wydarzenie.

 

Poza wspieraniem Legii kibicujesz Santosowi. Wiesz, że legendy naszych klubów - Pele i Kazimierz Deyna - spotkały się na planie filmowym? Chodzi o film Ucieczka do zwycięstwa z 1981 roku.

 

Powiem szczerze, że nie miałem okazji obejrzeć tego filmu, jednak fakt, że brały w nim udział takie postaci jak Deyna oraz Pele brzmi bardzo interesująco. Obaj są kultowymi postaciami nie tylko dla swoich klubów, ale i całej piłki nożnej.

 

 

Czy planujesz kiedyś przyjechać do Warszawy na mecz? Niedawno dostałeś zaproszenie od naszego Klubu za pośrednictwem filmiku z udziałem Guilherme.

 

Tak, powiem nawet, że przed zaproszeniem od Guilherme miałem taki plan. Atmosfera na stadionie Legii jest według mnie niepowtarzalna. Szczególnie chciałbym zatańczyć z wami „labadę”! Chyba właśnie wideo z „falującymi” trybunami stadionu Legii zrobiło na mnie największe wrażenie. Jeśli zaś chodzi o filmik skierowany do mnie, jestem bardzo wdzięczny Klubowi za ten gest, to było dla mnie coś niesamowitego!

 

Jak reagują Twoi znajomi na fakt, że kibicujesz klubowi z Polski? Może udało Ci się kogoś zarazić swoją sympatią do Legii?

 

Moi przyjaciele śmieją się, że jestem zwariowany na punkcie Legii. Wiele osób pyta mnie o drużynę, szczególnie podczas meczów w Lidze Mistrzów UEFA zainteresowanie Legią wśród moich znajomych było bardzo duże. Każdy chciał dowiedzieć się czegoś o drużynie z Polski, która stawiła czoła Realowi Madryt czy Sportingowi Lizbona. Można powiedzieć, że jestem tutaj ambasadorem Legii (śmiech).

 

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 459
PLN
Cena 89
PLN
Cena 149
PLN