Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-05-09 21:00:00
Newsletter

Arka znów pokonana. Będzie piąty mecz o półfinał!

Autor: Szymon Wojda Fot. Janusz Partyka
Koszykarze Legii Warszawa w pięknym stylu pokonali Arkę Gdynia 100:94 i doprowadzili do remisu w ćwierćfinałowej serii z drużyną z pomorza! O awansie do półfinału zdecyduje niedzielny mecz w Gdyni. Fenomenalne zawody rozegrał Jakub Karolak, który zdobył 31 pkt przy skuteczności na poziomie 72%.

Galeria z meczu znajduje się TUTAJ. Fot. Janusz Partyka

 

Przez pierwsze minuty obie drużyny były niemal bezbłędne. Z tej wymiany ognia zwycięsko wyszła jednak Arka za sprawą swoich liderów – Jamesa Florence’a oraz Josha Bostica. Już w połowie pierwszej kwarty goście mieli już solidną przewagę. Legioniści jednak nie składali broni. Sebastian Kowalczyk, Jakub Karolak i Filip Matczak potwierdzili dobrą dyspozycję z poprzednich spotkań. Kapitan Legii szybko zdobył 11 punktów, część z nich po świetnej współpracy z Filipem Matczakiem, a Jakub Karolak dał przedsmak tego, co kibice mieli zobaczyć w następnych minutach. Niestety, cała trójka musiała na jakiś czas opuścić parkiet ze względu na nadmiar przewinień. Goście wykorzystali to i po pierwszych 10 minutach prowadzili zasłużenie 20:33.

 

 

Przeciwnicy nie zwalniali tempa po wznowieniu gry. Ich przewaga nieco wzrosła, ale Legia coraz częściej zaczęła odpowiadać rywalom. Rozpoczęła się kolejna wymiana ognia, tym razem połączona z agresywną obroną legionistów. W połowie kwarty Bartłomiej Wołoszyn brutalnie zaatakował walczącego o piłkę Mariusza Konopatzkiego. Sędziowie odgwizdali faul niesportowy, ale posiadanie i rzuty wolne nie były najważniejszym dla Legii skutkiem tej akcji. Kibice oraz zawodnicy zyskali dodatkową energię i dzięki temu jeszcze przed przerwą na tablicy mieliśmy remis 47:47. Dwie arcyważne „trójki” trafił Adam Linowski, a grą legionistów świetnie dyrygowali Filip Matczak oraz Sebastian Kowalczyk.

 

 

Chciałoby się napisać, że po przerwie spotkanie miało jednego aktora. Jakub Karolak trafiał czasem z absolutnie niemożliwych pozycji i przez kolejne dwie kwarty pomylił się tylko raz. Jednak fenomenalna dyspozycja naszego rzucającego była efektem fantastycznej gry całego zespołu. Patryk Nowerski momentami zdominował walkę na tablicach. Mariusz Konopatzki drugi mecz z rzędu długimi okresami wyłączył z gry liderów Arki. To po jego punktach Legia objęła prowadzenie, a poprzedził je przechwyt Filipa Matczaka, który po raz kolejny bliski był uzyskania triple-double (15 punktów, osiem asyst, osiem zbiórek). Po 30 minutach i akcji „2+1” Jakuba Karolaka Wojskowi prowadzili 69:64.

 

 

Oczywistym było, że Arka rzuci się do odrabiania strat. Do końca meczu Florence i Bostic zdobyli aż 49 punktów. To jednak nie zniechęciło legionistów. Niesieni wspaniałym dopingiem kibiców Wojskowi powiększyli swoją przewagę do 13 punktów i pewnie zmierzali po zwycięstwo. W końcówce dwa razy „2+1” zagrał James Florence, ale szybko dostał ripostę. Zza „łuku” trafił Keanu Pinder, przy skutecznej penetracji faulowany był Filip Matczak, a 31 punkt zdobył najlepszy wśród Wojskowych – Jakub Karolak. Nic nie mogło gospodarzom odebrać tego zwycięstwa i ostatecznie zakończyli mecz wygrywając z Arką 100:94. O awansie do półfinału zdecyduje niedzielny, piąty mecz w Gdyni.

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN