Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-14 11:00:00
Newsletter

Atromitos - Legia: Raport z obozu rywala

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Janusz Partyka, Jacek Prondzynski, atromitosfc.gr
W pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy UEFA Atromitos Ateny mógł zaskoczyć legionistów jedynie ultradefensywnym nastawieniem. Piłkarze spod Akropolu zamurowali własną bramkę i uchronili się przed stratą gola. W rewanżu gospodarze muszą zagrać inaczej.

Forma

 

Niewiele zmieniło się w sytuacji Atromitosu Ateny. Ostatni mecz Greków to starcie z Legią w Warszawie, bowiem rozgrywki ligowe w Helladzie rozpoczną się dopiero za dziesięć dni. Po pierwszej konfrontacji z Legią można stwierdzić, iż piłkarze Atromitosu nie są w najwyższej formie. Wygrany dwumecz z DAC 1904 Dunajską Stredą został przyjęty w tym lokalnym klubie z dużym optymizmem, lecz w starciu z Wojskowymi Grecy nie pokazali nic nadzwyczajnego. W stolicy Polski Grecy wykreowali sobie jedynie trzy sytuacje podbramkowe i posiadali piłkę przez 34 procent czasu gry. Legia napierała, a Atromitos skutecznie oddalał zagrożenie. Gospodarzom meczu z ubiegłego tygodnia zabrakło też szczęścia - Carlitos i Arvydas Novikovas trafili piłką w poprzeczkę. Giannis Anastasiou - trener Atromitosu - mówił przed pierwszym meczem, że jego piłkarze mają przede wszystkim cieszyć się grą. Podopieczni byłego świetnego napastnika mogli cieszyć się z ostatecznego rezultatu, ponieważ permanentna gra defensywna humorów na pewno im nie poprawiła.

 

 

 

Sytuacja kadrowa

 

 

Drużyna z Aten nie pokazała w Warszawie pełni swoich możliwości. Legioniści mogli odczuć przed tygodniem solidną postawę formacji defensywnej, jednak nasi rywale mają także kilku ciekawych piłkarzy w przednich formacjach. Na uwagę zasługuje sprowadzony przed sezonem Apostolos Vellios. Grecki napastnik ma za sobą występy w klubach angielskich i belgijskich, a trener Giannis Anastasiou nie krył na konferencji prasowej przed pierwszym meczem z Legią, że bardzo wierzy w jego umiejętności. W Atromitosie znajduje także się kilku usposobionych ofensywnie graczy, którzy potrafią wziąć grę na swoje barki i zrobić przewagę, wygrywając pojedynki jeden na jeden. Szczególnie dobrze w tym elemencie zaprezentował się w meczu z Dunajską Stredą Alexandros Katranis, który po jednym z rajdów strzelił gola. Również dzięki indywidualnej akcji Atromitos wywalczył rzut karny. Niebezpieczeństwo pod bramką legionistów stwarzać będzie Georgios Manousos. 31-letni napastnik zdobył dwie bramki w konfrontacji z Dunajská Stredą i jest głównym żądłem Atromitosu. Zawodnikiem podstawowej jedenastki jest też znany z występów w Lechu Poznań Dimitrios Goutas. W Wielkopolsce Grek się nie zadomowił, ale w Atromitosie jest filarem formacji obronnej. Za postawę w meczu przy Łazienkowskiej także nie można mieć do niego pretensji.

 

 

 

Na własnym stadionie

 

W minionym sezonie ligowym Atromitos zdobył na swoim obiekcie trzydzieści punktów w piętnastu meczach. Piłkarze z Aten dziewięć razy wygrali przed własną publicznością, odnotowali trzy remisy i tyle samo porażek. Nasi rywale nie zwykli też tracić goli na swoim terenie. W piętnastu meczach rywale wbili im dwanaście bramek i tylko cztery zespoły mogły pochwalić się pod tym względem lepszą statystyką.

 

 

 

 

Kluczowa postać drużyny

 

Javier Umbides. Argentyński środkowy pomocnik to gracz niezwykle doświadczony, nie dziwi więc, że w swojej drużynie pełni funkcję kapitana. 37-letni zawodnik trafił do Atromitosu w 2013 roku. To na nim opiera się rozegranie akcji i narzucanie tempa gry. Umbides jest także graczem, który bierze czynny udział przy zdobywaniu bramek. W dwumeczu z Dunajská Stredą wpisał się na listę strzelców i zaliczył jedną asystę. 

 

 

 

Na co zwrócić uwagę

 

Na kontrataki. W Warszawie Grecy tego nie udowodnili, ale wyprowadzanie szybkich akcji zaczepnych po błędach rywali jest ich mocną stroną. Przestrzegał przed tym także trener Aleksandar Vuković na konferencji prasowej przed rewanżowym spotkaniem. W rozmowie z Legia.com uwagę na ten element gry zwracał również Andre Martins, który przez dwa lata był zawodnikiem Olympiakosu. Portugalczyk podkreślał, że Atromitos jest zespołem, który lubi cofnąć się do defensywy, wyczekiwać na błędy przeciwników i wyprowadzać groźne kontry. Jego opinię potwierdza także Luis Rocha. Jeśli Atromitos marzy o awansie, w Atenach będzie musiał strzelić gola. Nie oznacza to jednak, że nasi rywale od pierwszej minuty rzucą się do ataku. Nie jest wykluczone, że pozwolą oni grać w piłkę Legii i cierpliwie będą czekać na swoją szansę.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN