Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-11-09 19:00:00
Newsletter

Bez punktów w Szczecinie

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Mateusz Kostrzewa
W 15. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa przegrała w meczu wyjazdowym z Pogonią Szczecin 1:2. Honorową bramkę dla legionistów zdobył w doliczonym czasie gry Andre Martins.

Pierwszy gwizdek sędziego Daniela Stefańskiego został poprzedzony uroczystościami związanymi z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Piłkarze obu drużyn wyszli na murawę w biało - czerwonych szalikach, na trybunach pojawiła się specjalna oprawa w barwach flagi narodowej, a wszyscy zgromadzeni na stadionie odśpiewali cztery zwrotki hymnu narodowego.


Od początku spotkania gospodarze starali się przejąć inicjatywę i niestety im się to udało. Potwierdzeniem dobrej gry Pogoni była sytuacja z 7. minuty, kiedy to groźne dośrodkowanie w pole karne naszej drużyny nie zostało przez nikogo przecięte i piłka niebezpiecznie przeleciała wzdłuż bramki Radosława Majeckiego. Było to pierwsze ostrzeżenie. Drugie nastąpiło w 12. minucie i zakończyło się utratą bramki przez legionistów. Dośrodkowana z lewej strony piłka spadła na głowę kapitana Portowców, Kamila Drygasa, a ten skierował ją do siatki. Po strzelonym golu piłkarze ze Szczecina nie zmienili swojego sposobu gry. Cały czas chcieli kontrolować jej przebieg, utrzymywali się przy piłce i stosowali wysoki pressing, co stanowiło spore wyzwanie dla legionistów. W 33. minucie dobrą akcję Legii napędził Andre Martins, który podał do Dominika Nagya. Węgier poczekał aż obiegnie go Adam Hlousek i zagrał do Czecha. Gospodarze zdołali się jednak uchronić przez niebezpiecznym dośrodkowaniem. Chwilę później mieliśmy kolejne zamieszanie w polu karnym Portowców. Artur Jędrzejczyk zagrał piłkę głową, a ta odbiła się od jednego z piłkarzy gospodarzy. Legioniści reklamowali zagranie ręką, lecz arbiter główny nie skorzystał z weryfikacji systemu VAR. W 40. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Marko Vesović, jednak uderzeniu zabrakło odpowiedniej siły. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.


Druga połowa rozpoczęła się od strzału Adama Hlouska głową, jednak Czech uderzał za lekko. W 55. minucie na murawę upadł Carlitos. Hiszpan został uderzony w twarz, za co żółtą kartkę obejrzał David Niepsuj. Piłkarzom obu drużyn nieco puściły nerwy i dodatkowo żółte kartoniki zostały pokazane Adamowi Hlouskowi oraz Sebastianowi Kowalczykowi. W 65. minucie gospodarze pobudzili swoją publiczność. Tomas Podstawski oddał zaskakujący strzał sprzed pola karnego. Piłka dokręcała się w kierunku dalszego słupka bramki, lecz ostatecznie przeleciała obok. W 72. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Radosław Majewski. Także tym razem strzał minął bramkę. Trzeci strzał spoza pola karnego w krótkim odstępie czasu przyniósł drugą bramkę dla gospodarzy. Zvonimir Kozulj strzelił w taki sposób, że interweniujący Radosław Majecki nie był w stanie sięgnąć piłki i ta zatrzepotała w siatce. W 75. minucie Portowcy prowadzili więc już 2:0.

 

Legioniści starali się odpowiedzieć bramką kontaktową. Po dośrodkowaniu w pole karne w 80. minucie obrońcy Pogoni nieco się pogubili, jednak zdołali wybić piłkę. Ta spadła pod nogi Dominika Naga, który uderzył w kierunku bramki, lecz zrobił to niecelnie. Chwilę potem piłka znów znalazła się w strefie obronnej gospodarzy, którzy mieli kłopot z jej wybiciem. Zabrakło jednak zdecydowanego ataku na futbolówkę i strzału w kierunku bramki strzeżonej przez Łukasza Załuskę. W 88. minucie, przy swoim pierwszym kontakcie z piłką, gola na 3:0 mógł zdobyć Iker Guarrotxena. Zawodnik Pogoni dostał podanie z lewej strony boiska, opanował piłkę i uderzył z linii szesnastego metra, lecz chybił. W doliczonym czasie gry Wojskowi zdobyli, jak się okazało, honorową bramkę. Po wykonaniu rzutu rożnego przez Sebastiana Szymańskiego do przedłużonej piłki dopadł Andre Martins i z niewielkiej odległości głową skierował ją do bramki. Legionistom nie wystarczyło jednak czasu, by doprowadzić do remisu i do Warszawy wracają bez zdobyczy punktowej.


Po 15. ligowych meczach piłkarze Legii Warszawa mają na swoim koncie 26 punktów, co daje im trzecie miejsce w tabeli LOTTO Ekstraklasy. Pozycja ta może jednak zmienić się po kolejnych meczach aktualnej kolejki ligowej.


Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 2:1 (1:0)


Bramki: Drygas (12’), Kozulj (75’), Martins (92’)


POGOŃ: Załuska - Niepsuj, Walukiewicz (Rudol 78’), Dvali, Matynia - Drygas, Podstawski - Kozulj (Guarrotxena 87’), Majewski, Kowalczyk (Delev 60’) - Buksa
Rezerwowi: Budziłek, Malec, Stec, Benedyczak

LEGIA: Majecki - Vesović, Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek - Antolić (Cafu 59’), Martins - Kucharczyk (Kulenović 59’), Szymański, Nagy - Carlitos (Kante 77’)
Rezerwowi: Malarz, Hamalainen, Astiz, Stolarski

 

Żółte kartki: Dvali (36’), Niepsuj (57’), Kowalczyk (58’), Załuska (89’) - Vesović (38’), Hlousek (57’)


Sędzia: Daniel Stefański


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

POKORY, POKORY, POKORY panowie piłkarze....
Wiktor
Podporucznik
2018-11-09 22:46:32
Czasem tak bywa. Dziś Pogoń była poza zasięgiem. Od początku lepsza, zdeterminowana i dokładna. U Nas słabo zagrała pomoc. Szymański robił głównie wiatr, Carlitos mało produktywny itd. Oby to był zimny prysznic, a nie zwiastun deszczu. Szkoda tych punktów jak cholera. Remis był w zasięgu, ale po bramce na 2:0 Pogoń uciekła bezpowrotnie. Nie poddajemy się i gramy dalej ........ .
Trzeba przewietrzyć szatnie z "dziadków"....młodzież wprowadzać tak jak Pogoń
Cytat dla pana prezesa z przeglądu sportowego: "Ten mecz zapowiadały rozwieszone po całym Szczecinie plakaty z wizerunkiem Sebastiana Walukiewicza - 18-latka, który latem 2017 roku za 60 tys złotych trafił z Legii do Pogoni. W stolicy uważano, że jest za słaby na tak duży klub. Tymczasem w ostatnim oknie transferowym włoskie Chievo Werona oferowało za niego milion euro, zdecydowanie bardziej doceniając piłkarza z Gorzowa Wielkopolskiego niż władze Legii." Co pan na to?....Trzeba chyba zmienić niektórych pracowników bo to kolejny talent po Robercie oddany na "frytki"
JU1916
Porucznik
2018-11-09 23:10:56
Szkoda punktów, ale Pogoń była lepsza. Zabrakło (L) jakości. Miejmy nadzieję, że przerwa reprezentacyjna dobrze nam zrobi.
Toudi
Toudi
Porucznik
2018-11-10 11:36:44
optymiści twierdzili po meczu z KSG, że teraz pozamiatamy w lidze. chyba się mylili.nie pozamiatamy. słabiutko dzisiaj szczególnie że Pogoń przerasta o klasę nie tylko cieniutki Górnik ale i nas. niektórych kopaczy nie powinno być nie tylko na boisku ale i w Legii.grają u nas dziadki a nie młodzież. przykład Walukiewicza pokazuje zachwianie orientacji. szkolenia własnego nie mamy a zakupy....pożal się Boże. właśnie owej jakości brakuje. jeśli sprzedadzą Szymańskiego, tak jak chcą, za 8-10 melonów to będzie to prawdziwy cud bo nie jest on wart nawet bańki.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN