Legia Warszawa
vs Zagłębie Lubin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-23 08:30:00
Newsletter

Całkowita dominacja

Autor: Kamil Majewski, graf. Tomasz Grzybek Fot. Mateusz Kostrzewa
W Wielką Sobotę legioniści pokonali przed własną publicznością Cracovię 1:0. Choć końcowy rezultat na to nie wskazuje, podopieczni Aleksandara Vukovicia w pełni zdominowali przyjezdnych. W samej końcówce meczu los oddał Wojskowym to, co odbierał im przez cały mecz.

Legioniści w wielu momentach spotkania mieli prawdziwego pecha. Nieczęsto bowiem zdarza się, aby w jednym meczu trafić dwa razy w poprzeczkę a następnie strzelić gola, który po chwili zostaje nieuznany. Przy strzałach, które trafiły w obramowanie bramki doskonale spisał się Michal Pesoković, który końcówkami palców odbijał piłkę. Przy uderzeniu Iuriego Medeirosa na pozycji spalonej znajdował się z kolei Sebastian Szymański, który absorbował uwagę golkipera krakowskiej drużyny. Szczęście uśmiechnęło się do Legii w samej końcówce. Futbolówkę w polu karnym opanował William Remy, który po chwili został powalony przez Michała Helika. Bartosz Frankowski wskazał na „wapno”, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się niezawodny Carlitos. Dla Hiszpana było to 15. ligowe trafienie w tym sezonie. 

 

 

Podopieczni Aleksandara Vukovicia osiągnęli olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, utrzymując się przy niej przez 62% czasu gry. Dystans, jaki przebyli wyniósł 110,66 km, a więc o blisko siedem mniej od zawodników Cracovii. Mimo to legioniści wykonali o siedem sprintów więcej, podobnie sytuacja miała się również w przypadku przyspieszeń. Najdłuższy dystans spośród wszystkich zawodników Legii przebył Luis Rocha. Lewy obrońca warszawskiego zespołu pokonał 10,82 km. Najszybszym zawodnikiem był Sebastian Szymański, który w pewnym momencie zdołał rozwinąć prędkość 32,61 km/h, z kolei najwięcej sprintów, bo aż 26, wykonał Marko Vesović. 

 

 

Aż 18 razy legioniści uderzali w kierunku bramki strzeżonej przez Michala Peskovicia, sześć z nich zmierzała w światło bramki. Najczęściej czynił to Sebastian Szymański. Młody zawodnik aż pięć razy próbował zaskoczyć golkipera Cracovii, dwa strzały były celne. Średnia odległość, z jakiej mistrzowie Polski strzelali na bramkę Pasów wyniosła 18,3 m. Wojskowi osiągnęli przewagę zarówno pod względem ilości ataków pozycyjnych (71), jak i kontrataków (17). Najczęściej decydowali się na ataki prawą stroną boiska. Z 44 prób osiem okazało się skutecznych. Środkiem boiska zawodnicy Legii atakowali 13-krotnie, lewą flanką z kolei 31-krotnie. 

 

 

Ze 179 pojedynków legioniści wygrali 92. Cracovia osiągnęła przewagę w walkach o górne piłki, Wojskowi z kolei dominowali na ziemi. Widoczna przewaga widnieje po stronie dryblingów, których gospodarze sobotniego starcia wykonali 40, a więc o blisko cztery razy więcej od rywali. Podopieczni Aleksandara Vukovicia rzadziej podejmowali próbę odbioru piłki (19), robili to jednak z dużo większą skutecznością (74%). Najlepszy pod tym względem Marko Vesović podjął sześć prób odbioru, pięć razy uczynił to skutecznie. Czarnogórzec wykonał również największą liczbę podań (71), osiągając przy tym najwyższą celność (93%).

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN