Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-03 16:00:00
Newsletter

Carlitos: Piłka jest zabawą

Autor: Kamil Majewski, Przemysław Gołaszewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Janusz Partyka
- Piłka nożna to moja praca i pasja - to całe moje życie. Czerpię z uprawiania tej dyscypliny sportu ogromną przyjemność nie tylko podczas meczów, ale również podczas treningów. Futbol jest zabawą - mówi w wywiadzie dla Legia.com napastnik Legii, Carlitos.

Legia.com: - Siedem goli po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego. Jesteś zadowolony?

Carllitos: - Tak, jestem zadowolony z tego wyniku. Bardziej jednak cieszy mnie to, że drużyna krok po kroku rozwija się i pnie w górę ligowej tabeli. Z każdym meczem wyglądamy coraz lepiej i coraz lepiej rozumiemy wizję trenera Ricardo Sa Pinto. Siedem goli to dobry wynik, ale jestem też przekonany, że coraz częściej będę trafiał do siatki, ponieważ czuję, że moja forma i forma drużyny rosną.

- Twoim celem jest obrona korony króla strzelców LOTTO Ekstraklasy? Oprócz goli, na Twoim koncie są również trzy asysty.
- Oczywiście. Wierzę, że jestem w stanie to zrobić. Co do asyst – bardzo lubię podawać do moich kolegów. Uwielbiam asystować, uwielbiam zdobywać bramki, ale przede wszystkim uwielbiam wygrywać. Każdy sposób, w jaki mogę przybliżyć drużynę do zwycięstwa, sprawia mi ogromną satysfakcję. Rolą napastnika jest zapewnienie zespołowi goli, ale przecież można to robić zarówno strzelając do bramki, ale też podając idealną piłkę do partnera.

 

 

- Który mecz uznajesz za najlepszy w swoim wykonaniu w barwach Legii?  
- Zdecydowanie spotkanie z Górnikiem Zabrze. Nie tylko ja czułem się podczas niego bardzo dobrze. Cały zespół zaprezentował się fantastycznie. Atmosfera na stadionie była niesamowita i wszyscy czuliśmy się niesieni przez kibiców. Tamten mecz sprawił nam wiele radości, ponieważ czuliśmy, że gramy piłkę, jaką wszyscy ludzie związani z Legią chcą oglądać.

- W tym roku przed wami jeszcze czetry mecze ligowe i jeden o Puchar Polski - celujecie w komplet punktów?
- Chcielibyśmy zdobyć przed zimową przerwą jak najwięcej punktów. Dla całego zespołu zdobycie kompletu „oczek” w dwóch ostatnich meczach przed własną publicznością jest sprawą priorytetową. Nie chodzi tylko o to, że zagramy przed własnymi kibicami. Wiemy też, że do pierwszego miejsca w tabeli tracimy pięć punktów i nie możemy już popełniać błędów. Na wyjazdach także gramy o pełną pulę. Celem jest przede wszystkim obrona tytułu mistrzowskiego, a do tego zwycięstwa są niezbędne.

- Zazwyczaj uśmiechasz się, nawet po nieudanej akcji. Wygląda na to, że piłka nożna sprawia Ci olbrzymią przyjemność. 
- Piłka nożna to moja praca i pasja - to całe moje życie. Czerpię z uprawiania tej dyscypliny sportu ogromną przyjemność nie tylko podczas meczów, ale również podczas treningów. Każdy piłkarz powinien tak podchodzić do tej pięknej dyscypliny. Jesteśmy szczęściarzami, że możemy ją uprawiać. Futbol jest zabawą, to bardzo specyficzny sport.

 

 

- Z którymi zawodnikami Legii masz najlepszy kontakt?
- Cały zespół jest jak jedna wielka rodzina. Szczególnie dobrze dogaduję się z takimi zawodnikami jak Cafu, Andre Martins czy Inaki Astiz. Muszę jednak przyznać, że fakt, iż rozmawiamy w tym samym języku, nie jest w tym przypadku decydujący, ponieważ w szatni i tak dominuje język angielski. Najważniejsze, że wszyscy dobrze ze sobą żyjemy i świetnie się czujemy w swoim towarzystwie. Atmosfera z szatni przekłada się później na postawę drużyny na boisku, więc trzeba o nią bardzo dbać.

- W ostatnich tygodniach coraz lepiej wygląda Twoja współpraca z Dominikiem Nagyem.
- Dominik to wspaniały zawodnik. Bardzo się cieszę, że nasza współpraca układa się coraz lepiej. Wszystkie nasze zagrania wychodzą absolutnie naturalnie, nie skupiamy się specjalnie podczas treningów na szlifowaniu tej współpracy. Dobrze się rozumiemy podczas meczów, ale też poza boiskiem i owoce tego widać później na murawie. Dominikowi, tak samo jak mnie, gra w piłkę sprawia wielką radość.

- Jak Ci się żyje w Warszawie? 
- Warszawa to wspaniałe miasto, jestem tu bardzo szczęśliwy. Nie żałuję, że dołączyłem do Legii. Ten klub jest jak rodzina, a atmosfera, jaka w nim panuje, jest fantastyczna. Niesamowity jest też związek klubu z miastem. To, w jaki sposób Legia jest wpisana w Warszawę, dodaje wyjątkowej otoczki. Warszawa żyje Legią.

 

 

- Czujesz się gwiazdą polskiej ligi? 
- Nie mam takiego poczucia. Oczywiście to bardzo miłe, że kibice doceniają moje starania. Dodaje to jeszcze większej motywacji, bo czujesz, że twoja praca sprawia komuś radość. Osobiście jednak skupiam się wyłącznie na wykonywaniu swoich obowiązków. Popularność nie sprawia, że wygrywasz mecze, wszystko trzeba poprzeć ciężką, codzienną pracą.

- Jakie są największe różnice pomiędzy Legią a Wisłą? 
- Nie lubię poruszać tematu różnic pomiędzy tymi klubami. Największą jest z pewnością ta, że Legia to największy klub w Polsce, który co roku walczy o tytuł mistrzowski. Obecnie skupiam się tylko na Legii. Chcę dać tej drużynie wszystko co w mojej mocy.

- Która drużyna będzie waszym największym rywalem w walce o to trofeum? 
- Ciężko jest wskazać konkretną drużynę. Liga jest bardzo wyrównana, każdy może wygrać z każdym, co mieliśmy już okazję zobaczyć podczas trwającego sezonu. Obrona mistrzostwa Polski z pewnością nie przyjdzie nam łatwo, ale taki jest nasz cel. Aby ponownie zdobyć tytuł nie możemy bać się żadnego z rywali. Musimy robić swoje, a wtedy pojawią się też konkretne sukcesy.


 

Wywiad ukazał się w Programie meczowym "Legia VS" wydanym z okazji meczu Legii Warszawa z Koroną Kielce.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN