Legia Warszawa
vs Rangers F.C.
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-09-25 14:00:00
Newsletter

Chojniczanka - Legia: Był taki dwumecz...

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
Zaledwie dwukrotnie w swojej historii Legia Warszawa mierzyła się z Chojniczanką Chojnice. Obydwa mecze odbyły się w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski w sezonie 2015/2016. Wojskowi pewnie pokonali w dwumeczu drużynę z Grodu Tura i zameldowali się w kolejnej rundzie Turnieju Tysiąca Drużyn.

Chojniczanka Chojnice udział w tamtej edycji Pucharu Polski rozpoczęła od 1/32 finału. W swoim pierwszym meczu podopieczni ówczesnego trenera, Mariusza Pawlaka, wypunktowali Siarkę Tarnobrzeg 4:1, wszystkie bramki zdobywając już w pierwszej połowie. W kolejnej rundzie rywalem chojniczan była gdyńska Arka. Spotkanie pełne było dramaturgii, zespół z Chojnic zdołał, za sprawą Tomasza Mikołajczaka, wyrównać na 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Po 90 minutach wynik brzmiał 1:1, dlatego rozjemca tego spotkania Artur Aluszczyk zarządził dogrywkę. Dodatkowe pół godziny gry nie przyniosło zmiany rezultatu, o awansie miały zadecydować zatem rzuty karne. Te lepiej wykonywali zawodnicy z Chojnic zwyciężając ostatecznie 3:2. W 1/8 finału los przydzielił Chojniczance GKS Bełchatów. Mecz ten również nie skończył się po 90 minutach gry. Czas regulaminowy zakończył się wynikiem 1:1, a bramkę na wagę awansu do ćwierćfinału zdobył w 116. minucie Maciej Rogalski.

 

 

Warszawska Legia grę w Pucharze Polski rozpoczęła wówczas od 1/16 finału. Jako pierwsi na drodze Wojskowych do finału stanęli gracze Górnika Łeczna. Ówczesny trener zespołu, Henning Berg zdecydował się na wystawienie nieco rezerwowego składu, korzystając z usług m.in. Pablo Dyego, Roberta Bartczaka, Adama Ryczkowskiego czy Rafała Makowskiego. Mimo to legioniści od początku spotkania odważnie zaatakowali. Już w 3. minucie, właśnie po dośrodkowaniu Brazylijczyka dobrą okazję do strzelenia gola miał Marek Saganowski. Gospodarze odpowiedzieli po kwadransie, jednak na raty strzał Jakuba Świerczoka obronił Dusan Kuciak. Zawodnicy z Łęcznej opór legionistom stawiali do 72. minuty, kiedy to strzałem głową, po dośrodkowaniu Bartosza Bereszyńskiego, bramkę zdobył Marek Saganowski. Wynik meczu ustalił 10 minut później Aleksandar Prijović.

 

 

W kolejnej rundzie zadanie miało być o wiele trudniejsze, legionistów czekało bowiem spotkanie z Lechią Gdańsk. Prowadzenie Legii dał w 24. minucie strzałem głową Aleksandar Prijović, który skorzystał z gapiostwa obrońców gdańskiego zespołu. 10 minut później Serb mógł podwyższyć stan spotkania, przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem gdańszczan, Marko Mariciem. Wynik do przerwy nie zmienił się mimo, iż na kilka minut przed końcem pierwszej połowy fantastycznej okazji dla Lechii nie wykorzystał Bruno Nazario. W drugiej części spotkania istniała już tylko Legia. W 62. minucie drugą bramkę dla zespołu w białych koszulkach zdobył Nemanja Nikolić, dobijając strzał Tomasza Brzyskiego z rzutu wolnego. To właśnie Brzyski w 75. minucie dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Igora Lewczuka, a środkowy obrońca strzelił gola na 3:0. Na pięć minut przed końcem drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Aleksandar Prijović. W międzyczasie honorowego gola strzelili gdańszczanie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla Legii.

 

 

1/4 finału Pucharu Polski miała odbyć się już w formie dwumeczu. Pierwsze spotkanie rozegrane zostało 28 października 2015 roku w Chojnicach. „Ćwiczyliśmy dużo wariantów ofensywnych, spróbujemy nimi zaskoczyć przeciwnika. Na pewno nie położymy się przed nimi” – zapowiadał przed meczem trener Chojniczanki. Za słowami poszły czyny, gospodarze rozpoczęli mecz bezkompromisowo i zaatakowali faworyta z Warszawy. Pierwszą dobrą okazję piłkarze Chojniczanki stworzyli w 17. minucie, jednak strzał przewrotką Andrzeja Rybskiego Arkadiusz Malarz zdołał wybronić. Sześć minut później Legia wyszła na prowadzenie. Bardzo dokładne dośrodkowanie z lewej strony Michała Kucharczyka wykorzystał Stojan Vranjes. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy na strzał z dalekiej odległości zdecydował się napastnik Chojniczanki, Patryk Mikita. Niezwykle mocne uderzenie zaskoczyło golkipera Legii i, ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych na stadionie kibiców, wpadło w samo okienko. Bardzo trudny dla Wojskowych mecz zakończył się jednak szczęśliwie. Kluczowa była sytuacja z 78. minuty. W pole karne chojniczan przedarł się Guilherme. Brazylijczyk nieczysto trafił w piłkę, ta jednak trafiła do Ondreja Dudy, który bez problemu pokonał Damiana Podleśnego. Przed spotkaniem rewanżowym wynik dla podopiecznych Stanisława Czerczesowa, który zastąpił w trakcie sezonu na stanowisku trenera Berga, był więc przyzwoity.

 

 

Rewanż odbył się trzy tygodnie później na Stadionie Wojska Polskiego. Chojniczanka, podobnie jak przed własną publicznością, zaatakowała od pierwszego gwizdka sędziego. Już w 5. minucie kontratak tej drużyny wykończył Andrzej Rybski. Kwadrans później ten sam zawodnik powinien podwyższyć prowadzenie zespołu gości, jednak fatalnie przestrzelił z ok. 11 metra. Wydawało się, iż niewykorzystana okazja zemści się już dwie minuty później, bowiem do bramki Chojniczanki trafił Marek Saganowski. W momencie podania napastnik Legii był jednak na spalonym. Legioniści dopięli swego w 29. minucie, podanie ze skrzydła strzałem głową wykorzystał Vranjes. W przeciągu kolejnych 10 minut Wojskowi zdobyli kolejne dwie bramki. Najpierw z bliskiej odległości piłkę do bramki skierował Aleksandar Prijović, następnie kosmiczną bramkę z okolic 30 metra zdobył Tomasz Brzyski. Od tego momentu tempo spotkania wyraźnie spadło. Goście byli już praktycznie pogodzeni z faktem, iż to właśnie na ćwierćfinale zakończy się ich pucharowa przygoda. Ostatnią, jak się później okazało bramkę w meczu zdobył po upływie godziny gry Nemanja Nikolić. Ostatecznie dwumecz zakończył się pewnym zwycięstwem faworyzowanego zespołu z Warszawy.

 

 

W półfinale Wojskowi zmierzyli się z bydgoskim Zawiszą, którego pokonali w równie przekonującym stosunku. 2 maja 2016 roku, w finale rozgrywanym na PGE Narodowym Legia, po raz 18. w historii, zdobyła Puchar Polski. Dzięki bramce Aleksandara Prijovicia podopieczni Stanisława Czerczesowa pokonali Lecha Poznań 1:0.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN