Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-04-14 19:07:00
Newsletter

CLJ: Wygrana Legii ze Stomilem Olsztyn (1:0)

Autor: Jakub Wydra Fot. Jacek Prondzynski
W spotkaniu 23. kolejki grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów U19 drużyna Legii Warszawa pokonała 1:0 (0:0) Stomil Olsztyn. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Mateusz Grudziński w 55. minucie. Podopieczni Piotra Kobiereckiego umocnili się na pozycji lidera tabeli grupy wschodniej. Dzisiejsza wygrana była szesnastą w trwającym sezonie.

Mecz ze Stomilem po raz pierwszy w tym roku został rozegrany w Rembertowie. Od pierwszego gwizdka sędziego legioniści starali się narzucić rywalowi swoje warunki. Dłużej utrzymywali się przy piłce, próbowali rozgrywać po ziemi, grać atakiem pozycyjnym. Stomil nastawiony był na przeszkadzanie i grę z kontry. W pierwszych fragmentach spotkania dużo było walki, starć fizycznych - zdecydowanie mniej miłej dla oka gry czy sytuacji podbramkowych. W 8. minucie Łukasz Zjawiński znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał został zablokowany.

 

Wraz z upływem czasu Stomil grał bardziej ambitnie i wysoko podchodził do zawodników Legii. Im bliżej bramki gości, tym większe problemy mieli podopieczni Piotra Kobiereckiego, by wymienić ze sobą więcej niż dwa podania. Przyjezdni również nie stwarzali sobie zbyt wielu dogodnych okazji do pokonania Michała Gołuńskiego. Wysoki pressing graczy z Olsztyna i ich determinacja mogła robić wrażenie, ale mimo to legioniści zdawali się kontrolować przebieg meczu. Próbowali przedrzeć się pod bramkę Stomilu, raz prawą, raz lewą stroną boiska. Defensywa rywala radziła sobie jednak bez zarzutu. Po stronie Legii często brakowało precyzji, wiele podań nie dochodziło do adresata. Pod koniec pierwszej połowy Łukasz Zjawiński próbował indywidualnej akcji, ale w ostatniej chwili skutecznie interweniował obrońca. Kilka minut później z rzutu wolnego uderzał Mikołaj Neuman, ale futbolówka trafiła wprost w ręce bramkarza. Tuż przed gwizdkiem sędziego oznajmiającym przerwę pod polem karnym uaktywnił się Stomil, który dwukrotnie zagroził bramce Gołuńskiego. Najpierw w dobrej sytuacji zbyt słaby strzał oddał napastnik gości, a chwilę później po rzucie rożnym uderzenie z półwoleja poszybowało nad poprzeczką. Strzałem z dystansu odpowiedział Mateusz Grudziński, ale zabrakło siły i bramkarz bez problemu interweniował.

 

Od samego początku drugiej połowy legioniści nastawieni byli na jak najszybsze zdobycie bramki. Zawodnicy trenera Kobiereckiego rzucili się na rywala, gra toczyła się głównie na połowie Stomilu. Już w 50. minucie groźny strzał oddał wprowadzony po przerwie Łukasz Łakomy, piłka przeleciała jednak ponad bramką. Dwie minuty później po rzucie rożnym bliski strzelenia gola był Maciej Rosołek. Ciągłe ataki Wojskowych przynosiły kolejne rzuty rożne, po których nasi zawodnicy potrafili poważnie zagrozić bramce rywala. W końcu właśnie jeden z takich stałych fragmentów gry udało przekuć się na bramkę. W 55. minucie z lewego narożnika dośrodkował Mikołaj Neuman, do piłki dopadł Mateusz Grudziński i pokonał golkipera Stomilu.

 

Po strzeleniu gola gospodarze uspokoili swoją grę, nie oznaczało to jednak zmiany stylu i założeń. Legioniści w dalszym ciągu atakowali, szukając okazji do podwyższenia prowadzenia. Lider tabeli grupy wschodniej CLJ w drugiej połowie kontrolował sytuację, mając wyraźną przewagę w każdym aspekcie gry. Przeciwnik natomiast zaostrzył swoją grę, łapiąc kolejne żółte kartki. Przyjezdni praktycznie nie gościli nie połowie Legii, ta z kolei kreowała sobie kolejne okazje do oddania strzału. W 70. minucie nasi piłkarze powinni po raz drugi trafić do siatki rywala. Z lewej strony dośrodkował Patryk Konik, do piłki doszedł Maciej Rosołek i bardzo dobrze uderzył głową, ale niesamowitą paradą popisał się bramkarz Stomilu. Im bliżej końca meczu, tym przewaga naszego zespołu była coraz bardziej wyraźna, malała jednak liczba klarownych sytuacji. Sędzia dyktowała sporo rzutów wolnych na korzyść gospodarzy, ale żaden z nich nie przyniósł drugiej bramki. Stomil w drugiej połowie tylko raz zmusił Michała Gołuńskiego do zaprezentowania swoich umiejętności bramkarskich. W 85. minucie, po mądrze rozegranym rzucie wolnym, jeden z zawodników gości zdecydował się na mocny strzał z dystansu, ale skuteczną interwencją popisał się nasz bramkarz. Wynik do końca nie uległ już zmianie, więc legioniści odnieśli 16 zwycięstwo w 23 spotkaniu ligowym w tym sezonie. W dalszym ciągu podopieczni Piotra Kobiereckiego nie zaznali smaku porażki i pewnie przewodzą tabeli grupy wschodniej CLJ, mając na swoim koncie 55 punktów.

 

– To nie był dla nas łatwy mecz, szczególnie, że ostatnio gramy co trzy dni. Tym bardziej cieszymy się, że ten "maraton" gier kończymy kolejnym zwycięstwem. W pierwszej połowie gra była wyrównana. Rywal miał wówczas jeszcze siłę, by stawić nam opór, podejść do nas wysoko i nie pozwolić nam na stworzenie sobie zbyt wielu dogodnych okazji. W drugiej połowie zagraliśmy jednak zdecydowanie lepiej, zdominowaliśmy Stomil, strzeliliśmy gola, mieliśmy sporo sytuacji, by podwyższyć prowadzenie. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą i zasłużenie trzy punkty trafiają na nasze konto – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego kapitan Legii, Mateusz Szwed.

 

Kto zasłużył dziś na wyróżnienie? Między słupkami pewnym punktem był Michał Gołuński, który – choć nie miał zbyt wielu okazji do interwencji – w razie konieczności zawsze był na posterunku. Dobrze wychodził do dośrodkowań Stomilu ze stałych fragmentów gry, futbolówka niemal za każdym razem padała jego łupem. Maciej Rosołek starał się rozgrywać piłkę, szukał otwierających podań, sam dochodził do strzałów, choć pod koniec drugiej połowy wyraźnie opadł z sił. Na skrzydle aktywny był Mikołaj Neuman, w dodatku kilkukrotnie bardzo dobrze dośrodkował ze stałych fragmentów gry, a po jednym z nich zanotował asystę przy golu Grudzińskiego. Dobrą zmianę dał Łukasz Łakomy. W środku pola dobre zawody rozegrał Amos Thompson – starał się brać na swoje barki odpowiedzialność za grę, rozegranie, dużo biegał i walczył. Mateusz Grudziński solidnie zaprezentował się w defensywie, szukał strzałów z dystansu, zdobył zwycięską bramkę.

 

– Graliśmy konsekwentnie, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, wiedzieliśmy, że prędzej czy później taka gra przyniesie efekt. W drugiej połowie Stomil opadł z sił, co my szybko wykorzystaliśmy i strzeliliśmy gola. Do końca meczu inicjatywa była po naszej stronie i to my sięgnęliśmy dziś po komplet punktów – ocenił po spotkaniu zdobywca jedynej bramki.

 

Legia Warszawa – Stomil Olsztyn 1:0 (0:0)

 

Bramka: Grudziński 55'

Legia: Gołuński – Szwed, Czach, Grudziński, Konik – Neuman, Mydlarz, Shapiro-Thompson, Sitek (Łakomy 46') – Rosołek – Zjawiński. 

 

Trener: Piotr Kobierecki


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN