Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-08-02 11:00:00
Newsletter

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą

Autor: Michał Kacner Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
Po porażce Legii z Astaną w stolicy Kazachstanu został jeszcze do rozegrania rewanż przy Łazienkowskiej. Niekorzystny wynik z pierwszego meczu wcale nie oznacza, że już żegnamy się z marzeniami o Lidze Mistrzów UEFA. W historii występów legionistów w rozgrywkach o europejskie puchary, pięciokrotnie udało się odwrócić losy dwumeczu w przypadku przegranej na boisku rywala. Tym razem nie może być inaczej!

Pierwszy raz udało się odrobić straty jeszcze w rozgrywkach o Puchar Miast Targowych. W 1/16 finału tych rozgrywek mierzyliśmy się z KSV Waregem. Na wyjeździe przegraliśmy różnicą jednej bramki, zaś u siebie wygraliśmy 2:0, a decydującego o awansie do kolejne rundy gola zdobył na minutę przed końcem meczu skrzydłowy Wojskowych Robert Gadocha. Bramkę w tym spotkaniu - wyrównującą stan rywalizacji w tym dwumeczu - zdobył osiem minut przed przerwą Kazimierz Deyna.

 

 

Puchar Miast Targowych (1/16 finału):

 

6 listopada 1968 r.

KSV Waregem - Legia 1:0 (1:0)

Eric Lambert (37, k.)

 

12 listopada 1968 r.

Legia - KSV Waregem 2:0 (0:0)

Kazimierz Deyna (38), Robert Gadocha (89)

 

 

***

 

Kolejny raz Legia straty odrabiała już dwa lata później - w rozgrywkach o Puchar Europy Mistrzów Klubowych. Legioniści rywalizowali wówczas ze Standardem Liege i napisali identyczny scenariusz, jak w dwumeczu z Waregem. Porażka 0:1 w pierwszym meczu i wygrana 2:0 w rewanżu, dała Wojskowym awans do kolejnej fazy rozgrywek. Tym razem jednak piłkarze z Łazienkowskiej dość szybko odrobili straty, strzelając gole w 7. i 20. minucie potyczki z Belgami.

 

 

Puchar Klubowych Mistrzów Europy (1/8 finału):

 

21 października 1970 r.

Royal Standard Club de Liege - Legia 1:0 (0:0)

Louis Pilot (77)

 

4 listopada 1970 r.

Legia - Royal Standard Club de Liege 2:0 (2:0)

Jan Pieszko (7), Janusz Żmijewski(20)

 

 

***

 

W roku 1996 Wojskowym udało się odrobić straty z pierwszego meczu w rywalizacji z Panathinaikosem i awansować do kolejnej rundy rozgrywek o Puchar UEFA. Drużyna prowadzona wówczas przez Władysława Stachurskiego została pokonana w Grecji przez gospodarzy 4:2. W spotkaniu rewanżowym w Warszawie legioniści musieli więc osiągnąć korzystny rezultat - np. 2:0. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła żadnych bramek i wydawało się, że awans się oddalał. Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę Legia ruszyła jednak do ataku, co zaowocowało bramką zdobytą przez Marcina Mięciela. Od tego momentu Panathinakos ograniczał się już tylko do obrony. Zawodnicy Legii, wspierani przez znakomicie dopingujących fanów, niemal nie schodzili z połowy rywali, ale nie przynosiło to żadnych rezultatów. Nadszedł jednak doliczony czas gry i po jednym z ataków gospodarze wywialczyli rzut rożny. W całym zamieszaniu największym sprytem wykazał się Cezary Kucharski i wpakował piłkę do siatki! Na trybunach zapanowała euforia, do końca meczu nic się nie zmieniło i legioniści mogli świętować awans do kolejnej rundy.

 

 

Puchar UEFA (I runda):

 

11 września 1996 r.

Panathinaikos - Legia 4:2 (3:2)

Nikolaos Limberopulos (26, 36), Alexandros Alexoudis (34), Georgios Georgiadis (80) - Dariusz Czykier (3), Cezary Kucharski (45)

 

24 września 1996 r.

Legia - Panathinaikos 2:0 (0:0)

Marcin Mięciel (53), Cezary Kucharski (90)

 

 

***

 

Trzy lata później w I rundzie rozgrywek o Puchar UEFA legioniści rozgrywali dwumecz z cypryjskim zespołem Anorthosisem Famagusta. O tym, że nie jest to amatorska drużyna przekonaliśmy się bardzo szybko - porażka w pierwszym meczu 0:1 oznaczała, że w Warszawie będzie trzeba odrabiać straty. W awans do kolejnej rundy wierzyli nie tylko piłkarze, ale i kibice, których osiem tysięcy zasiadało tego dnia na trybunach. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale po przerwie drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę rzuciła się do ataku. Strzelanie rozpoczął Marcin Mięciel, następnie Sylwester Czereszewski zdobył bramkę na wagę awansu.

 

 

Puchar UEFA (I runda):

 

16 września 1999 r.

Anorthosis - Legia 1:0 (0:0)

Panayiotis Engomitis (85) 

 

30 września 1999 r.

Legia - Anorthosis 2:0 (0:0)

Marcin Mięciel (47), Sylwester Czereszewski (68)

 

***

 

Ostatnie odrobienie strat przez legionistów w dwumeczu rozgrywek o europejskie puchary, powinien pamiętać prawie każdy kibic naszej drużyny. W 2012 roku graliśmy SV Reid. W Austrii niespodziewanie przegraliśmy 1:2 i w Warszawie trzeba było dać z siebie wszystko. Początek meczu był bardzo zacięty, dopiero przed końcem pierwszej połowy legioniści zdobyli bramkę na 1:0 i mogli zejść z podniesionymi głowami do szatni. Druga część spotkania, to dwa szybko strzelone gole dla legionistów (Radovicia i Ljuboji) i awans był już prawie pewny. Niestety późniejsza czerwona kartka dla Ivicy Vrdoljaka i bramka dla Austriaków wprowadziła trochę nerwowości, ale ostatecznie Wojskowi cieszyli się z awansu do kolejnej rundy. Rado, „Jędza”, czy Jacek Magiera - oni byli częścią tamtej drużyny, a więc wciąż pamiętają jak odrabiać straty. „Magik” był wówczas asystentem trenera Jana Urbana, teraz sam dowodzi naszą drużyną.

 

 

Liga Europy (III runda eliminacyjna):

 

2 sierpnia 2012 r.

SV Ried - Legia 2:1 (0:0) 

Rene Gartler (52), Anel Hadzić (62) - Daniel Ljuboja (85)

 

9 sierpnia 2012 r.

Legia - SV Ried 3:1 (1:0)

41’ Marek Saganowski (41), Miroslav Radović (55), Daniel Ljuboja (63) - Robert Zulj (76)

 

 

***

 

Historia pokazuje, że odrobienie strat jest możliwe. Oczywiście to tylko statystyki i każdy mecz rządzi się swoimi prawami. W naszej krwi jest jednak walka do końca i tak też będzie w meczu rewanżowym Legii z FK Astana. Walka do ostatniej sekundy!

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN