Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-08-23 16:00:00
Newsletter

Dwie drużyny, cel ten sam

Autor: Jakub Jarząbek Fot. grafika: Tomasz Grzybek
We wtorkowym meczu z Dundalk FC legioniści staną przed szansą powtórzenia wyczynu legendarnej drużyny z sezonu 1995/96, która po wyeliminowaniu IFK Goeteborg awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Czekając na emocje meczu rewanżowego, szukamy analogii i różnic pomiędzy obydwoma zespołami.

Kadra

 

Na początek przypomnijmy sobie kadry legendarnej już drużyny sprzed 21 lat i obecnego zespołu Wojskowych:

 

Legia Warszawa 1995/96:

 

Bramkarze: Maciej Szczęsny, Grzegorz Szamotulski, Tomasz Borkowski
Obrońcy: Jacek Bednarz, Marcin Jałocha, Marek Jóźwiak, Zbigniew Mandziejewicz, Piotr Mosór, Krzysztof Ratajczyk, Jacek Zieliński
Pomocnicy: Adam Fedoruk, Jacek Kacprzak, Grzegorz Lewandowski, Radosław Michalski, Leszek Pisz, Jerzy Podbrożny, Ryszard Staniek, Tomasz Wieszczycki, Tomasz Unton
Napastnicy: Andrzej Kubica, Cezary Kucharski, Annor Aziz

 

Legia Warszawa 2016/17:

 

Bramkarze: Radosław Cierzniak, Arkadiusz Malarz, Radosław Majecki
Obrońcy: Igor Lewczuk, Łukasz Broź, Bartosz Bereszyński, Tomasz Brzyski, Adam Hlousek, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Mateusz Wieteska
Pomocnicy: Michał Kopczyński, Stojan Vranjes, Kasper Hamalainen, Michaił Aleksandrow, Thibault Moulin, Steeven Langil, Vadis Odjidja Ofoe, Tomasz Jodłowiec, Guilherme, Michał Kucharczyk
Napastnicy: Sadam Sulley, Nemanja Nikolić, Aleksandar Prijović, Jarosław Niezgoda

 

Widzimy zatem, że liczniejsza jest kadra obecnej drużyny Wojskowych, prowadzonej przez Besnika Hasiego. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka – przede wszystkim europejskie drużyny grają obecnie więcej spotkań, niż w latach 90-tych. Wiąże się to ze zwiększeniem meczów w europejskich pucharach – przez większą liczbę drużyn dużo bardziej rozbudowane są eliminacje do Ligi Mistrzów i Ligi Europy, jak i same fazy grupowe tych pucharów w porównaniu do analogicznych europejskich rozgrywek w przyszłości. Ponadto zmieniono format rywalizacji w ekstraklasie, w której obecnie drużyny rozgrywają aż 37 spotkań w sezonie.

 

Ustawienie taktyczne

 

Zmieniły się kadry, zmieniły się rozgrywki, zmienił się też styl gry prezentowany przez europejskie drużyny. Nie może zatem dziwić fakt, że również myśl taktyczna szkoleniowców uległa modyfikacji, co najlepiej widać po ustawieniach formacji, jakimi kieruje się obecny trener Legii.

 

Paweł Janas, prowadzący Legię Warszawa w roku 1995/1996, ustawiał swój zespół w formacji 3-5-2. W tym ustawieniu rdzeń gry obronnej stanowi trzech środkowych obrońców. Wówczas nie były popularne ustawienia z czwórką defensorów, z których dwóch to obrońcy boczni. Ich rolę w obronie spełniali skrajni boczni pomocnicy, którzy mieli jednak również wiele ofensywnych obowiązków. Formację ataku stanowiło z kolei dwóch klasycznych, środkowych napastników. W najtrudniejszych meczach w Lidze Mistrzów trener Janas dokonywał małej modyfikacji, na pozycji napastnika wystawiając Jerzego Podbrożnego.

 

Jak na razie, w meczach LOTTO Ekstraklasy w drużynie Wojskowych mamy do czynienia z rotacją składu, wynikającą z obciążeń gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. W związku z tym trener Besnik Hasi zmienia również czasem ustawienie taktyczne swojej drużyny, próbując na przykład formacji z dwoma napastnikami. Zupełnie inaczej jest w meczach eliminacji Ligi Mistrzów. Tutaj albański szkoleniowiec jest wierny formacji 4-3-3. Należy zwrócić na kilka ważnych zagadnień taktycznych z niej wynikających. Ważną rolę odgrywają w nim skrajni boczni obrońcy, którzy muszą pracować praktycznie na całej długości boiska. W środku pola mamy trójkę zawodników, z których jeden jest usposobiony nieco bardziej defensywnie, a pozostała dwójka obowiązki w defensywie i ataku powinna rozdzielać po równi. Mamy zatem rezygnację z ustawienia z typowym rozgrywającym, inaczej nazywanym „dziesiątką”. Formację ataku stanowi trzech zawodników, z których dwaj to typowi skrzydłowi, którzy mają zadanie wypracować jak najwięcej sytuacji jednemu środkowemu napastnikowi.

 

Trenerzy

 

Podstawowa różnica jest oczywista – w 1995 roku Legię trenował Polak, obecnie obcokrajowiec. Możemy jednak znaleźć kilka podobieństw. Obaj przejęli Legię w momencie, w którym mieli już do tego odpowiednie doświadczenie, jednak jednocześnie byli bliżej początku, niż końca kariery trenerskiej. Paweł Janas był wcześniej asystentem Janusza Wójcika w olimpijskiej reprezentacji Polski, która zdobyła srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Później wraz z tym trenerem przyszedł na Łazienkowską, a gdy po rundzie jesiennej sezonu 1993/94 Wójcik odchodził z  Legii, zdecydowano się powierzyć zespół jego dotychczasowemu asystentowi - Janasowi. Z kolei Besnik Hasi do tej pory był trenerem Anderlechtu Bruksela, gdzie zaczął pracę po zakończeniu kariery piłkarskiej i wcześniejszej grze w tym klubie przez sześć lat. Legia Warszawa jest jego drugą drużyną w karierze szkoleniowej, w zupełnie nowym środowisku, co czyni tę sytuację jeszcze większym wyzwaniem, niż praca w wielokrotnym mistrzu Belgii. 

 

Więcej „stranierich”

 

Zmieniła się również struktura narodowościowa, z jaką mamy do czynienia w danej drużynie. 21 lat temu trzon zespołu Wojskowych stanowili Polacy. Jedynym obcokrajowcem w kadrze tej drużyny był napastnik Annor Aziz, który jednak jeszcze w trakcie sezonu przestał być graczem Legii.

 

Skład narodowościowy obecnej Legii Warszawa jest znacznie bardziej urozmaicony. Oprócz Polaków znajdziemy w nim Czecha, Bośniaka, Fina, Francuza, Bułgara, Belga, Szwajcara, Węgra, Brazylijczyka, Ghanijczyka, czy reprezentanta Martyniki.

 

Wielu reprezentantów

 

To element wspólny dla obu drużyn Wojskowych. W kadrze zarówno jednej, jak i drugiej znajduje się cała masa graczy, którzy w swojej karierze mieli okazję wystąpić w reprezentacji swojego kraju. Różnica jest tylko jedna – drużyna z sezonu 1995/96 to sami reprezentanci Polski, obecna to mieszanka reprezentantów wielu krajów. Oprócz Polaków w swoich drużynach narodowych wystąpili Adam Hlousek, Steeven Langil, Vadis Odjidja Ofoe, Stojan Vranjes, Nemanja Nikolić, Michaił Aleksandrow i Kasper Hamalainen. Poniżej pełne zestawienie reprezentantów kraju w obu drużynach:

 

Legia 1995/96 - Maciej Szczęsny, Grzegorz Szamotulski, Jacek Bednarz, Marcin Jałocha, Krzysztof Ratajczyk, Marek Jóźwiak, Jacek Zieliński, Adam Fedoruk, Grzegorz Lewandowski, Radosław Michalski, Leszek Pisz, Jerzy Podbrożny, Ryszard Staniek, Tomasz Wieszczycki, Cezary Kucharski

 

Legia 2016/17 – Radosław Cierzniak, Bartosz Bereszyński, Łukasz Broź, Tomasz Brzyski, Adam Hlousek, Igor Lewczuk, Michał Pazdan, Jakub Rzeźniczak, Michaił Aleksandrow, Kasper Hamalainen, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk, Steeven Langil, Vadis Odjidja Ofoe, Stojan Vranjes, Nemanja Nikolić

 

Droga do Ligi Mistrzów

 

Różna jest też droga, jaką musiały przejść obie drużyny, aby trafić do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W sezonie 1995/1996 Legia musiała pokonać jednego rywala – szwedzki IFK Goeteborg. Po zwycięstwie 1:0 w Warszawie, w dramatycznym meczu w Goeteborgu bramki dla Wojskowych zdobyli Pisz i Bednarz, a zwycięstwo 2:1 zagwarantowało im miejsce w europejskiej elicie.

 

Obecnie, w związku ze zmianą kształtu europejskich pucharów ta droga jest dłuższa. Liczba uczestników Ligi Mistrzów została zwiększona do 32, a udział w niej mają umożliwiony takźe zespoły, które w czołowych ligach europejskich zajęły miejsca 2-4. Większa jest też liczba członków europejskiej federacji piłkarskiej. To wszystko skutkuje dużo bardziej rozbudowanym systemem eliminacji przed fazą grupową. Legia Warszawa, aby mieć szansę do niej trafić, musiała już pokonać bośniacki HSK Zrinjski Mostar oraz słowacki AS Trencin. Teraz na jej drodze stanął Dundalk FC, a zwycięzca tej rywalizacji spełni swoje marzenie o grze w fazie grupowej tych rozgrywek.

 

21 lat różnicy, cel ten sam

 

Możemy zatem znaleźć sporo podobieństw, jak i różnic pomiędzy drużyną Wojskowych, która 21 lat temu grała w Lidze Mistrzów, jak i drużyną, która we wtorek stanie przed szansą awansu do tych rozgrywek. Tamci zawodnicy mają dziś status bohaterów jednego pokolenia kibiców Wojskowych, obecni mają teraz swoją szansę na zapisanie się złotymi zgłoskami w historii naszego Klubu. Aby tego dokonać, trzeba uzyskać pozytywny rezultat w rewanżowym spotkaniu z Dundalk FC. Legia Warszawa 1995/1996 już weszła do historii polskiego futbolu, obecna ma teraz na to szansę. Panowie, zróbcie to!


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN