Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-07 14:00:00
Newsletter

Historia jednej fotografii (22)

Autor: Janusz Partyka Fot. Włodzimierz Sierakowski/FotoSport
15 października 1997 roku, 10. kolejka ligi polskiej. Na stadionie przy ulicy Łukasiewicza 34 piłkarze Legii pokonali ówczesną Petrochemię 2:1, odnosząc tym samym pierwsze wyjazdowe zwycięstwo z drużyną z Płocka w historii. W zespole Mirosława Jabłońskiego zagrał m.in. Kenneth Zeigbo, który w sezonie 1997/97 był jedynym obcokrajowcem, który bronił barw Wojskowych w meczach ligowych.

 

W październiku 1997 roku płocczanie - jeszcze jako Petrochemia - podejmowali Legię na własnym boisku i ulegli jej 1:2. Gole w tym meczu strzelali Bartosz Karwan (79) i Ryszard Staniek (88). W ekipie szkoleniowca Mirosława Jabłońskiego występował wówczas nigeryjski napastnik Kenneth Zeigbo (na zdjęciu w walce o piłkę z Marcinem Janusem). „Spoko” - bo tak nazywali go koledzy z boiska oraz kibice - bramki wówczas nie zdobył, ale na boisku popisywał się niekonwencjonalnymi zagraniami. W sezonie 1997/98 w 35-osobowej kadrze klubu z Łazienkowskiej było siedmiu zagranicznych zawodników, ale tylko Nigeryjczyk Zeigbo zaliczał minuty na ligowych boiskach. Ogółem w tamtym sezonie rozegrał 20 meczów i strzelił pięć goli. Oprócz niego w klubie trenowali również Patrick Ndah (Nigeria), Frankline Mudoh (Kamerun), Rowland Eresaba (Nigeria), Peter Nwoji (Nigeria) i Roman Oreszczuk (Rosja), lecz żaden z nich nie pojawił się boisku nawet przez minutę. Ciekawostką jest fakt, że Zeigbo musiał rywalizować z aż... jedenastoma innymi napastnikami, którzy byli w kadrze klubu z Łazienkowskiej - Sylwestrem Czereszewskim, Romanem Koseckim, Cezarym Kucharskim, Danielem Małkiewiczem, Marcinem Mięcielem, Maciejem Sawickim, Dariuszem Solnicą, Piotrem Włodarczykiem, a także wspomnianymi wcześniej Eresabą, Nwojim i Oreszczukiem.

 

Kenneth Zeigbo to jeden z pięciu Nigeryjczyków w historii, którzy reprezentowali barwy naszego klubu. „Spoko” trafił do Warszawy z nigeryjskiego Enugu Rangers, występując wcześniej w NEPA Lagos, w barwach którego był najlepszym strzelcem nigeryjskiej ekstraklasy. Napastnik przyszedł do Legii latem 1997 roku i w Wojskowych barwach zadebiutował w inaugurującym sezon meczu o Superpuchar Polski z Widzewem Łódź. Był to debiut na wskroś udany - jego nowa drużyna pokonała wówczas odwiecznego rywala 2:1, a Nigeryjczyk zdobył jedną z bramek po przepięknym strzale lobem. Wszyscy wierzyli, że przy Łazienkowskiej rodzi się nowa gwiazda oraz idol warszawskiej publiczności. Sam piłkarz po latach tak wspomniał początki gry w Legii w materiale dla magazynu „Four Four Two”: - To było super trafienie. Mówię o tym, bo ten piękny gol w debiucie spowodował chyba, że ludzie mnie zapamiętali. Po meczu poszliśmy do jakiegoś klubu. (...) To była super noc i jeden z najfajniejszych momentów w Polsce.

 

W kolejnych miesiącach trwała udana passa nowego nabytku Legii. Zeigbo w rundzie jesiennej zanotował pięć trafień w dziesięciu występach. Prezentował do tego bardzo efektowny styl gry, pełen sztuczek, dryblingów i efektownych strzałów. Pokazał się także w meczu o Puchar Zdobywców Pucharów z Vicenzą, co zapewne miało potem wpływ na dalszy rozwój jego kariery. Niestety, w rundzie wiosennej prezentował nieco gorszą dyspozycję, zmagając się również z kontuzjami. Jego przygoda z Legią trwała rok. Po pierwszym sezonie w Warszawie zainteresowała się nim występująca w Serie A Venezia, która wypatrzyła go właśnie podczas występów w europejskich pucharach. W późniejszych latach Zeigbo występował w klubach arabskich, próbował również reaktywować karierę w zespołach z niższych lig włoskich. W jednym z nich - ASD Civitavecchia - zakończył karierę przegrywając z kontuzjami. Po zakończeniu kariery zajął się działalnością menedżerską, pomagając młodym nigeryjskim zawodnikom.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN