Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-13 14:40:00
Newsletter

Historia jednej fotografii (5)

Autor: Janusz Partyka, Wiktor Bołba Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
Dziś w cyklu ''Historia jednej fotografii'' zdjęcie z roku 1972. Przy okazji piątkowej potyczki ze Śląskiem warto wspomnieć, że właśnie przeciwko tej drużynie - 12 marca 1972 roku - swój ostatni mecz w barwach Legii rozegrał Lucjan Brychczy. Jego zawodnicza kariera przy Łazienkowskiej trwała dokładnie 6391 dni, co stanowi 17 lat i sześć miesięcy.

 

Swoje pierwsze spotkanie w barwach Wojskowych Lucjan Brychczy rozegrał 12 września 1954 roku przeciwko Ruchowi Chorzów. Ostatni raz trykot z „eLką” na piersi „Kici” założył 12 marca 1972 roku - podczas pucharowej wyjazdowej potyczki ze Śląskiem Wrocław (1:0). Rozegrał w tym spotkaniu 45 minut, po przerwie nie pojawił się już na boisku. Zmienił go pomocnik Marek Kołecki, który w Legii rozegrał tylko dwa mecze - właśnie w rozgrywkach o Puchar Polski w 1972 roku. W tym dniu Brychczy miał 37 lat i osiem miesięcy (starsi wiekiem w Legii byli jedynie Paweł Akimow i Marek Jóźwiak). Ogółem Lucjan Brychczy zagrał dla Legii 452 spotkania, w których strzelił 226 goli.

 

Na naszym zdjęciu kadr sprzed meczu Legia – Górnik, który odbył się 19 listopada 1972 roku. W Warszawie odbyło się wówczas uroczyste pożegnanie Lucjana Brychczego. Legendę Legii żegna legenda polskiego sportu Wacław Kuchar. Wgłębi stoi Kazimierz Deyna, a dalej Tadeusz Nowak, Lesław Ćmikiewicz i Jan Pieszko. „Kici”, który był już wówczas trenerem Wojskowych, nie wspomina najlepiej tego spotkania, jego podopieczni przegrali z Górnikiem 1:4.

 

„Ostatnim piłkarskim akcentem w 1972 roku był mecz z Górnikiem Zabrze rozegrany 19 listopada w Warszawie. Starcie z zabrzanami miało się odbyć w 12. kolejce, ale ze względu na udział obu drużyn w europejskich pucharach zostało przełożone na koniec rundy. Spotkanie miało szczególny wymiar w historii Legii, przed jego rozpoczęciem odbyło się bowiem oficjalne pożegnanie legendy klubu, Lucjana Brychczego. 'Kiciemu', który po raz ostatni wystąpił w barwach Wojskowych pół roku wcześniej i niedługo potem objął zespół w roli trenera, dziękował m.in. Wacław Kuchar, legenda polskiego sportu i dawny szkoleniowiec Legii. To był w ogóle czas pożegnań. Mecz z zabrzanami był też ostatni, jaki w stołecznym klubie rozegrał Antoni Trzaskowski, przez lata stanowiący podporę defensywy drużyny z Łazienkowskiej. Nieco wcześniej, bo już w wyjazdowym spotkaniu z ŁKS, ostatni raz w barwach Legii wystąpił Bernard Blaut, mózg i jeden z liderów warszawskiego zespołu. Kończyła się pewna epoka... Pod względem sportowym spotkanie to nie przeszło do historii, choć pierwsze fragmenty wskazywały na to, że legioniści będą chcieli efektownie pożegnać wybitnego kolegę i trenera. W 18. min po rzucie wolnym Gadocha zdobył bramkę. Lewoskrzydłowy strzelił w swoim stylu - piłka zatoczyła łuk i wylądowała pod poprzeczką. Potem jednak kontuzji doznał Białas, który musiał opuścić boisko. Od tej pory w szeregi gospodarzy wkradło się zdenerwowanie, niemniej wydawało się, że wynik 1:0 przynajmniej do przerwy już się nie zmieni. Nadzieje na to rozwiał napastnik Górnika Andrzej Szarmach, który tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę strzelił wyrównującego gola. W drugiej części grali już tylko goście, legioniści biernie się temu przyglądali. Skończyło się porażką gospodarzy 1:4. Dla stołecznego zespołu oznaczało to spędzenie przerwy zimowej na dalekiej 8. pozycji, z 6-punktową stratą do lidera z Zabrza. Po trzech wygranych, sześciu remisach i czterech porażkach trudno było, zresztą, liczyć na więcej” - pisze o tym meczu na łamach „Księgi Stulecia” Legii Wiktor Bołba.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN