Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-03-07 12:00:00
Newsletter

Historia jednej fotografii (8)

Autor: Janusz Partyka Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii Źródło: Wiktor Bołba / Księga Stulecia Legii Warszawa
W dzisiejszym odcinku ''Historii jednej fotografii'' przedstawiamy zdjęcie z 18 września 1957 roku. Tego dnia na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej legioniści podejmowali Lechię Gdańsk i odnieśli jedno z najwyższych ligowych zwycięstw w swojej historii.

 

Na naszej fotografii z września 1957 roku interwencji bramkarza gości Henryka Gronowskiego przyglądają się - obrońca Lechii Aleksander Kupcewicz oraz legioniści - Marceli Strzykalski i Lucjan Brychczy. W głębi widoczny także Longin Janeczek. Najwyższe ligowe zwycięstwo Legii nad Lechią, to właśnie 8:1, które Wojskowi odnieśli ponad sześć dekad temu. Taki rezultat w meczach obydwu drużyn padł zresztą dwukrotnie - także 8 czerwca 1963 roku. To jedne z najwyższych ligowych zwycięstw w całej historii Legii. W pierwszym starciu z Lechią w sezonie 1957 (grano wówczas systemem wiosna-jesień), do którego doszło 7 kwietnia, legioniści ulegli gdańszczanom 0:1. 

„Start w rozgrywkach nie był udany, legioniści przegrali w Gdańsku (0:1), z czym nie mógł się pogodzić Czesław Ciupa. Minutę przed końcem meczu obraził sędziego i został wyrzucony z boiska. Wyprawa nad morze źle się skończyła także dla Brychczego. Grał z bólem brzucha, a po powrocie do Warszawy trafił na obserwację do szpitala. Po dwóch porażkach Legia wylądowała na przedostatnim miejscu w tabeli, prowadziła natomiast warszawska Gwardia” – pisze na łamach „Księgi Stulecia” Legii Wiktor Bołba. „Pierwsze, historyczne zwycięstwo biało-zielonych z mistrzem Polski, oglądało z trybun stadionu przy ul. Traugutta ponad 20 tys. kibiców. Lechia już trzeci sezon z rzędu utrzymywała się w ligowej czołówce, ale wcześniej nie udawało jej się zwyciężyć z aktualnym mistrzem. W spotkaniu tym Lechia odniosła zasłużone zwycięstwo, a jedyną bramkę meczu zdobył w 58. min. Zygmunt Gadecki (dwa lata później występował już w Legii – przyp. red.), który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Alfreda Kobylańskiego. Świetną partię rozegrał też Roman Korynt, który trzymał w ryzach defensywę biało-zielonych” – czytamy na portalu trojmiasto.sport.pl.

 

W rundzie rewanżowej Legia zrewanżowała się rywalom z nawiązką. Chwilę wcześniej, podczas letniej przerwy w rozgrywkach doszło do historycznego zebrania, na którym oficjalnie zmieniono nazwę klubu - z CWKS Warszawa na Wojskowy Klub Sportowy Legia Warszawa. Sytuacja w drużynie nie była jednak najlepsza i na wniosek płk. Friedmana oraz płk. Potorejki na posiedzenie zarządu zaproszono opiekuna drużyny Józefa Ziemiana. „W celu naprawy sytuacji postanowiono wprowadzić system premiowania: 600 zł za wygraną i 300 zł remis, zaangażować trenera zagranicznego, najchętniej z Anglii, Austrii lub Włoch, wstrzymać zwolnienia zawodników z klubu oraz załatwić im etaty w wojskowych instytucjach. (...) O tym, jak pieniądze potrafią motywować, przekonano się jesienią, choć początek rundy rewanżowej I ligi - dla legionistów opóźniony ze względu na francuskie wojaże - nie był udany. (...) Wprowadzono poprawkę do systemu nagród za wygrany mecz, podnosząc sumę premii z 600 do 1000 zł, co okazało się skutecznym środkiem mobilizującym” – czytamy dalej w tekście Bołby w „Księdze Stulecia”. 18 września 1957 roku legioniści podejmowali wreszcie gdańską Lechię. „Jeszcze wyższe zwycięstwo odnieśli wojskowi nad Lechią Gdańsk, czwartą drużyną w tabeli. Jest to fakt godny podkreślenia. Lechia Gdańsk, słynąca w kraju z 'żelaznej' defensywy, drużyna, która w 17 poprzednio rozegranych spotkaniach straciła tylko 14 bramek, przegrała w Warszawie z Legią 1:8” - pisał z kolei „Przegląd Sportowy” (Arch. W.B.) z września 1957 roku. Jako pierwsi w tym meczu gola strzelili gdańszczanie - w 17. minucie na listę strzelców, podobnie jak w pierwszym spotkaniu, wpisał się Gadecki. Potem jednak koncert gry dała Legia i do bramki Gronowskiego trafiali już tylko gospodarze. Po trzy gole strzelili Brychczy (32, 48, 85) oraz Kempny (34, 56, 70), zaś po jednym dołożyli Strzykalski (28) i Ciupa (90). Drużyna trenera Koncewicza wystąpiła w następującym składzie: Henryk Stroniarz - Horst Mahseli, Henryk Grzybowski, Marceli Strzykalski, Jerzy Woźniak - Lucjan Brychczy, Edmund Zientara, Stefan Żmudzki, Henryk Kempny - Czesław Ciupa, Mieczysław Kruk.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN