Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-05-14 20:00:00
Newsletter

Jagiellonia - Legia: Raport z drużyny rywala

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka, Włodzimierz Sierakowski
Przed nami ostatni wyjazdowy mecz sezonu 2018/19. W 36. kolejce LOTTO Ekstraklasy legioniści udadzą się do Białegostoku, gdzie czeka ich starcie z zawsze groźną Jagiellonią. Nasi środowi rywale, mimo że na podium nie mają już szans, wciąż mogą wywalczyć prawo do gry w europejskich pucharach.

Forma

 

Do rundy finałowej Jagiellonia Białystok przystępowała zajmując szóste miejsce w ligowej tabeli. Piłkarze z Białegostoku po trzydziestu kolejkach mieli na swoim koncie 47 punktów - o sześć oczek mniej niż trzeci w tamtym momencie sezonu Piast Gliwice. Oczekiwania wobec rundy mistrzowskiej mogły być spore. Jagiellonia miała realną szansę na zakończenie rozgrywek LOTTO Ekstraklasy na podium, a w międzyczasie białostoczanie mieli zagrać o Puchar Polski. Na dwie kolejki przed końcem sezonu wiemy już, że piłkarze trenera Ireneusza Mamrota nie mają szans na trzecie miejsce. Również walka o Puchar Polski zakończyła się niepowodzeniem. Jednak dzięki zwycięstwu Lechii Gdańsk w krajowym pucharze, czwarta lokata daje uprawnienia do gry w eliminacjach Ligi Europy UEFA. I to właśnie walka o tę pozycję jest teraz celem naszym środowych rywali.

 

 

W pięciu meczach ostatniej fazy rozgrywek Jagiellonia Białystok zdobyła siedem punktów. Bilans mógł być lepszy. W minionej kolejce, w meczu z Piastem Gliwice, losy spotkania rozstrzygały się w ostatnich sekundach. W pierwszej połowie szalonego meczu gliwiczanie objęli prowadzenie. W 89. minucie Jagiellonia wyrównała po golu z rzutu karnego. Do siatki trafił Jesus Imaz. Dwie minuty później Piast ponownie wyszedł na prowadzenie. Jednak w 4. minucie doliczonego czasu gry Imaz po raz kolejny ustawił piłkę na jedenastym metrze. Tym razem nie udało mu się jednak pokonać Jakuba Szmatuły.

 

 

 

Sytuacja kadrowa

 

Do meczu z Legią Warszawa białostoczanie przystąpią bez wspomnianego Jesusa Imaza. Hiszpan, który mógł dać Jagielloni punkt w starciu z Piastem, zobaczył żółty kartonik już po końcowym gwizdku sędziego. Była to jego czwarta żółta kartka w sezonie. Trener Mamrot może mieć z tego powodu spory ból głowy. Absencja Imaza komplikuje obsadę pozycji napastnika. Z Legią na pewno nie zagra też Stefan Scepović, który na początku kwietnia zerwał więzadła krzyżowe. W finale Pucharu Polski na szpicy wystąpił 20-letni Patryk Klimala. Być może to on będzie najbardziej wysuniętym graczem Jagiellonii. Nasi rywale wystąpią najprawdopodobniej w ustawieniu 4-2-3-1.

 

 

Na własnym stadionie

 

Piłkarze Jagiellonii Białystok 17 razy grali w tym sezonie na własnym stadionie, osiem razy wygrali, cztery razy zremisowali i pięć razy musieli uznać wyższość rywali. 28 punktów zdobytych na własnym obiekcie, to siódmy wynik wśród drużyn z pierwszej połowy tabeli. W Białymstoku zawodnicy trenera Ireneusza Mamrota więcej goli tracą niż strzelają. 30 straconych bramek, to najgorszy wynik wśród zespołów tworzących grupę mistrzowską. Nie zmienia to faktu, że legioniści będą musieli uważać. Ostatni raz piłkarze Ireneusza Mamrota nie strzelili gola w lidze na własnym stadionie w grudniu 2018 roku.

 

 

Gwiazda drużyny

 

W wyborowej formie jest Jesus Imaz. Hiszpan, który do Jagielloni trafił w zimowym oknie transferowym, w siedmiu na 10 ostatnich ligowych meczów wpisywał się na listę strzelców. W środę na boisku się jednak nie pojawi. Uwagę należy zwrócić na bocznego obrońcę Guilherme. Z dziesięcioma asystami na koncie, Brazylijczyk jest najlepiej podającym w zespole. Jego rajdy lewą stroną boiska mogą być szczególnie niebezpieczne. Bez opieki nie wolno też zostawiać Arvydasa Novikovasa, który w tym sezonie zdobył dziewięć bramek i sześć razy notował asystę. W meczu z Piastem Novikovas popisał się kilkoma groźnymi akcjami ofensywnymi.

 

 

Na co zwrócić uwagę?

 

Na pierwszą połowę. Pierwsze 45 minut meczów są dla legionistów w ostatnim czasie newralgicznym etapem. Jagiellonia może to wykorzystać. W tym sezonie białostoczanie prowadzili do przerwy w 12 spotkaniach. Żadnego z tych meczów nie przegrali - 10 razy wygrali i tylko dwa razy dzielili się punktami z rywalem.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN