Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2015-02-09 18:21:00
Newsletter

Jak na strzelnicy. Rado-lisek

Autor: Krystian Grzelak Fot. Mateusz Kostrzewa
W trakcie poniedziałkowego treningu w Sotogrande legioniści mogli poczuć się jak na strzelnicy. Nie brakowało składnych akcji, podań i - przede wszystkim - niezliczonych ilości strzałów.

Galeria zdjęć znajduje się tutaj. Fot. Mateusz Kostrzewa

Zajęcia były już kluczowym aspektem przygotowań "Wojskowych" do pucharowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Sztab szkoleniowy przygotował więc dla zawodników mnóstwo ćwiczeń szlifujących umiejętności taktyczne, a także grę w ofensywie i defensywie.

Bezpośrednio po rozgrzewce pod okiem Geira Kasene, legioniści przeszli do wszelkiego rodzaju gierek. Najpierw sztab szkoleniowy podzielił drużynę na dwie jedenastki, które rywalizowały ze sobą na normalnych zasadach. Kilkunasto minutowe spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W miarę upływu czasu zasady zostały zmodyfikowane - z drużyny pomarańczowych odchodzili kolejni zawodnicy, a jej zadaniem było powstrzymywanie "zielonych". Składy publikujemy poniżej.

Zieloni: Malarz - Bereszyński, Dossa Junior, Astiz, Brzyski - Furman, Pinto - Saganowski (Kosecki), Szwoch, Ryczkowski - Sa (Misiak).

Pomarańczowi: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Guilherme - Vrdoljak, Jodłowiec - Żyro, Masłowski, Kucharczyk - Radović.



W tym samym czasie Makowski, Wieteska, Bartczak i Kalinkowski ćwiczyli pod okiem Goncalo Feio, a zmieniający się między sobą zawodnicy - z Kazimierzem Sokołowskim. Trener "Kaz" po kilkunastu minutach wziął pod swoje skrzydła również Masłowskiego, Radovicia, Żyrę, Orlando, Saganowskiego i Szwocha, którzy szlifowali finalizowanie akcji.

- Jeszcze możesz sobie dziubnąć i uciec - krzyczał Sokołowski do legionistów. Ze skutecznych interwencji Konrada Jałochy nie był zadowolony Marek Saganowski. - Ku***a, ten co mnie czuje! - denerwował się "Sagan". - Spokojnie, Marek, trzy rożne to karny, jak na podwórku - żartował Arkadiusz Malarz. Kilka razy z rzędu Miro Radović wykończył akcję strzałem z fałsza. - Ty, lisek, nie szalej - śmiał się Krzysztof Dowhań.



Ostatnia i zarazem najciekawsza część zajęć polegała na drugiej turze rywalizacji jedenastu na jedenastu. Składy z tego mini-meczu znajdują się poniżej.
Zieloni: Malarz - Bereszyński, Dossa Junior, Astiz, Brzyski - Furman, Pinto - Kosecki, Saganowski (Szwoch), Ryczkowski - Sa.
Pomarańczowi: Pomarańczowi: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Guilherme - Vrdoljak, Jodłowiec - Żyro, Masłowski, Kucharczyk - Radović.
"Zieloni" dobrze rozpoczęli to starcie i objęli prowadzenie po tym, jak niefortunnie interweniował Łukasz Broź. Porywisty wiatr skierował wybitą przez niego futbolówkę... wprost do siatki. Niedługo później na 2:0 podwyższył Mateusz Szwoch, który przejął piłkę w polu karnym rywali i uderzył po długim słupku. Wynik na 3:0 ustalił Orlando Sa, który po podaniu od Adama Ryczkowskiego świetnym balansem ciała zmylił defensywę i posłał piłkę do siatki.
Był to ostatni trening legionistów w Sotogrande. Na wtorek mają jedynie zaplanowane rozbieganie oraz wylot do Polski.

    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN