Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-01-08 12:30:00
Newsletter

Jesień Wojskowych: Napastnicy

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
Snajperzy, czyli zawodnicy których gole często przesądzają o wynikach meczów i ilości punktów, jakie zdobywa ich drużyna. Jaka to była jesień dla napastników naszego Klubu?

Bez wielkich zmian

 

Latem nie doszło do dużych zmian w kadrze naszego zespołu, jeśli chodzi o pozycję napastnika. Oznaczało to, że w dalszym ciągu o bramki dla naszej drużyny miał w pierwszej kolejności zadbać duet Nemanja Nikolić – Aleksandar Prijović.

 

 

Swoją długą i bogatą w sukcesy karierę zdecydował się zakończyć Marek Saganowski, który jeszcze w zeszłym sezonie występował dla Wojskowych. Od jesieni Marek ponownie pracuje w naszym Klubie, będąc trenerem w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa. Ponadto, już w trakcie jesieni do Ruchu Chorzów został wypożyczony Jarosław Niezgoda. Była to bardzo dobra decyzja dla zawodnika, który okazał się jednym z odkryć rozgrywek. W barwach Niebieskich strzelił siedem goli, zanotował dwie asysty i zebrał dobre recenzje od ekspertów obserwujących rodzime rozgrywki.

 

 

 

Do kadry naszej drużyny dołączył chorwacki duet napastników – Tin Matić i Sandro Kulenović. Pierwszy z nich został jednak niemal od razu wypożyczony do Zagłębia Sosnowiec. Kulenović z kolei w swoim kraju uważany jest za wielki talent, niektóre portale nazywają go nawet „nowym Mandziukiciem”. Siedemnastolatek nie zadebiutował na razie w pierwszej drużynie Wojskowych, jednak z bardzo dobrej strony pokazał w meczach UEFA Youth League, strzelając gole Realowi Madryt i Sportingowi CP. Ponadto występował w meczach rezerw Legii, w III lidze, gdzie zdobył pięć bramek w 11 meczach. Jest duża szansa, że na wiosnę doczeka się okazji do debiutu w naszej pierwszej drużynie.

 

 

Statystyki

 

Nemanja Nikolić – 31 meczów, 19 goli, 2 asysty, 2056 minut

Aleksandar Prijović – 25 meczów, 8 goli, 4 asysty, 1268 minut

Sandro Kulenović – 0 meczów w pierwszej drużynie Legii, regularne występy w UEFA Youth League i rezerwach Legii Warszawa

Jarosław Niezgoda – 1 mecz, 75 minut

 

Cytat rundy

 

Legia.com: Widziałeś bramkę Ronaldinho, podobną do twojej z Dortmundu?

 

Aleksandar Prijović: Tak, ale moja jest ładniejsza!

 

Można powiedzieć – cały „Prijo”! Napastnik bardzo często porównywany do Zlatana Ibrahimovicia od zawsze charakteryzował się pewnością siebie równą tej prezentowanej przez zawodnika Manchesteru United. Trzeba jednak przyznać, że z każdym tygodniem rundy jesiennej stawał się coraz ważniejszym zawodnikiem Legii, a w jej końcówce prezentował wielką formę. Bramka, którą zdobył na stadionie Signal Iduna Park w Dortmundzie zwróciła na niego uwagę całej Europy. Listopad i grudzień to najlepszy okres dla Szwajcara w rundzie jesiennej – Aleks zdobywał wówczas gole w meczach z Koroną, Borussią oraz Śląskiem Wrocław, a praca jaką wykonał w meczu ze Sportingiem CP została doceniona przez dziennikarzy UEFA.com, którzy wybrali go najlepszym zawodnikiem tego spotkania. Rywalizacja, ale jednocześnie przyjaźń z Nemanją Nikoliciem mobilizowała obu do pracy i rozwoju, a ten który w danym momencie nie grał, nie żywił do drugiego urazy.

 

 

Czas pożegnania

 

– Bardzo trudno jest w kilku zdaniach opisać to, jak się w tej chwili czuję. Choć półtora roku nie wydaje się zbyt długim czasem, to czuję, jakbym mówił o całej swojej piłkarskiej karierze. W czasie spędzonym w Legii otrzymałem wszystko, o czym profesjonalny piłkarz może tylko pomarzyć. Warszawa stała się domem dla mnie i mojej rodziny, a klub i sam zespół pomógł mi osiągnąć sukces.

 

Takimi słowami w rozmowie z Legia.com z kibicami naszego Klubu pożegnał się Nemanja Nikolić. Węgier przy Łazienkowskiej występował przez półtora roku i był to zarówno dla niego, jak i Legii okres wyjątkowy. Mówią o tym same liczby – „Niko” w Legii zagrał w 86 meczach, w których zdobył aż 55 goli, a zespół w tym czasie zdobył krajowy dublet, awansował do Ligi Mistrzów UEFA, a w niej pokazał się z bardzo dobrej strony.

 

 

Dla samego Nemanji ostatnie pół roku było na pewno trudniejsze, niż sezon 2015/2016, kiedy wychodziło mu praktycznie wszystko. Częściej, niż w zeszłym roku przegrywał walkę o miejsce w składzie z Aleksandarem Prijoviciem jednak… ponownie bronią go liczby – mimo to był najlepszym strzelcem naszego zespołu, z 19 bramkami na koncie. Znakomicie zwłaszcza spisywał się w końcówce rozgrywek, kiedy to zdobył dwie bramki w meczu z Piastem Gliwice i popisał się hat-trickiem w spotkaniu z Górnikiem Łęczna.

 

Jak okazało się kilka dni później, ten mecz okazał się jego pożegnalnym występem przy Łazienkowskiej. Od wiosny Nikolić będzie strzelać bramki dla amerykańskiego Chicago Fire. Decyzja o transferze była dla obu stron trudna, a samemu zawodnikowi życzymy powodzenia na dalszym etapie piłkarskiej kariery.

 

Wiosenne zmiany

 

W związku z odejściem Nikolicia, na wiosnę będziemy świadkami zmian w formacji napastników. Już wiemy, że nowym zawodnikiem naszego Klubu został Daniel Chima Chukwu, którego kibice naszego zespołu mogą pamiętać z występów dla norweskiego Molde FK i rywalizacji norweskiego klubu z Wojskowymi w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Mamy nadzieję, że Nigeryjczyk w barwach Legii będzie prezentował podobna skuteczność, co w Norwegii oraz w Chinach, gdzie występował ostatnio.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN