Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-26 16:45:00
Newsletter

Jozak: Przed nami dwie piłki setowe

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Janusz Partyka
- Zgodziłbym się z tym, że Jagiellonia oraz Legia to najlepiej grające drużyny w Polsce. Uważam dwa następne mecze jako dwie piłki setowe, przekładając to na nomenklaturę tenisową - powiedział Romeo Jozak na konferencji prasowej przed meczem z Jagiellonią.

 

- Obecne warunki pogodowe to wyjątkowa sytuacja. Pociesza mnie jednak, że warunki będą takie same dla obu drużyn. Cała Europa zmaga się z mrozem, jeżeli temperatura odczuwalna będzie niska, to będzie również dla przeciwników, ale nie zamierzamy narzekać. W Chorwacji jest ten sam problem i cztery mecze zostały odwołane, ale tam i tak warunki były dużo lepsze niż w sobotnim meczu w Krakowie, a graliśmy ten mecz. 

 

Chris będzie dzisiaj trenerować i jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, będzie gotowy na mecz z Jagiellonią. Na razie jestem tego pewny na 99%. Adam został uderzony w meczu z Cracovią, przez co miał pewne problemy. Zobaczymy jak sytuacja się zmieni po treningu. W zespole dojdzie do pewnej rotacji. Dzisiaj podejmę decyzję, być może będziemy zmuszeni do zrobienia kilku zmian również na jego pozycji.

 

Zgodziłbym się z tym, że Jagiellonia oraz Legia to najlepiej grające drużyny w Polsce. Uważam dwa następne mecze jak dwie piłki setowe, przekładając to na nomenklaturę tenisową. Potrzebujemy trzech setów do zwycięstwa, po niedzieli będziemy mieli dwa lub wciąż będziemy walczyć o tytuł, jeśli nie wygramy. Naszą przewagą jest to, że gramy w domu, więc nie ma wymówek, czy będzie -30, czy +30, to i tak musimy dać z siebie wszystko. Mamy wielki szacunek do rywali. Podoba mi się styl gry Jagiellonii i ich otwarta gra, w przeciwieństwie do Cracovii, która gra, powiedzmy, futbolu unikatowy.

 

Jestem bardzo ostrożny, kiedy rozmawiam z mediami, ponieważ wiem, że moje słowa mają swoją wagę. Na konferencji po meczu z Cracovią byłem troszkę zdenerwowany i nie chciałem poruszyć pewnych tematów, bo nie miałem 100% pewności. Teraz już mam. W poprzednim tygodniu nasza drużyny przeszła szkolenie sędziowskie z systemu VAR. Kiedy pytano mnie, czy jestem zwolennikiem tego systemu, to odpowiadałem - tak. Wiem, że sędziowie są tylko ludźmi i popełniają błędy, ale kiedy mają obok siebie kogoś, kto może im pomóc, to jest dobre. W czasie szkolenia zadano takie pytanie, czy my możemy zainicjować sprawdzenie dyskusyjnej decyzji. Instruktor powiedział, że nie, bo to musi wyjść z inicjatywy sędziów. Dlatego pytam się, czemu nikt nie poruszył oczywistej sytuacji z karnym na Marko Vešoviciu. W mediach komentowana była sytuacja z Michałem Pazdanem i Krzysztofem Piątkiem, a o tym zdarzeniu nic. Chcę, żeby sytuacje były rozstrzygane w sposób sprawiedliwy.

 

Chcę prezentować klub w cywilizowany sposób, ale czasami się nie da, bo to nie pierwsza taka sytuacja. W meczu z Koroną Kielce sędziowie nie odgwiazdali nam spalonego. Kiedy w meczu z Zagłębiem Lubin, Michał Pazdan zagrał ręką w polu karnym, sędzia podyktował jedenastkę po trzech minutach weryfikacji wideo. Chciałbym, żeby dobrze były zrozumiane moje słowa. Rozumiem, że sędziowe popełniają błędy, ale kamera nie powinna tego robić. Oczywiście popieram VAR, ale w przypadku dziesięciu sytuacji, każdy nabiera podejrzeń. Nie snuję intryg, ale powoli zaczynamy myśleć, że coś jest nie tak. Chwalimy się w Polsce, że jako jedni z pierwszych wprowadziliśmy ten system, ale nie może być tak, że jest w nim aż tyle błędów.

 

Michał Pazdan:

 

- Przede wszystkim dwa dni temu graliśmy z Cracovią w podobnych warunkach i jesteśmy do tego przygotowani. Zawodnicy nienawidzą przekładania meczów w dniu jego rozegrania. Trzeba grać w warunkach takie jakie są, a nie się zastanawiać. Jeśli chodzi o Jagiellonię, to lubimy mecze z największymi rywalami i jest to dla nas przyjemność.

 

Problemy z pojedynkami główkowymi wynikały ze wzrostu zawodników Cracovii. Było dużo stałych fragmentów dla nich. Walczyliśmy z nimi na tyle, na ile mogliśmy. Za trenera Jozaka preferejumy inny styl, a w sobotę zaczęliśmy grać tak, jak Cracovia. We wtorek będziemy grać u siebie i będzie to wyglądało inaczej.

 

Jagiellonia wygrała pierwsze trzy mecze. My zmieniliśmy ustawienie na takie, w którym bardziej możemy grać w piłkę i stwarzać sytuacje z ataku pozycyjnego. Nasza gra wygląda inaczej niż w rundzie jesiennej. W meczu z Cracovią mieliśmy trzy bardzo dobre sytuacje. Stwarzamy je, mamy kreatywnych zawodników, dlatego kwestią czasu jest, kiedy znów będziemy regularnie trafiać.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN