Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-03 16:32:00
Newsletter

Jozak: To będzie ekstremalnie trudny mecz

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Mateusz Kostrzewa
- Zauważyłem w ostatnich dniach, że w szatni mamy nie tylko piłkarzy, ale kumpli. Daje mi to siłę i radość, by pracować z drużyną. Czuję, że budujemy coś więcej niż drużynę piłkarską - powiedział Romeo Jozak na konferencji prasowej przed meczem z Pogonią Szczecin.

 

- Jeśli powiem wam, że będzie to najtrudniejszy mecz od mojego przyjścia, to pewnie w to nie uwierzycie. Ale taka jest prawda. Z psychologicznego punktu widzenia spodziewam się ekstremalnie trudnego meczu. Pogoń znajduje się w kryzysie, a drużyny znajdujące się w kryzysie reagują nieprzewidywalnie. Oni nie będą grać w piłkę, oni będą fruwać po boisku. Pogoń przegrała 0:3 ze Śląskiem Wrocław, ale powinno zakończyć się 6:6 przy tym, ile okazji sobie stworzyli. Zespół ze Szczecina ma wielu dobrych indywidualnie piłkarzy i na pewno nie powinni znajdować się na ostatnim miejscu w tabeli, dlatego oczekuję bardzo wymagającego meczu i tak przygotowuje mój zespół.

 

 

- Moja praca w Warszawie wygląda wspaniale, oczywiście poza dniami po meczu z Lechem Poznań. Cieszę się, że mogę skupiać się na futbolu. Widzę z jaką pasją pracują ludzie, którzy mnie otaczją, podobnie doceniam wielką pasję kibiców. Kontynuujemy naszą drogę. Zauważyłem w ostatnich dniach, że w szatni mamy nie tylko piłkarzy, ale kumpli. Daje mi to siłę i radość, by pracować z drużyną. Czuję, że budujemy coś więcej niż drużynę piłkarską.

 

 

- Gramy z Pogonią, która jest ostatnia. To naprawdę silny zespół, który przy ewentualnych dwóch zwycięstwach, zacznie się liczyć w walce o pierwszą ósemkę. To bardzo wyrównana liga, dużo bardziej wyrównana niż liga chorwacka, ale taka sytuacja świadczy o tym, że piłka nożna w Polsce się rozwija.

Tak, rzeczywiście, „Niko” odwiedził nas w szatni. Wiem, że to wielka gwiazda tutaj, a przy tym pozytywny człowiek. To są właśnie znaki pozytywnej atmosfery. To coś znaczy, że zawodnik lubi wracać do klubu, w którym kiedyś był.

 

 

Jarosław Niezgoda:

 

- Jeżeli wychodzę w pierwszym składzie, to po, żeby strzelać gole, bo tego się ode mnie wymaga. Cieszę się, że moja passa trwa. Do Szczecina jedziemy, żeby przedłużyć naszą passę wygranych. Z punktu widzenia tabeli wydaje się, że mecz będzie łatwy, ale wiemy, że tak nie będzie. W naszej lidze zespół ostatni nie wiele różni się od zespołów z wyższych miejsc. Sam pamiętam jak przyjechałem z Ruchem Chorzów do Warszawy i wiem jak słabszy zespół spina się na mecze z Legią. My musimy pokazać naszą jakość na boisku i na pewno tak zrobimy.

 

Nie spodziewałem się powołania od trenera Adama Nawałki. Wcześniej zawodnicy rozmawiają przez telefon z selekcjonerem. Ja takiej rozmowy nie odbyłem, więc powołania się nie spodziewałem. Do meczu z Wisłą Płock byłem kontuzjowany. Potem zacząłem grać regularnie. Dziś jestem podstawowym zawodnikiem i chciałbym, żeby tak pozostało.

 

 

Nie wiem, co by się wydarzyło, gdybym nie odszedł do Ruchu. Wiem za to, co dał mi pobyt w Chorzowie. Rozwinąłem się pod względem piłkarskim i wróciłem dużo pewniejszy siebie. Poznałem ekstraklasę, na co nie miałbym szansy w Warszawie.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN