Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-17 20:31:00
Newsletter

Jozak: Widzę w zespole pasję i motywację

Autor: Łukasz Tyborowski Fot. Janusz Partyka
''Ciężki mecz, ale spodziewaliśmy się tego. Ba, myśleliśmy nawet, że będzie ciężej, bo za nami trudny psychologicznie tydzień. Gdy przyszedłem do zespołu w czwartek, nastawienie piłkarzy było raczej pesymistyczne. Dzisiaj miałem okazję zobaczyć trochę pasji i energii, gotowości, by za ten Klub walczyć'' - powiedział po meczu z Cracovią trener Legii Romeo Jozak.

 

- Dwa treningi to za mało, by zmienić styl gry. Tak, jak już mówiłem - widzę w tym zespole pasję i motywację do dalszej pracy. To jest coś, co pozwala mi myśleć pozytywnie. Dzisiaj widzieliśmy dwa różne style gry - myślę, że w kolejnych starciach będziemy starali się grać tak, jak przez pierwsze 20 minut spotkania z Cracovią. Cieszy mnie to, że piłkarze mają otwarte oczy - jestem przekonany, że będzie nam się dobrze współpracować. Owszem, dzisiaj mieliśmy sporo sytuacji bramkowych, ale niektóre z nich były przypadkowe. Za mojej kadencji trenerskiej będziemy starać się wypracować własny styl gry i to, by nasze okazje do strzelenia gola nie były dziełem przypadku.

 

Przyszedłem tutaj z pewną reputacją i doświadczeniem, ale oczywiście nie pracowałem jeszcze na poziomie ekstraklasy. Nie tylko Polska przyglądała się mojemu debiutowi, ale także cała Chorwacja. Jestem zadowolony z progresu piłkarzy i z tego, że poprawiliśmy się w kwestii posiadania piłki. Cieszę się, że piłkarze grają z podniesioną głową, szukają kolegów i starają się grać zespołowo. Cieszy mnie też niecierpliwość piłkarzy i to, że starają się "usiąść" na rywalu od pierwszej sekundy spotkania. Musimy być w grze jednak bardziej bezpośredni i nie możemy panikować w defensywie - było to zauważalne głównie przy stałych fragmentach gry. Generalnie - jestem zadowolony. Podoba mi się również atmosfera w szatni po meczu, kiedy cała drużyna wspólnie śpiewa. To budujące.

 

Co nowego zobaczyłem w grze? W zasadzie wszystko, bo to był mój pierwszy mecz. Znam tych piłkarzy od trzech dni, ale widzę, że są zmotywowani i gotowi do walki. Nie rozumiałem słów, które śpiewali dzisiaj kibice. Szanuję, że wspierali dzisiaj byłego trenera - Jacka Magierę. Nie znam go, nigdy go nie spotkałem, choć mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi. Gwizdy? Owszem, początkowo deprymowały piłkarzy. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to po prostu starać się o tym zapomnieć w szatni.

 

Oczywiście, że rozmawiałem przed tym meczem z Aleksandarem Vukoviciem. Przekazał mi wiele wartościowych informacji. Pamiętajmy jednak, że na końcu decyzja należy do mnie. "Vuko" opowiedział mi o wszystkich problemach, które napiętrzyły się w Legii. Powtórzę jednak jeszcze raz - naszym celem jest poprawa gry i wypracowanie własnego stylu.

 

W tygodniu mamy spotkanie pucharowe z Ruchem Zdzieszowice i na razie nie myślimy o Jagiellonii. Liczy się tylko następny mecz. Jagiellonia gra swój mecz jutro - będziemy to spotkanie oglądać i je analizować. Nie wiem jeszcze, jak dobra jest Jagiellonia, by odpowiedzieć na pytanie o to, jak z nimi zagramy. Tak jak wcześniej mówiłem - skupiamy się na sobie. To my mamy grać dobrze, a później przejmować się rywalem. 99% - Legia, 1% - rywal.

 

Michał Probierz (trener Jagiellonii):

 

- Jak nie wykorzystuje się sytuacji na tak gorącym terenie, to trudno później wytrzymać napór przeciwnika. Popełniliśmy prosty błąd przy bramce - za łatwo oddaliśmy piłkę. Szkoda tej sytuacji. Wiedzieliśmy, że Legia od początku ruszy zdecydowanym pressingiem, i będzie chciała jak najdłużej utrzymywać się przy piłce. Jak już powiedziałem - jeśli nie wykorzystuje się dogodnych sytuacji, to ciężko wygrać. Zabrakło nam cwaniactwa. Nie potrafimy dobrze dograć ostatniego podania - trenujemy to na treningach, ale niestety wciąż nie wychodzi. Mamy też trochę urazów w drużynie i to jest naszym problemem. 

 

 

Nie jesteśmy zadowoleni z naszej sytuacji w tabeli. A nawet mogę powiedzieć, że jesteśmy rozczarowani. Naszym problemem jest to, że już na początku wypadli nam kluczowi zawodnicy, np. Dąbrowski. Plusem jest poprawa naszej kondycji - dziś biegaliśmy zdecydowanie więcej, niż poprzednio. Takie komentarze, że wyszło mi tylko w Białymstoku są trochę nie na miejscu. Podchodzę do tego ze spokojem. Piłka uczy pokory. Budowa zespołu jest bardzo trudna, a pokazujemy, że możemy to robić, bo graliśmy dzisiaj z mistrzem Polski i moim zdaniem nie było między nami, a Legią aż tak dużej różnicy.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN