Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-19 20:37:00
Newsletter

Jozak: Wygraliśmy zasłużenie

Autor: Łukasz Tyborowski Fot. Janusz Partyka
- Uważam, że to było nasze najlepsze spotkanie w tym sezonie. Dominowaliśmy nad rywalem i kontrolowaliśmy ten mecz. To w pełni zasłużone zwycięstwo - powiedział po meczu z Górnikiem Zabrze trener Legii, Romeo Jozak.

 

- Na początku chciałbym pogratulować trenerowi oraz piłkarzom Górnika za dobrą, zdrową rywalizację i utrzymanie intensywności mimo przerw w grze – z psychologicznego punktu widzenia jest to bardzo trudne. Gratuluję im też tego, że tak długo utrzymywali się na pierwszym miejscu w lidze. Dzisiaj jednak to my zasłużyliśmy na zwycięstwo – uważam, że mogliśmy nawet zdobyć większą ilość bramek. To był podobny mecz, jak ten z Jagiellonią – nie chciałem jednak, by skończył się takim samym wynikiem, dlatego musieliśmy odpowiednio zmotywować piłkarzy przed drugą częścią gry. Po przerwie Górnik był naprawdę groźny, ale uważam, że mimo wszystko byliśmy lepsi.

- Kiedy dołączyłem do Legii, znajdowaliśmy się na piątym miejscu w tabeli, więc dzisiejsza wygrana i objęcie pozycji lidera znaczy dla mnie bardzo wiele. Potrafię być surowy, ale nie mam też problemu z okazywaniem radości. Jeśli nawet znajdujemy się na pierwszym miejscu, to przed nami długa droga do 22 maja 2018 roku i zdobycia mistrzostwa kraju. Będziemy robić wszystko, by ciągle się poprawiać i grać coraz lepiej.

- Teraz liczy się tylko Korona, z którą zmierzymy się już za sześć dni. Od tej pory ciążyć będzie na nas jeszcze większa presja – jesteśmy nie tylko Legią, ale też liderem LOTTO Ekstraklasy.

- Kluczem była cierpliwość, agresja i – w miarę możliwości – jak najbardziej bezpośrednia gra. Mogliśmy wcześniej rozstrzygnąć ten mecz - zmarnowaliśmy dzisiaj sporo sytuacji i z tego nie jestem zadowolony. Wiedzieliśmy jednak, że jeśli zachowamy spokój i cierpliwość, uda nam się zdobyć bramkę i wygrać spotkanie. I to się udało.

- Nie uważam, by teraz było nam łatwiej ze względu na to, że jesteśmy liderem. Będzie trudniej. Od teraz, każde spotkanie to dla nas wojna. Uzyskanie pierwszej pozycji w lidze dodaje nam mnóstwo pozytywnej energii, ale przed nami bardzo ciężki okres.

- Widzę duży progres w grze swoich piłkarzy. Utrzymujemy się przy piłce i stwarzamy sytuacje. W poprzednim meczu z Pogonią nie wyglądaliśmy tak dobrze, jak dziś. Chciałbym byśmy zawsze grali tak, jak dziś. To, co możemy zrobić, to w każdym meczu dawać z siebie wszystko. Górnik miał dziś kilka szans, ale nie były to bardzo dobre sytuacje – po prostu im na takie nie pozwalaliśmy.

- Przed meczem z Arką powiedziałem, że czeka nas najtrudniejsze spotkanie w tym sezonie. To samo powiedziałem później, przed spotkaniem z Pogonią. Ale przed Górnikiem byłem dziwnie spokojny, mimo że to pierwsza drużyna w tabeli. Miałem dobre przeczucia i zacząłem się martwić o to, że się nie martwię. Moje prognozy się sprawdziły.

 

Trener Górnika Zabrze, Marcin Brosz:

- Zdawaliśmy sobie sprawę z rangi tego spotkania. Myślę, że ten mecz był ciekawy, szybki. Do końca staraliśmy się walczyć o korzystny dla nas wynik. Mieliśmy kilka sytuacji, ale też w wielu ratował nas bramkarz – Tomasz Loska. Dzięki temu, do samego końca pozostawaliśmy w grze. W drugiej połowie mogliśmy zdecydowanie lepiej rozegrać niektóre sytuacje. Staraliśmy się grać do przodu, tworzyć zagrożenie pod bramką Legii. Brakowało jednak ostatniego podania. Dziękuję naszym kibicom, którzy dzielnie nas wspierali przez całe spotkanie.

- Tracenie goli w końcówkach meczów? Owszem, dzisiaj straciliśmy gola w ostatnich minutach spotkania, natomiast mieliśmy też w tym okresie swoje sytuacje na zdobycie bramki. Przebiegliśmy więcej kilometrów niż Legia, walczyliśmy do końca, ale to nie intensywność gry daje punkty. Końcówka należała do nas – mieliśmy swoje sytuacje po stałych fragmentach gry, ale to Wojskowi zdobyli bramkę i dowieźli zwycięstwo do końca.

- Pierwszy kwadrans drugiej połowy to był okres, kiedy Legia nas zdominowała. My chcieliśmy stwarzać zagrożenie na bokach boiska, ale niestety nam się to nie udawało. Momentami byliśmy groźni – wydawało się, że łapiemy właściwy rytm. Zrobiliśmy zmiany i chcieliśmy kontynuować to, co zakładaliśmy sobie przed meczem, ale się nie udało. Teraz pozostaje czas na analizę tego, co zrobiliśmy źle.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN