Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-11 00:01:00

Kalendarium Stulecia Legii - 11 listopada

Autor: Janusz Partyka Fot. Janusz Partyka, Włodzimierz Sierakowski, Adam Polak/Archiwum Legii
11 listopada 2008 roku ostatni mecz w barwach Legii – z GKS w Bełchatowie – rozegrał brazylijski pomocnik Edson. W drużynie Wojskowych zawodnik z przeszłością w takich klubach jak Corinthians, Olympique Marsylia czy Sporting Lizbona występował przez dwa i pół roku. W tym czasie wystąpił w 72 spotkaniach i strzelił 11 goli, z drużyną zaś wywalczył mistrzostwo kraju (2006) oraz Puchar Polski (2008).

Edson Luis da Silva urodził się 15 marca 1977 roku w brazylijskim miasteczku Jaqueira. Podobnie jak wielu innych piłkarzy z Ameryki Południowej nie miał łatwego dzieciństwa i początków kariery. „Aby zawodowo grać w piłkę w Brazylii trzeba włożyć dużo pracy i ponieść wiele poświęceń, potrzebne jest też szczęście. Moja sytuacja rodzinna nie była do pozazdroszczenia. Pochodzę z biednej, wielodzietnej rodziny. W moim regionie uprawia się trzcinę cukrową i już jako dziesięciolatek pracowałem przy jej zbiorach. Wcześnie straciłem matkę, ojciec związał się z inną kobietą, więc właściwie wychowywało mnie rodzeństwo. Moim marzeniem było zapewnienie rodzinie godnego życia, a gra w piłkę dawała taką szansę” – opowiadał legionista w rozmowie z NL. Marzenia Edson spełniał sybko i dzięki dobrej grze mógł pozwolić sobie na to, by kupić rodzinie dom i pomagać jej na co dzień. W jego rodzinie nie brakowało piłkarskich wzorów – trzech braci dobrze sobie radziło w piłce, ale tylko jemu udało się zrobić poważną karierę.

 

Pierwsze dni swojego pobytu w Polsce Edson spędził na treningach i zimowym obozie Legii, gdzie temperatura spadała do minus 20 stopni.

 

Edson był jednym z najlepszych piłkarzy w mistrzowskim dla Wojskowych sezonie 2005/2006. Na zdjęciu radość po golu Brazylijczyka w meczu z Polonią na Konwiktorskiej.

 

„Pierwszym zawodowym klubem w karierze Edsona był Sport Club Recife, do którego trafił nieco przez przypadek. Po dwóch latach gry w Recife otrzymał propozycję wyjazdu do Europy. W rundzie wiosennej sezonu 1998/99 występował w barwach Olympique Marsylia. To jeden z najbardziej udanych etapów kariery Edsona we Francji. Często pojawiał się na boisku, zachwycał wyszkoleniem technicznym. Grając na lewej obronie nie tylko dobrze wypełniał zadania defensywne, ale też często włączał się do ataków swojej drużyny. Jako młody zawodnik nie miał jednak wielu okazji do wykonywania rzutów wolnych, które stały się później jego specjalnością. (...) Występował u boku Laurenta Blanca, mistrza świata. 'Obok występów w Legii, był to najlepszy moment w mojej karierze. Marzeniem każdego piłkarza jest zagrać w finałach europejskich pucharów. Klub z Marsylii chciał mnie wykupić, jednak z powodu rozgrywek między menedżerami musiałem wrócić do Brazylii. Nie utrzymuję żadnych kontaktów z tamtych czasów, słabo znałem język, więc nie zdążyłem się zaaklimatyzować. Byłem młodym zawodnikiem, a już grałem z gwiazdami’ – wspomina Edson. (...) Jeszcze podczas występów we Francji wpadł w oko Vanderleiowi Luxemburgo, prowadzącemu wówczas reprezentację Brazylii. Selekcjoner chciał go nawet powołać na towarzyski mecz kadry, ale pokrywał się on z półfinałem Pucharu UEFA i do debiutu w barwach 'Canarinhos' nie doszło. Luxemburgo polecił go jednak władzom Corinthians Sao Paulo i po powrocie z Marsylii do Recife, Edson trafił właśnie tam. (...) Dobra gra Edsona nie uszła uwadze trenerów potentata – Sportingu Lizbona, do którego trafił przed sezonem 2005/2006. ‘Niestety grałem bardzo mało. Powodem nie były jednak kontuzje, lecz zmiany w klubie. Nowy prezes, dyrektor sportowy i trener Paulo Bento nie widzieli mnie w składzie. Po rozmowie ze szkoleniowcem postanowiłem odejść’ – wspomina. (...) O polskiej piłce i Legii Edson wówczas nie słyszał nic. Miał propozycję z Brazylii, ale wstrzymał się z decyzją po otrzymaniu propozycji z Polski. Odwiedził jedno ze spotkań Legii w rundzie jesiennej i był zachwycony przede wszystkim atmosferą na trybunach przy Łazienkowskiej. Choć trafił do Legii niemal równocześnie z Rogerem, nie konsultowali się między sobą. Słyszał o nim, ale spotkali się dopiero w Warszawie. Najcięższe chwile obaj przeżyli bezpośrednio po rozpoczęciu treningów z Legią. Miały one miejsce podczas słynnego zgrupowania w Mrągowie, gdzie pod okiem Dariusza Wdowczyka zespół przygotowywał się do walki o mistrzostwo Polski w arktycznych warunkach” – czytamy o Brazylijczyku na historycznych stronach NL.

 

 Edson i Roger – bez nich byłoby o wiele trudniej zdobyć tytuł najlepszej drużyny w kraju w 2006 roku. Obydwaj zachwycali swoją grą całą piłkarską Polskę.

 

W 72 meczach Edson strzelił 11 goli. W drużynie z Łazienkowskiej występował przez dwa i pół sezonu.

 

Edson, który występował w Legii jako lewy obrońca lub pomocnik, przez dwa i pół sezonu rozegrał 72 spotkania i strzelił 11 goli. Zadebiutował 3 marca 2006 roku w meczu z GKS Bełchatów w Warszawie. Był jednym z kluczowych piłkarzy mistrzowskiej ekipy Dariusza Wdowczyka z 2006 roku. Na pożegnanie z Łazienkowską zdobył jeszcze dwa lata później Puchar Polski. Ceniony za doświadczenie, charyzmę i doskonale wykonywane stałe fragmenty. Imponował także techniką użytkową, prezentując często kibicom efektowne sztuczki. W plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna” w roku 2006 wybrany do Jedenastki Obcokrajowców Roku. Ostatni mecz w barwach Wojskowych rozegrał 11 listopada 2008 roku – w wyjazdowym spotkaniu z GKS w Bełchatowie. Po wyjeździe z Polski został zawodnikiem Náutico Capibaribe. W brazylijskim zespole rozegrał tylko jedno spotkanie i na początku sierpnia 2009 roku podpisał kontrakt z... Koroną Kielce. W jej barwach występował w rundzie jesiennej sezonu 2009/2010 – w 11 ligowych spotkaniach strzelił jednego gola. Następnie był graczem Santa Cruz, a po zakończeniu kariery został menadżerem piłkarskim.

 

Większość bramek Brazylijczyk zdobył ze strzałów z rzutów wolnych, które były jego wizytówką zarówno w Legii, jak i wcześniej w drużynach Olympique Marsylia czy Sportingu Lizbona.

 

Edson po wyjeździe z Warszawy wylądował w swojej ojczyźnie, bo po pół roku znów powrócić do Polski. Jego kolejnym klubem była Korona Kielce.

 

...

 

11 listopada 1945 roku legioniści przystąpili do rewanżowego meczu z drużyną alianckich żołnierzy i odnieśli drugie zwycięstwo – tym razem w stosunku 4:1.

 

 

KSIĘGA STULECIA LEGII:


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN