Legia Warszawa
vs Arka Gdynia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-12-13 00:01:00

Kalendarium Stulecia Legii - 13 grudnia

Autor: Janusz Partyka Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
Urodzony w grudniu 1923 roku Stjepan Bobek pełnił w Legii rolę pierwszego szkoleniowca od kwietnia do grudnia 1959 roku. Jak zawodnik był także jednym z najskuteczniejszych napastników w historii jugosłowiańskiego futbolu. Jest rekordzistą pod względem strzelonych goli w historii Partizana Belgrad. W jednym z meczów strzelił dziewięć goli – 8 czerwca 1947 roku, w spotkaniu z drużyną 14 Oktober (10:1).

Chorwat, urodzony 3 grudnia 1923 roku, pracę przy Łazienkowskiej rozpoczął 15 kwietnia 1959 roku, a miejsca na stanowisku pierwszego trenera ustąpił mu sam Kazimierz Górski. Bobek był jednym z najlepszych i najskuteczniejszych piłkarzy Chorwacji w historii. W barwach Partizana Belgrad rozegrał 468 spotkań, strzelając 403 gole (rekord klubu). Popularność niezwykle skutecznemu napastnikowi przyniosło... dziewięć goli, jakie strzelił w jednym meczu drużynie 14 Oktober (10:1) 8 czerwca 1947 roku. Pierwszym meczem w roli szkoleniowca Wojskowych było dla Bobka spotkanie z ŁKS w Łodzi (właśnie 15 kwietnia 1959 roku), ostatnim zaś konfrontacja z Górnikiem Radlin – 20 września 1959 roku przy Łazienkowskiej.

 

W Warszawie Stjepan Bobek pracował przez pół roku. W 14 meczach odniósł z drużyną siedem zwycięstw, zanotował pięć remisów i poniósł dwie porażki.

 

„Już po rezygnacji Ryszarda Koncewicza z funkcji pierwszego trenera Legii, przy ulicy Łazienkowskiej długo zastanawiano się nad tym, czy w Polsce jest trener, zdolny zagwarantować, by Legia ponownie stała się najlepszą drużyną piłkarską w kraju. Po długich poszukiwaniach ostatecznie uznano, że nie ma takiego kandydata. Według działaczy 'wojskowych' sposobem na rozwiązanie problemu Legii, wzorem Janosa Steinera, miał być trener pochodzący z zagranicy. Wybór padł na znanego w Legii byłego trenera i piłkarza Partizana Belgrad Virgila Popescu. Po trenera do Jugosławii wyruszyła delegacja w składzie: Kazimierz Górski i sekretarz generalny Legii płk. Edward Potorejko. Obaj pojechali do Belgradu z myślą ściągnięcia do Warszawy wielkiego przyjaciela i opiekuna drużyny Legii podczas pobytów w ośrodku Partizana, urodzonego w Rumuni, ale osiadłego w Jugosławii, Virgila Popescu. Kiedy w Belgradzie o niego zapytali, usłyszeli: to niemożliwe. Jak chcecie dobrego trenera, to damy wam Bobka. Zaproponowali go działacze Partizana. I właśnie w takich okolicznościach trener Stjepan Bobek trafił na ulicę Łazienkowską” – przedstawia na łamach „NL” kulisy sprowadzenia Bobka do Warszawy Wiktor Bołba. 

 

Chorwacki trener podczas pierwszego treningu z piłkarzami Legii na bocznym boisku przy Łazienkowskiej.

 

„Szef klubu Potorejko i Górski pojechali do Belgradu z myślą ściągnięcia do Warszawy wielkiego przyjaciela i opiekuna drużyny Legii podczas pobytów w ośrodku Partizana, urodzonego w Rumuni, ale osiadłego w Jugosławii, Virgila Popescu. Kiedy w Belgradzie o niego zapytali, usłyszeli: to niemożliwe. Jak chcecie dobrego trenera, to damy wam Bobka. Zaproponowali go działacze Partizana. I właśnie w takich okolicznościach trener Stjepan Bobek trafił na ulicę Łazienkowską. Pozyskanie nowego szkoleniowca przez Legię zostało skomentowane przez nieprzychylny warszawskiej drużynie katowicki 'Sport' w sposób następujący: 'Rekordowy wyczyn płk. Potorejki. Były as Partizana Stiepan Bobek chce z Legii zrobić '. Sporo było w tym ironii, ale często na szpaltach katowickiego 'Sportu' pojawiały się tego typu informacje dotyczące Legii. Natomiast 'Trybuna Ludu', 27 marca 1959 roku zamieściła obszerny artykuł pod tytułem 'Trener Bobek objął rządy nad piłkarzami Legii', w którym czytamy: 'Jak wiadomo piłkarze stołecznej Legii mają wielką ochotę błysnąć w obecnych rozgrywkach ligowych dużą formą. Zmontowano dobry skład, przeprowadzono przygotowania kondycyjne, brakowało tylko odpowiedniego trenera. W tym celu szef klubu płk. Potorejko wyruszył do Budapesztu i Belgradu, by wśród tamtejszych trenerów poszukać człowieka, który by mógł poprowadzić piłkarzy Legii. Wizyta dała nadspodziewane wyniki, gdyż płk. Potorejko powrócił do Warszawy ze słynnym internacjonałem jugosłowiańskim Stiepanem Bobkiem, który został oddelegowany przez swój klub Partizan, by przez pewien czas zająć się warszawskimi piłkarzami'” – czytamy w materiale Wiktora Bołby w NL, przybliżającym kulisy pojawienia się trenera Bobka w Warszawie. Wiadomość o pierwszym treningu Legii pod jego wodzą rozeszła się po stolicy w szybkim tempie. Nic więc dziwnego, że na pierwszych zajęciach prowadzonych przez Bobka zebrało się wielu trenerów warszawskich drużyn, działaczy, kibiców oraz dziennikarzy. „Pierwsze zajęcia nowego szkoleniowca z zawodnikami Legii wywarły na obserwujących spore wrażenie. Jego umiejętności teoretyczne, a przede wszystkim olbrzymie doświadczenie praktyczne, miały przyczynić się do pomyślnego zrealizowania planów powrotu Legii na piłkarskie szczyty. Podczas zajęć zaproponowanych przez Bobka, uwidoczniło się wiele mankamentów zawodników Legii. Przede wszystkim słaba technika, brak refleksu i nieumiejętność strzelania. Najlepszym tego dowodem był fakt, że żaden z piłkarzy Wojskowych nie potrafił powtórzyć strzałów z różnych pozycji prezentowanych przez trenera. Po pierwszym treningu odbyła się konferencja prasowa trenera Bobka z dziennikarzami. 'Co pan sądzi o umiejętnościach piłkarzy Legii?' –  padło pierwsze pytanie. 'Są dobrzy jako materiał' –  odpowiedział trener i dodał: 'W grze stosują niepotrzebnie system 100 podań - jeden gol. Trzeba będzie przede wszystkim popracować nad techniką'. 'Jakie jeszcze błędy widzi pan u piłkarzy Legii?' –  pytali dziennikarze. 'Słaba technika oraz zła gra głową, oto co dało się zauważyć po pierwszym treningu' – stwierdził trener, po czym dodał: 'By jak najszybciej wyeliminować wszelkie niedociągnięcia zamierzam ostro wziąć się z piłkarzami Legii do pracy. Ze swoimi podopiecznymi będę prowadził cztery treningi w tygodniu' – zakończył. Na pożegnanie usłyszał od dziennikarzy życzenia powodzenia w pracy i pomyślnego zrealizowania planów” – czytamy dalej w klubowym magazynie.

 

Legia z roku 1959. Stoją od lewej: Wojciech Pędziach, Edmund Zientara, Jerzy Woźniak, Henryk Grzybowski, Marceli Strzykalski, Stanislaw Fołtyn, trener Stjepan Bobek. Klęczą od lewej: Jan Boguszewski, Lucjan Brychczy, Zygmunt Gadecki, Marian Nowara i Helmut Nowak.

 

Celem trenera Stjepana Bobka w Legii było uczynienie z drużyny kolektywu, opierającego swą grę na nowoczesnych schematach panujących w europejskiej piłce. Osiągnąć go jednak nie zdołał, na co wpływ miały zarówno kontuzje (m.in. Jerzego Woźniaka i Jerzego Słaboszowskiego), jak i dyskwalifikacje czołowych zawodników (m.in. Horsta Mahselego). „Trener Bobek, o którego dużych wiadomościach praktycznych i teoretycznych, o którego sposobie prowadzenia treningu, można wyrażać się tylko z uznaniem, postanowił zrobić z Legii drużynę grającą po brazylijsku. Zapomniał tylko, że do tego trzeba mieć odpowiednich zawodników. Uporczywe forsowanie Strzykalskiego na prawą obronę jest klasycznym przykładem rozumowania teoretycznego, stojącego w silnej sprzeczności z życiem. Typowy pomocnik ofensywny zostaje przeniesiony do obrony. Albo Nowak. Zawodnik niezbyt bojowy, mało zdecydowany, zostaje ustawiony na pozycje, gdzie przy dzisiejszej grze – szybkiej i ostrej, nie nadaje się zupełnie. Dlaczego o tym piszemy. Częściowo dlatego, że Legia z ostatniego okresu jest drużyną wręcz słabą, o katastrofalnie dziurawej obronie. Wszystko trzeba robić z głową, to znaczy dokonywać przesunięć tam, gdzie odpowiadają one naturalnym inklinacjom zawodników. Naginanie żywych ludzi do teoretycznych założeń nie może dać pozytywnych rezultatów” - pisał „Sztandar Młodych”. Ogólny bilans Stjepana Bobka w Legii (14 meczów): siedem zwycięstw, pięć remisów i dwie porażki.

 

 

KSIĘGA STULECIA LEGII:


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN