Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-14 00:01:00

Kalendarium Stulecia Legii - 14 listopada

Autor: Janusz Partyka Fot. Włodzimierz Sierakowski, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
14 listopada 1992 roku w spotkaniu Legii z Pogonią w Szczecinie ostatni mecz w barwach Wojskowych rozegrał Andrzej Łatka. Błyskotliwy napastnik występował przy Łazienkowskiej przez siedem sezonów – w 157 meczach zdobył 23 bramki. Wsławił się m.in. golem strzelonym Barcelonie na słynnym Camp Nou w rozgrywkach o Puchar Zdobywców Pucharów w 1989 roku.

Andrzej Łatka urodził się 31 października 1962 w Grybowie. Młodzieżowy wicemistrz Europy U-18 z 1981 roku, grający na pozycji napastnika, swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w miejscowej Grybovii. W roku 1978 przeszedł do Sandecji Nowy Sącz, a po trzech latach reprezentował już barwy Stali Mielec. Dobre występy w tym klubie zostały zauważone przez włodarzy Motoru Lublin, z którym Łatka podpisał kontrakt latem 1984 roku.

 

Andrzej Łatka występował w Legii przez prawie siedem lat. W 157 meczach strzelił 23 gole.

 

Po dwóch latach gry w tym klubie ten błyskotliwy, widowiskowy i doskonale wyszkolony technicznie zawodnik trafił na Łazienkowską. W Warszawie grał prawie siedem lat, a zadebiutował w meczu z ŁKS 8 marca 1987 roku. W tym czasie rozegrał 157 spotkań w których strzelił 23 gole. Zdobył z drużyną dwa Puchary Polski (1989, 1990) i Superpuchar (1990). Kibice zapamiętają też jego gola, którego strzelił w pierwszym spotkaniu Legii z Barceloną na Camp Nou (1:1) w ramach rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów.

 

Filigranowy napastnik imponował sprytem, szybkością i wyszkoleniem technicznym – to wszystko podobało się kibicom.

 

„Pamiętam, że jeszcze w trakcie przygotowań przed pierwszym meczem nie chciano pokazać nam nagrań z meczów Barcelony, żebyśmy nie przestraszyli się rywala, ale my pojechaliśmy tam z bardzo pozytywnym nastawieniem, wiedzieliśmy, że Barca jest w naszym zasięgu. Nasza taktyka była bardzo prosta, ze cztery klepy zaczęte od 'Wdowca', kilka dobrych podań i w końcu uderzyłem futbolówkę na bramkę Zubizarrety w okolicach 30 metra. To była sztuka, Barcelona dziś nie powstydziłaby się takiej bramki. Przed rewanżem u siebie trener spytał nas, jak tym razem z nimi zagramy, sugerował, żebyśmy postawili na defensywę i zagrali bardzo spokojnie. Na co my oczywiście 'Nieee, rozwalimy ich! Wychodzimy na otwartą grę i od samego początku ich kasujemy!'. I to był błąd, bo Laudrup już w 7. minucie strzelił bramkę i to był nasz koniec. Ale Barcelona zdecydowanie była wówczas do pokonania” – wspominał po latach tamten mecz na łamach portalu zzapolowy.com.

 

W roku 1998 legioniści z Łatką w składzie niezbyt udanie pokazali się w europejskich pucharach. Rok później było już lepiej.

 

Ostatni mecz w barwach Legii rozegrał właśnie 14 listopada 1992 roku przeciwko Pogoni Szczecin. Po przygodzie w Legii ten filigranowy zawodnik występował jeszcze w Polonii Warszawa (1992 i 1993-1994), ponownie Legii (1992), Pelikanie Łowicz (1995), Olimpii Warszawa (1995), Pilicy Białobrzegi (1996-1997 i 1998) i ponownie Grybovii Grybów (1997-1998). Piłkarską karierę zakończył w roku 1998 jako zawodnik Pilicy. Jest przykładem piłkarza o olbrzymim, lecz nie do końca wykorzystanym potencjale. 

 

Andrzej Łatka podczas swojej drugiej, lecz dużo krótszej przygody z Wojskowymi – w roku 1992.

 

...

 

Z kolei 14 listopada 1982 roku w barwach klubu z Łazienkowskiej zadebiutował obrońca Andrzej Sikorski. Legionista grał w Warszawie przez niespełna pięć lat, rozgrywając w tym czasie 114 spotkań, w których strzelił cztery gole. Andrzej Sikorski urodził się 13 lutego 1957 roku w Olsztynie. Karierę rozpoczynał w klubie Warmia w swoim rodzinnym mieście. W latach 1974-1982 był piłkarzem warszawskiej Gwardii, a w roku 1982 przeszedł do lokalnego rywala - Legii.

 

Andrzej Sikorski koszulkę z „eLką” na piersi zakładał w latach 1982-1987.

 

Na Łazienkowskiej spędził pięć sezonów. Z „eLką” na piersi zadebiutował właśnie 14 listopada 1982 roku w spotkaniu z Wisłą Kraków. Przez pięć sezonów nie zdobył z Legią żadnego trofeum. Ostatnie spotkanie rozegrał wiosną 1987 roku – 18 marca z Wisłą w Krakowie. Grał także zagranicą, w zespołach z niższych lig (IFK Ostersund, FC Norderstadt, SV 92 Wilhelmshaven), a także w Bugu Wyszków. W reprezentacji Polski zagrał tylko raz – 7 października 1986 roku w towarzyskim meczu Polska – Korea Północna (2:2).

 

Obrońca Wojskowych w 114 występach zdobył cztery bramki. Niestety nie zdobył z Legia żadnego trofeum.

 

Po zakończeniu gry w piłkę pracował jako trener, m.in. w Hetmanie Zamość, Hutniku Warszawa, UKS Łady i Żyrardowiance Żyrardów. Wiosną 2009 roku został drugim trenerem w Polonii Warszawa, później pracował jako asystent trenera i samodzielny szkoleniowiec drużyny Młodej Ekstraklasy tego klubu. Później pracował w Sarmacie Warszawa i Zambrowiance Zaborów. Jest członkiem Galerii Sław Legii Warszawa.

 

Andrzej Sikorski (z lewej) jest członkiem Galerii Sław Legii. W roku 2010 jako jeden z gości brał udział w oficjalnym otwarciu nowego stadionu przy Łazienkowskiej.

 

...

 

14 listopada 2002 roku Legia bezbramkowo zremisowała z Schalke 04 Gelsenkirchen w meczu rewanżowym i odpadła z dalszych gier o europejskie puchary (pierwsze spotkanie przy Łazienkowskiej zakończyło się wygraną Niemców 3:2).

 

...

 

Podczas zwycięskiego ligowego spotkania Legii z Pogonią Szczecin (4:0) – które odbyło się 14 listopada 2008 roku – pożegnano starą „Żyletę”. Od tego czasu była ona zamknięta, a w grudniu rozpoczęto jej wyburzanie i wykopy pod fundamenty nowego stadionu. Przed tym samym spotkaniem do Galerii Sław Legii został włączony Janusz Żmijewski (300 meczów / 80 goli).

 

...

 

14 listopada 2009 roku piłkarz Legii Maciej Rybus zadebiutował w reprezentacji Polski w spotkaniu z Rumunią (1:0). W kadrze rozegrał do tej pory 44 spotkania (dwa gole).

 

 

KSIĘGA STULECIA LEGII:


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN