Legia Warszawa
vs Górnik Zabrze
Czas do meczu
Zajętych miejsc
28866
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-18 00:01:00

Kalendarium Stulecia Legii - 18 listopada

Autor: Janusz Partyka Fot. Janusz Partyka, Włodzimierz Sierakowski
18 listopada 1998 roku w meczu z Lechem Poznań w drużynie Legii zadebiutował Radosław Wróblewski. Wielce utalentowany i nie mniej podatny na kontuzję pomocnik występował przy Łazienkowskiej w latach 1998-2005 – w 146 spotkaniach strzelił dziewięć goli.

Radosław Wróblewski urodził się 1 maja 1980 roku w Bydgoszczy. Piłkarską karierę rozpoczynał w Chemiku Bydgoszcz, skąd w wieku 18 lat trafił na Łazienkowską. W Legii zadebiutował we wspomnianym meczu z poznańskim Lechem – 18 listopada 1998 roku – przy Łazienkowskiej. „Polski Overmars” – bo tak ochrzczono w stolicy tego utalentowanego nastolatka – miał niezły początek w drużynie Wojskowych, ale z sezonu na sezon grał coraz mniej, często zasiadając na ławce, bądź lecząc urazy.

 

Radosław Wróblewski przyszedł do Legii z Chemika Bydgoszcz jako niezwykle utalentowany osiemnastolatek. W Warszawie występował przez siedem sezonów.

 

„Dzięki dobrej grze w III lidze starsi szybko mnie zaakceptowali i dobrze się wkomponowałem w zespół Chemika. Dzięki temu zagrałem super sezon i zdobyłem wiele bramek. Na meczu z Pomezanią Malbork pojawili się działacze Legii, którzy mieli akurat obserwować kogoś innego. Wykorzystałem tę szansę i ostatecznie to ja wpadłem im w oko. Jakiś czas później, gdy siedziałem w dużym pokoju mieszkania na Wyżynach, zadzwonił telefon. To była propozycja testów w Legii. Wtedy takie kluby jak Legia, Wisła i Lech, to był szczyt marzeń. Transfer zagraniczny nie wchodził w grę, bo skauting nie był jeszcze tak rozwinięty. Trafiłem do dużego klubu, będąc młodym piłkarzem bez nazwiska. Przez pierwsze trzy-cztery miesiące musiałem zasuwać w rezerwach i pokazać się z dobrej strony. Udało się i zdobyłem miejsce w pierwszym składzie” – wspominał swoje początki w Legii na łamach portalu sportowabydgoszcz.pl Radosław Wróblewski.

 

Szybki i niezły technicznie zawodnik rozegrał 146 spotkań i strzelił dziewięć goli.

 

Z warszawską drużyną zdobył mistrzostwo Polski i Puchar Ligi w sezonie 2001/2002 i były to jego jedyne trofea zdobyte w karierze. Przez siedem sezonów rozegrał z „eLką” na piersi 146 spotkań, w których zdobył dziewięć bramek. „Lata w Legii na pewno były udane i jakbym miał cofnąć czas, to chciałbym to wszystko powtórzyć. Nie mam sobie nic do zarzucenia, ponieważ prowadziłem się jak profesjonalista. Gdyby nie kontuzje, mógłbym zagrać wyżej. Miałem już praktycznie podpisany kontrakt z Borussią Moenchengladbach. Była też opcja testów w Valencii, zabiegały o mnie inne kluby, między innymi Celta Vigo. No ale w 2001 roku, właśnie z Valencią w Pucharze UEFA, złapałem kontuzję. Miałem pauzować trzy tygodnie, ale ostatecznie przedłużyło się do sześciu miesięcy. Po powrocie to już nie był ten sam Wróblewski, co wcześniej. Ostatnie trzy miesiące musiałem pauzować z powodu kolejnego urazu, ale klub zachował się bardzo dobrze wobec mnie. Pokrył koszty operacji we Freiburgu i rehabilitacji. Ja nie musiałem się o nic martwić i mogłem skupić się na powrocie do formy” – tłumaczył dalej „Wróbel”.

 

Piłkarze Legii podczas zgrupowania w Austrii. Od lewej: Radosław Wróblewski, Jacek Magiera, Tomasz Kiełbowicz i Tomasz Jarzębowski.

 

Ostatni mecz w barwach Legii „Wróbel” rozegrał 29 października 2004 roku z Wisłą w Krakowie. Z Warszawy przeniósł się na Wybrzeże, gdzie przez trzy lata bronił barw Arki Gdynia. W tym klubie – w roku 2008 – z powodów zdrowotnych zakończył piłkarską karierę. Obecnie jest trenerem w Zdroju Ciechocinek.

 

„Wróbel” w pojedynku z graczami Barcelony Christanavalem i Mendietą podczas meczu rozegranego w ramach kwalifikacji Ligi Mistrzów UEFA 2002/2003.

 

...

 

18 listopada 1934 roku dobiegł końca kolejny sezon ligowy. Legioniści zakończyli go na 5. miejscu w tabeli. W ostatniej kolejce pokonali jednak w derbach Warszawiankę 4:0 – formalnie był to mecz wyjazdowy, ale odbył się on na Stadionie Wojska Polskiego.

 

...

 

Z kolei 18 listopada 1964 roku piłkarze Virgila Popescu zwyciężyli w pierwszym meczu 1/8 finału rozgrywek o Puchar Zdobywców Pucharów Galatasaray Stambuł 2:1 (0:0). Przy Łazienkowskiej gole strzelali Jacek Gmoch (69) i Kazimierz Frąckiewicz (82). Wojskowi wystąpili w składzie: Penconek – Trzaskowski, Mahseli, Gmoch, Grzybowski – Brychczy, Żmijewski, B. Blaut, Piechniczek – Korzeniowski, Frąckiewicz. Rewanż odbył się 2 grudnia 1964 roku.

 

...

 

Jeszcze pod wodzą trenera Franciszka Smudy piłkarze Legii zdołali – 18 listopada 2000 roku – rozegrać na Stadionie Wojska Polskiego ostatni ligowy mecz w XX wieku. Legia wygrała go 3:0 – po golach Marcina Mięciela, Tomasza Jarzębowskiego oraz Giuliano. Brazylijski pomocnik zdobywając trzecią bramkę zapisał się do historii – został strzelcem ostatniego gola w XX wieku przy Łazienkowskiej.

 

...

 

18 listopada 2009 roku piłkarz Legii Maciej Rybus zdobył zwycięską bramkę dla reprezentacji Polski w spotkaniu z Kanadą (1:0).

 

 

KSIĘGA STULECIA LEGII:


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN