Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-27 00:01:00

Kalendarium Stulecia Legii - 27 listopada

Autor: Janusz Partyka Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
27 listopada 1985 roku piłkarze Legii zremisowali w Mediolanie na słynnym San Siro z Interem 0:0. W pierwszym spotkaniu 1/8 finału rozgrywek o Puchar UEFA Włosi nie byli w stanie pokonać bramkarza Wojskowych Jacka Kazimierskiego i legioniści wrócili do Warszawy z niezłym wynikiem i sporymi nadziejami przed rewanżem.

Trzecia runda rozgrywek o Puchar UEFA w sezonie 1985/1986 przyniosła Legii wyjątkowo trudnego rywala. Był nim jeden z najsławniejszych zespołów świata Inter Mediolan – dwukrotny zdobywca Pucharu Europy (1964 i 1965), którego największą gwiazdą był wówczas czołowy napastnik świata, niemiecki internacjonał Karl-Heinz Rummenigge.

 

W sezonie 1995/1996 piłkarze Legii rywalizowali z Interem po raz pierwszy. Przed meczem działacze z Mediolanu podjęli gości z Warszawy – m.in Lucjana Brychczego – na uroczystym bankiecie.

 

„Legia okazała się za silna dla Interu” – pisał z relacji z meczu w Mediolanie sportowy dziennik „La Gazetta dello Sport”. „Inter nie taki straszny!” – tytułował z kolei relację z remisowego (0:0) meczu „Przegląd Sportowy” podkreślając, że wynik ten jeszcze niczego nie przesądza i tak naprawdę jest korzystny dla obydwu zespołów. „Odetchnęliśmy z ulgą, gdy Adolf Prokop gwizdnął w Mediolanie po raz ostatni, kończąc pierwszy mecz w III rundzie Pucharu UEFA Inter Mediolan – Legia Warszawa. A z drugiej strony zrobiło nam się trochę żal, bo... wynik mógł być jeszcze lepszy” – mówił po meczu na łamach „PS” trener Wojskowych Jerzy Engel.

 

Mecz na San Siro zakończył się rezultatem 0:0, choć legioniści mieli swoje sytuacje do strzelenia gola. W ataku na bramkę Waltera Zengi napastnik Wojskowych Jarosław Araszkiewicz.

 

Rezultat nie krzywdził żadnej z drużyn, choć myśląc o awansie w rewanżu w Warszawie Legia musiała wygrać. Na zdjęciu dwaj legioniści – Dariusz Dziekanowski i Andrzej Sikorski.

 

Rzeczywiście w wyjazdowej konfrontacji z Interem w 1985 roku bezbramkowy remis był ze wskazaniem na nasz zespół. „Setki” zmarnowało bowiem dwóch legionistów – Zbigniew Kaczmarek i Dariusz Kubicki. Czytając jednak przed meczem skład mediolańczyków, graczy z Warszawy mogły przejść dreszcze. Bramki bronił wówczas reprezentant Walter Zenga, w obronie grał Baresi, piłki rozdzielał znakomity pomocnik Altobelli, zaś z przodu szalał światowej klasy snajper Karl-Heinz Rummenigge. Bezbramkowy remis w Mediolanie z drużyną Mario Corso nie był więc złym wynikiem. Jednak u siebie należało wygrać...

 

27 listopada 1985 r., Mediolan, 1/8 finału Pucharu UEFA

Inter Mediolan – Legia Warszawa 0:0

INTER: Zenga - Bergomi, Collovati, Baresi, Marangon - Ferri, Brady, Mandorlini, Cucchi - Altobelli, Pellegrini (81' Tardelli) 

LEGIA: Kazimierski - Kubicki, A. Sikorski, Gawara, Wdowczyk - Buncol, Buda, Karaś (65' Sikorski), Kaczmarek - Dziekanowski, Arceusz (55' Araszkiewicz) 

Sędziował: A. Prokop (Niemcy)

Widzów: 34.000.

 

Piłkarze i sztab medyczno-szkoleniowy Legii na zakupach w Mediolanie, tuż przed wylotem do Polski.

 

...

 

27 listopada 1966 roku legioniści odnieśli w Krakowie zwycięstwo nad Wisłą (1:0), które zakończyło niewytłumaczalną wówczas serię Legii – 11 meczów bez wygranej w lidze.

 

 

KSIĘGA STULECIA LEGII:


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN