Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-01-07 16:30:00
Newsletter

Kobierecki: Silny zespół równa się silne jednostki

Autor: Kamil Majewski, Przemysław Gołaszewski Fot. Aleksandra Wór, Janusz Partyka
- Zespół rezerw generuje jednostki, które będą wchodziły do pierwszej drużyny. Jeżeli zespół rezerw będzie mocny to te jednostki będą silniejsze, ponieważ mają lepsze środowisko do rozwijania swoich możliwości. A to środowisko generuje postęp - mówi w rozmowie z Legia.com, Piotr Kobierecki - trener rezerw Legii, które rozpoczęły właśnie przygotowania do rundy wiosennej.

Legia.com: - Dlaczego dla klubów piłkarskich istotne jest posiadanie silnego zespołu rezerw?

Piotr Kobierecki: - Silny zespół równa się silne jednostki. Zespół rezerw generuje jednostki, które będą wchodziły do pierwszej drużyny. Jeżeli zespół rezerw będzie mocny to te jednostki będą silniejsze, ponieważ mają lepsze środowisko do rozwijania swoich możliwości. A to środowisko generuje postęp.

 

- Jakie są główne cele w zimowym okresie przygotowawczym?

- Przede wszystkim chcemy zwiększyć indywidualizację i intensywność w treningu, ale również jak najbardziej rozwinąć zawodników. Oczywiście naszym celem jest przygotowanie się do rozgrywek jako zespół. To jest jednak ściśle powiązane - jeżeli będziemy mieli mocne jednostki, to taki też będzie nasz zespół.

 

- Wraz z pierwszą drużyną do Portugalii polecieli trzej zawodnicy rezerw: Cezary Miszta, Mateusz Praszelik oraz Michał Karbownik. To forma nagrody, czy próba mobilizacji do jeszcze bardziej wytężonej pracy? 

- Uważam, że zarówno pierwszy aspekt, jak i drugi, są bardzo istotne. Jest to wynagrodzenie za to, że dobrze pracowali i robili postępy. Druga kwestia jest taka, że ci zawodnicy zobaczą do czego muszą dążyć, czy dają sobie radę na takim poziomie jaki panuje w pierwszym zespole. Jest to forma weryfikacji umiejętności. Również klub może poznać potencjał najlepszych zawodników i sprawdzić, czy są gotowi na włączenie do kadry pierwszego zespołu. Wierzę, że tak jest.

 

 

- W pierwszej grupie III ligi jesteście jedynym zespołem rezerw. Jakie są różnice w prowadzeniu zespołu rezerw od prowadzenia pierwszej drużyny? 

- Przede wszystkim pierwsza drużyna jest zależna tylko od siebie, istnieje mniej czynników zewnętrznych wpływających chociażby na to, jakim składem dysponuje się w dniu meczu. Drugą kwestią jest wychowanie zawodników, co jest zadaniem zespołu rezerw. Nie wynik jest nadrzędny, ale oczywiście też nie uciekamy od odpowiedzialności, to jest ważny aspekt. Chcemy to wszystko połączyć, aby na froncie seniorskim zawodnicy się rozwijali, a by tak się stało, to po pierwsze ważna jest odpowiednia praca w mikrocyklu, a po drugie sposób gry dający możliwość rozwoju piłkarzom.

 

- Po pierwszej rundzie zajmujecie szóste miejsce z 11-punktową stratą do lidera. Jesteście zadowoleni z tego wyniku? 

- Jesteśmy zadowoleni z szóstego miejsca. Oczywiście punktów mogliśmy mieć więcej, ale koniec końców uważam, że za nami dobra runda. Trzeba wziąć pod uwagę, że w dziewięćdziesięciu procentach spotkań mieliśmy ośmiu młodzieżowców na boisku, a rywale tylko po dwóch. Na pewno teraz jest to handicap dla przeciwników, ale dla nas będzie to handicap na przyszłość. Końcówka rundy pokazała, że potrafimy grać bardzo dobrze i świetnie funkcjonować jako drużyna, więc jesteśmy zadowoleni, choć zawsze pozostają rezerwy.

 

- W trakcie przerwy zimowej rozegracie aż 10 meczów kontrolnych z rywalami z różnych poziomów rozgrywkowych. Skąd tak duży rozrzut w poziomie waszych sparingpartnerów? Czym jest to spowodowane?

- Sparingi będą rozgrywane progresywnie. Zaczynamy od rywali z czwartej ligi, następnie będziemy grać z drużynami trzecioligowymi i drugoligowymi. Przede wszystkim mecze te traktujemy jako formę treningu. Na koniec przygotowań chcę zmierzyć się z rywalami trzecioligowymi, aby jak najbardziej oddali oni realia ligowe. Też naszym celem była gra z jak największą liczbą zespołów z wyższych lig, ale nie zawsze jest to możliwe, ponieważ drużyny te mają też swoje przygotowania i chcą grać z drużynami z najwyższej klasy rozgrywkowej. Nasz kalendarz sparingów jest urozmaicony, ale jest to też dodatek do całego mikrocyklu treningowego. W każdym meczu będzie można przećwiczyć inny aspekt - czasami bardziej grę defensywną, a innym razem wykończenie w ofensywie, więc wszystko jest kompleksowo przygotowane.

 

 

- Czy można odpowiednio przygotować się do rozgrywek, jeśli tak naprawdę nie jest się świadomym, jaką kadrą będzie się dysponować?

- Na pewno funkcjonowanie drużyny jako grupa jest trudniejsze do wypracowania. Chodzi o pewne automatyzmy, wzajemne czucie się zawodników na pozycjach - zdecydowanie jest to trudniejsze. Jednak suma dobrych jednostek równa się lepszy zespół. Jeśli odpowiednio przygotujemy te jednostki, to drużyna będzie po prostu lepsza. Praca w “dwójce” jest o tyle specyficzna, że musimy koncentrować się na jednostce, od tego jesteśmy. Wiadomo, że gdyby skład zespołu był hermetyczny, to przekładałoby się to na jakość drużyny, jednak taka jest naturalna kolej rzeczy. Trenując w sezonie, też nie wiemy, kto trafi do nas z pierwszego zespołu, a to wpływa na naszą pracę i funkcjonowaniu chłopaków na boisku. Patrzymy na to pozytywnie, bo od tego jesteśmy. Zawodnicy wchodzący z pierwszego zespołu podnoszą jakość. Nasi piłkarze, którzy mogą obserwować np. Krzysztofa Mączyńskiego, wiele mogą się nauczyć. Wskazówki trenerów z boku to jedno, ale bezpośredni kontakt z takim zawodnikiem i obserwowanie go oraz rywalizacja na treningu, to dodatkowy bonus.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN