Legia Warszawa
vs Pogoń Szczecin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-12 18:00:00
Newsletter

Kosecki, Godlewski i Jabłoński przed meczem z Rakowem

Autor: Jakub Jeleński Fot. Grafika: Tomasz Grzybek
Przed ćwierćfinałowym spotkaniem o Puchar Polski z Rakowem, o głos poprosiliśmy Romana Koseckiego, Adama Godlewskiego i Mirosława Jabłońskiego. Nasi eksperci zgodnie twierdzą, że Wojskowych w Częstochowie nie będzie czekał spacerek.

Roman Kosecki (były piłkarz Legii Warszawa i reprezentacji Polski):

- Raków to trochę nieobliczalna drużyna, która pewnymi krokami zmierza do ekstraklasy. Częstochowa nie jest łatwym terenem dla przyjeżdżających do niej drużyn, więc piłkarze Legii muszą przygotować się na twardy bój. Wojskowi jeszcze nie weszli w swój rytm, a i tak punktują w lidze w sposób, który pozwala im trzymać się ligowej czołówki. Myślę, że wraz z upływem kolejnych tygodni drużyna systematycznie zacznie się rozkręcać i skończy się tak jak zawsze – wszyscy będą się bili, a ligę i puchar wygra właśnie Legia. Niektórzy martwią się krótką przerwą pomiędzy środowym meczem z Rakowem, a sobotnim starciem ze Śląskiem, ale ja jako były piłkarz muszę powiedzieć, że najlepiej czułem się właśnie wtedy, kiedy wpadłem w rytm meczowy. Gra co trzy dni podobała mi się zdecydowanie bardziej, niż czekanie na mecz przez tydzień – jestem więc spokojny o formę naszych zawodników.

 

 

Adam Godlewski (dziennikarz Katowickiego Sportu):

- Raków jest bardzo mocno napędzony i gra naprawdę niezłą piłkę. Piłkę wcale nie gorszą niż ta, kiedy parę miesięcy temu wyeliminował Lecha z Pucharu Polski. Nie wykluczałbym jakiejś niespodzianki, zwłaszcza, że czołowi polscy trenerzy wiedzą jak grać z Legią Ricardo Sa Pinto i jaką taktykę obierać na spotkania z Portugalczykiem. Legia kryzys ma już chyba za sobą, choć jej ostatni mecz z Arką wcale nie musiał skończyć się zwycięstwem. Uważam, że faworytem pozostaje Legia, bo w polskich realiach ona jest faworytem praktycznie zawsze, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że musi zagrać lepiej niż w Gdyni, by zapewnić sobie awans do półfinału rozgrywek. Paradoksalnie zadanie Legii ułatwi fakt, że… Raków lubi grać w piłkę. To zespół grający ofensywnie, często otwierający się, co może podziałać na Wojskowych jak woda na młyn. Trener Sa Pinto czeka w polskiej lidze na otwarte mecze, ale w tym roku póki co doczekał się takich 20 minut z Miedzią. W Częstochowie spodziewam się zatem fajnego widowiska.

 

 

Mirosław Jabłoński (były trener Legii Warszawa):

- Nie wiem, czy Raków jest czarnym koniem rozgrywek o Puchar Polski. Wiem natomiast, że dla Legii będzie bardzo trudnym przeciwnikiem, bo to świetnie zorganizowana drużyna, potrafiąca prowadzić grę, grająca też systemem, który potrafi utrudnić przeciwnikowi życie. Niełatwo będzie zwyciężyć w Częstochowie. Jako trener nie raz spotykałem się z takimi zespołami i muszę powiedzieć, że były to zawsze najtrudniejsze mecze. Po pierwsze, ciężko na takie spotkania zmobilizować piłkarzy, po drugie boiska w niższych ligach nie zawsze sprzyjają zawodnikom lepszym technicznie, no i determinacja przeciwnika z pierwszej ligi na mecz z ekstraklasowym rywalem – a już Legią w szczególności – jest ogromna. Raków nastawi się więc bardzo agresywnie, dla nich ten mecz będzie szansą na pokazanie się i udowodnienie, że to zespół w pełni zasługujący na ekstraklasę. Przede wszystkim jednak Raków ma pewien komfort, bo spokojnie może sobie przegrać dwa najbliższe mecze w lidze i rzucić wszystkie siły na mecz z Legią. Wojskowi muszą za to wygrywać cały czas, wobec czego uważam, że to będzie dla nich bardzo trudne spotkanie.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN