Legia Warszawa
vs Arka Gdynia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-10-02 11:30:00
Newsletter

Koszykówka: Inauguracja sezonu w Szczecinie

Autor: Szymon Wojda Fot. Jacek Prondzynski, Marcin Bodziachowski, Archiwum legiakosz.com
W poniedziałek, 2 października o godz. 18., koszykarska Legia rozegra pierwszy po 14 latach mecz w ekstraklasie. Na początek ''Zielonych Kanonierów'' czeka wyjazdowe starcie z 11. zespołem poprzedniego sezonu - Kingiem Wilki Morskie Szczecin.

Legia zmagała się z wieloma problemami podczas okresu przygotowawczego. Niestety, ze względu na kontuzję nie było możliwości, aby rzetelnie sprawdzić potencjał sportowy drużyny. Już od pierwszego sparingu z GKS Tychy Wojskowi musieli sobie radzić z brakiem kilku podstawowych zawodników. Następne dziewięć gier kontrolnych zapowiadało się na bardzo ciężkie spotkania, z których jednak legioniści mogą i powinni wyciągnąć jak najwięcej doświadczenia. 

 

 

Niestety, problemy zamiast znikać powielały się. Przed rozpoczęciem przygotowań wydawało się, że najmocniej w naszym zespole obsadzona jest pozycja nr 4. Do Adama Linowskiego, Mateusza Jarmakowicza i Tomasza Andrzejewskiego dołączył bowiem Jorge Bilbao, a także Joseph Wall, który również może grać na tej pozycji. Ponadto bliżej kosza, szczególnie w defensywie, często ustawia się Grzegorz Kukiełka i w bardzo wyjątkowych okolicznościach on również mógłby zająć pozycję silnego skrzydłowego. Wszyscy wymienieni zawodnicy, to koszykarze z charakterem o ekstraklasowych umiejętnościach, co musiało imponować kibicom obserwującym kompletowanie kadry „Zielonych Kanonierów”. Niestety, z wymienionej szóstki tylko połowa przeszła przez przygotowania bez kontuzji. Najbardziej martwi stan zdrowia Jorge Bilbao, który aż dwukrotnie doznawał urazu barku i w Szczecinie na pewno nie zagra. Wątpliwy jest również występ Mateusza Jarmakowicza, a Tomasz Andrzejewski niedawno wrócił do treningów z pełnym obciążeniem i jego forma nie może być na optymalnym poziomie. O ile przed przygotowaniami Legia pod koszem mogła wyglądać co najmniej solidnie, o tyle tuż przed startem sezonu to właśnie tam ma największe problemy. Na 10 sparingów Wojskowi wygrali zaledwie cztery. Jednak za każdym razem kiedy przegrywali, to jedynym elementem gry w którym ustępowali przeciwnikom, była gra pod koszem. Niestety, tam różnica sięgała średnio aż kilkunastu punktów.

 

 

Na szczęście po solidnie przepracowanym okresie przygotowawczym są również powody do zadowolenia. W większości gier kontrolnych najlepiej punktującym zawodnikiem naszego zespołu był nowy nabytek Legii - Joseph Wall. Część drużyn nie mogła znaleźć sposobu na zatrzymanie Amerykanina, a ten wykorzystywał liczne szansę otrzymywane przez trenera Bakuna i wyrósł na jednego z liderów zespołu. Na obwodzie cieszy sukcesywny wzrost formy rozgrywających - Łukasza Wilczka oraz Isaiah Wilkersona, a także dobra dyspozycja Piotra Robaka. Niestety, występ tego ostatniego w poniedziałkowym meczu jest zagrożony, ale ze wszystkich kontuzjowanych ma on największe szanse, aby pojawić się na parkiecie. Najczęściej w meczach sparingowych pierwsza piątka wyglądała w następujący sposób: Isaiah Wilkerson, Piotr Robak, Grzegorz Kukiełka, Joseph Wall, Mateusz Jarmakowicz. Patrząc na ten skład nie sposób nie zauważyć, co może być największą siłą „Zielonych Kanonierów”, a konkretnie - rzut za trzy punkty. Wszyscy zawodnicy, którzy najczęściej rozpoczynali mecz, to mniejsi lub więksi specjaliści od rzutów „zza łuku”. Skuteczność w tym elemencie gry zminimalizowałaby problemy Legii pod koszem i wydaje się ryzykownym, aczkolwiek bardzo możliwym do realizacji planem na ekstraklasowe potyczki.

 

 

 

Pierwszy rywal Legii, to 11. zespół poprzedniego sezonu PLK. Mogłoby się więc wydawać, że King Wilki Morskie Szczecin, to idealny rywal na pierwszy mecz w ekstraklasie. Jednak drużynę, która w poniedziałek stanie naprzeciw „Zielonym Kanonierom” z tą, która zajmowała 11. miejsce w lidze, łączy niewiele. Rewolucja kadrowa w Szczecinie odmieniła kadrę najbliższego rywala Wojskowych. Z poprzedniego sezonu zostało zaledwie dwóch zawodników - Paweł Kikowski i Maciej Majcherek. Do wymienionej dwójki doszło kilku doświadczonych zawodników z Polski oraz obcokrajowcy. Wilki Morskie są szczególnie silni pod koszem. Do Szczecina po czterech latach spędzonych w Grecji wraca Amerykański środkowy - Darrel Harris, ale wygląda na to, że będzie musiał się zadowolić rolą rezerwowego. Do zespołu z Pomorza dołączył bowiem inny środkowy - Andriej Desatnikov. Rosjanin ma aż 220 cm wzrostu, a w CV występy w Zenicie Sankt Petersburg oraz reprezentacji swojego kraju. W 2015 roku brał udział w mistrzostwach Europy, podczas których popisał się niesamowicie efektownym wsadem nad zawodnikiem Utah Jazz - Rudym Gobertem. Zatrzymanie tego zawodnika wydaje się kluczowe dla naszego zespołu oraz bardzo trudne ze względu na problemy kadrowe Legii.

 

 

Do Szczecina Wojskowi jadą osłabieni, nie ulega jednak wątpliwości, że postawią tam twarde warunki i będą walczyć o zwycięstwo. Koszykówka to sport, który często rzetelnie weryfikuje różnicę między zespołami, ale to przede wszystkim sport zespołowy. Ewentualne braki może zastąpić konsekwentna taktyka i charakter, a „Zielonym Kanonierom” właśnie charakteru, a także ambicji i woli walki z pewnością nie brakuje.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN