Legia Warszawa
vs Rangers F.C.
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-23 19:15:00
Newsletter

Koszykówka: Legia Warszawa - HydroTruck Radom 94:72

Autor: Szymon Wojda Fot. Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com
Koszykarze Legii Warszawa pokonali Hydro-Truck Radom 94:72. Fantastyczne spotkanie rozegrał Keanu Pinder, który zdobył 15 punktów, osiem razy zbierał piłkę i dwa razy asystował kolegom. Australijczyk kilkukrotnie efektownie kończył swoje akcje i podrywał w górę tradycyjnie głośną halę na Bemowie.

Spotkanie przez większość pierwszej połowy było bardzo zacięte. Obie drużyny zaprezentowały sporą część swoich atutów. W zespole Legii pod koniec pierwszej kwarty rozstrzelał się Jakub Karolak i to dzięki naszemu skrzydłowemu Wojskowi prowadzili 23:21 po dziesięciu minutach. Wśród gości brylowali Carl Lindbom, który dał się we znaki koszykarzom Legii w poprzednim meczu oraz Obie Trotter. Problemem Radomian zaczęły być faule. Dynamiczny w swoich akcjach Keanu Pinder oraz nieustępliwy Rusłan Patiejew szybko wymusili po dwa przewinienia podkoszowych Hydro Trucku – Williamsa oraz Boguckiego. Legioniści przez większość drugiej kwarty utrzymywali niewielką przewagę. Gospodarze trzymali przeciwników na dystansie jednej lub dwóch akcji i raczej nie oddawali prowadzenia. Sytuacja zmieniła się pod koniec pierwszej połowy. Punkty w kontrataku zdobył Carl Lindbom i  to chyba rozdrażniło Wojskowych. Szybka seria w końcówce drugiej kwarty pozwoliła na solidne prowadzenie przy wyniku 43:36 przed trzecią ćwiartką.

 

Trzecia część gry w większej części należała do jednego zawodnika. Keanu Pinder przez 10 minut zdobył 10 bardzo ważnych punktów, zdominował tablicę i zapewnił wojskową wyraźną przewagę. W połowie kwarty znowu dali znać o sobie Lindbom i Trotter. Zawodnicy zespołu z Radomia robili wszystko, aby utrzymać swój zespół w grze. Jednak mimo charakternej obrony i skutecznego ataku nie potrafili zatrzymać legionistów. Bezlitośnie punktowali Jakub  Karolak i Omar Prewitt, bardzo mocno bronił Filip Matczak, a trzecią kwartę potężnym aley-oopem zakończył Keanu Pinder. Po wznowieniu gry po raz czwarty faulował Sebastian Kowalczyk, co mogło być sporym problemem Wojskowych gdyby nie świetna postawa Filipa Matczaka. Rzucający Legii wziął na siebie rozgrywanie akcji swojego zespołu, zatrzymanie Trottera i zdobywanie punktów. Ze wszystkich tych zadań wywiązał się więcej niż solidnie. W połowie czwartej kwarty gospodarze mieli już 20 punktów przewagi. W tym samym czasie lider gości - Obie Trotter, faulował po raz piąty i musiał opuścić parkiet. Chwilę później Keanu Pinder otrzymał piłkę i popisał się kolejnym, piekielnie potężnym wsadem. Od tego momentu kibice byli świadkiem koncertowych zagrań  Zielonych Kanonierów. Warszawscy zawodnicy grali efektywnie, efektownie i pewnie zmierzali po kolejne zwycięstwo. Ostatecznie pokonali Radomian 94:72.

 

Legia Warszawa - HydroTruck Radom  94:72 (23:21, 20:15, 29:23, 22:13)

 

Legia: J. Karolak 17, O. Prewitt 15, K. Pinder 15, F. Matczak 14, M. Kołodziej 13, S. Kowalczyk 10, R. Patiejew 6, P. Nowerski 2, M. Konopatzki 2, A. Linowski 0, J. Bilbao 0.

Trener: Tane Spasev

 

HydroTruck: O. Trotter 21, D. Sanadze 18, C. Lindbom 11, A. Bogucki 8, A. Mielczarek 5, J. Williams 4, M. Piechowicz 3, W. Wątroba 2, C. Neal 0, D. Wall -, K. Tyszka -.

Trener: Robert Witka


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN