Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-03-12 21:14:00
Newsletter

Koszykówka: Legia Warszawa - King Szczecin 74:84

Autor: Szymon Wojda Fot. Paweł Kołakowski, Marcin Bodziachowski/legiakosz.com
Koszykarze Legii Warszawa przegrali z Kingiem Szczecin 74:84. Mecz rozstrzygnął się w pierwszej kwarcie przegranej 16:31. Mimo dobrych momentów legioniści nie zdołali wrócić do gry. Następne spotkanie rozegrają na Bemowie 17 marca, a ich przeciwnikiem będzie Trefl Sopot.

Legioniści fatalnie zaczęli spotkanie. Przez swoje nieskuteczne rzuty i mizerną obronę pozwolili przeciwnikom na serie 0:12 i szybko musieli odrabiać sporą stratę. Niemoc Wojskowych przerwał dopiero Anthony Beane. To jednak na wiele się nie zdało, koszykarze Legii nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie któregokolwiek z zawodników gości. W połowie kwarty przegrywali już 2:20 i jakkolwiek by to nie brzmiało, wynik był nieco lepszy niż gra. W połowie „zza łuku” trafił Chauncey Collins, a chwilę później znowu punktował Beane. Ci dwaj zawodnicy tradycyjnie wnosili jakość do ofensywy warszawskiego zespołu. Jednak i oni nie ustrzegli się błędów w defensywie, przez co przewaga Szczecinian utrzymywała się. Pod koniec kwarty dobry moment miał jeszcze Piotr Robak, a akcję „2+1” wykończył Adam Linowski, co mogło dać nieco nadziei kibicom. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 31:16 dla gości.

 

 

Po powrocie na boisko Legia nieco poprawiła grę w obronie, dzięki czemu mogła zdobywać punkty z kontrataku. Wojskowi wyglądali lepiej, ale dalej popełniali bardzo dużo niewymuszonych błędów. Przez niechlujne podania i może brak koncentracji dalej od przeciwników dzieliło ich kilkanaście punktów. Pod koniec kwarty King podkręcił tempo i po punktach Medlocka oraz Kowalczyka prowadził już 20 punktami. Legia przy dobrej skuteczności z rzutów wolnych mogła wyraźnie zmniejszyć stratę, ale niestety z tym elementem legioniści też mieli problemy. Równo z syreną punktował jeszcze Łukasz Wilczek i dystans między drużynami zmniejszył się. Jednak w dalszym ciągu  po bardzo słabej pierwszej połowie gospodarze przegrywali 32:50.

 

 

W trzeciej kwarcie przez pięć minut legioniści rzucili zaledwie sześć punktów. Goście natomiast sukcesywnie powiększali przewagę. Coraz cięższym było oglądanie tego spotkania. Legię próbował poderwać Adam Linowski, ale zdołał jedynie minimalnie zmniejszyć przewagę. Przed ostatnią częścią gry wojskowi przegrywali 43:66. Wydawało się, że drużyny będą czekały na końcową syrenę. Tak jednak nie było głównie dzięki Łukaszowi Wilczkowi i Michałowi Kołodziejowi. Po trzech z rzędu akcjach wspomnianej dwójki, które zakończył Kołodziej trzema celnymi rzutami „zza łuku” zespoły dzieliło 13 punktów. Taki stan rzeczy utrzymywał się jakiś czas, dzięki skutecznej obronie legionistów i niestety nieskutecznej ofensywie. W połowie kwarty po technicznym przewinieniu Kołodzieja Szczecinianie powiększyli przewagę. To był kluczowy moment tego spotkania. Ewentualny „comeback” legionistów z trudnego do wykonania stał się bardzo trudny. Losy spotkania próbował jeszcze zmienić Chauncey Collins. Amerykanin w krótkim odstępie czasu zdobył osiem punktów, ale goście odpowiedzieli tym samym. Jeszcze w końcówce „2+1” zagrał Anthony Beane, ale ostatecznie Wojskowi musieli uznać wyższość rywali. Mecz zakończył się wynikiem 74:84 dla przyjezdnych.

 

 

Legia Warszawa - King Szczecin 74:84 (16:31, 16:19, 11:16, 31:18)

Legia Warszawa: Anthony Beane 18 pkt. 3 zb. 4 as., Chauncey Collins 16 pkt. 5 zb. 4 as. 4 str., Michał Kołodziej 13 pkt. 4 zb. 2 as.,  Adam Linowski 9 pkt. 4 zb. 2 as.,  Piotr Robak 9 pkt. 1 zb., Hunter Mickelson 7 pkt. 3 zb., Łukasz Wilczek 2 pkt. 9 zb. 4 as., Jobi Wall 0 pkt. 1 zb. 1 as., Grzegorz Kukiełka 0 pkt. 1 zb., Patryk Kędel 0 pkt., Kamil Sulima 0 pkt. Wojciech Szpyrka 0 pkt.

Trener: Tane Spasev

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN