Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-14 20:00:00
Newsletter

Koszykówka: Legia Warszawa - Polpharma Starogard Gdański 67:74

Autor: Szymon Wojda Fot. Jacek Prondzynski
Koszykarze Legii Warszawa pomimo walki przegrali z Polpharmą Starogard Gdański 57:74. Legioniści w ten sposób zakończyli rywalizację w Pucharze Polski.

Galeria zdjęć znajduje się tutaj. Fot. Jacek Prondzynski

 

Mecz z początku był raczej wyrównany. Po czterech minutach za trzy trafił Mo Soluade i wydawało się, że to wojskowi zyskają przewagę. Jednak przeciwnicy nie dość, że nie dali legionistom odskoczyć, to jeszcze wyszli na prowadzenie. Na nic zdały się trzy trafienia zza „łuku” Soluade, ponieważ pozostali zawodnicy nie byli w stanie przedrzeć się przez obronę Polpharmy. „Kociewskie Diabły” w ataku zagrały na swoim poziomie. Prowadzeni przez Justina Bibbinsa prowadzili już 28:15 po pierwszej kwarcie. 

 

 

Kiedy zawodnicy wrócili na boisko obraz gry nie uległ zmianie. Atak Legii próbował prowadzić Filip Matczak. Jednak nasz rzucający, mówiąc delikatnie, był bardzo nieskuteczny. W ekipie gości natomiast do 13 punktów Bibbinsa ważne rzuty dodał Kacper Młynarski. Goście w ten sposób mieli już 20 punktów przewagi przed przerwą. W końcówce pierwszej połowy na boisku pojawili się Mariusz Konopatzki i Keanu Pinder. Obaj rezerwowi wnieśli sporo energii do naszego zespołu, ale to pozwoliło tylko odrobinę zniwelować przewagę Polpharmy. Legioniści po pierwszej połowie wyraźnie przegrywali. Schodzili do szatni przy wyniku 45:27 dla gości.

 

 

Na początku trzeciej kwarty zza „łuku” trafili Mo Soluade i Sebastian Kowalczyk. Chwilę później swoją „trójkę” trafił jeszcze Filip Matczak, a dwa „oczka” dołożył Omar Prewitt. Legia zbliżyła się na 10 punktów do przeciwników. Wtedy jednak znowu zaciął się atak wojskowych. Co gorsza aktywny Keanu Pinder oraz inny podkoszowy – Rusłan Patiejew zgromadzili łącznie siedem przewinień. Z tego skrzętnie skorzystał Adam Kemp. Środkowy gości wykorzystał większość rzutów wolnych, dzięki czemu jego zespół w dalszym ciągu miał dwucyfrową przewagę. W ostatnich sekundach trzeciej kwarty za trzy trafił jeszcze Mariusz Konopatzki. Wynik 58:47 przed ostatnią częścią gry dawał jeszcze nadzieję na odrobienie strat.

 

 

Chwilę po wznowieniu przechwytem i skuteczną kontrą popisał się Mo Soluade. Później punkty dołożył jeszcze Omar Prewitt, a zza „łuku” trafił Sebastian Kowalczyk. Wojskowi mieli do odrobienia już tylko pięć punktów. Problemem Legii dalej były przewinienia podkoszowych. Pinder szybko złapał czwarty faul, a Patiejew piąty, przez co Legia została tylko z jednym środkowym. W połowie kwarty swoją piątą „trójkę” w meczu trafił Mo Soluade i zespoły dzieliła różnica jednej akcji. Mecz w swoje ręce wziął Trey Bussey. Amerykanin wymusił piąte przewinienie Keanu Pindera, trafił ważne osobiste i pozwolił swojej drużynie odskoczyć. Do swojego kolegi zespołu dołączył Justin Bibbins i na trzy minuty przed końcem Polparhma miała 10 punktów przewagi. Legia wróciła do meczu po raz drugi. Trzy rzuty wolne trafił Mo Soluade, kolejne trzy Sebastian Kowalczyk, a dwa „oczka” dołożył Michał Kołodziej. W następnej akcji zza „łuku” trafił już zawodnik Polpharmy – Daniel Gołębiowski. Legia miała szansę odrobić straty. Na pusty kosz popędził Omar Prewitt, ale niestety poślizgnął się i stracił piłkę. Na przeciwny kosz ruszył Kacper Młynarski i według sędziego był faulowany przez Mo Soluade. Brytyjczyk z piątym faulem usiadł na ławce, a goście mieli siedem punktów przewagi na 20 sekund przed końcem meczu. Ostatecznie rywale wygrali 74:67 i to oni awansowali do dalszych rozgrywek koszykarskiego Suzuki Pucharu Polski.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN