Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-02 18:00:00
Newsletter

Koszykówka: Legioniści ruszają w ligową trasę

Autor: Szymon Wojda Fot. Janusz Partyka, Jacek Prondzynski
Przed Zielonymi Kanonierami prawdziwa seria wyzwań. Legioniści w ciągu ośmiu dni rozegrają aż trzy wyjazdowe spotkania. Na początek zagrają w Ostrowie Wielkopolskim z tamtejszą Stalą. Następnie w Gdyni z Asseco, a na koniec pojadą do Gliwic zmierzyć się z GTK. Każda z tych drużyn jest w zasięgu koszykarskiej Legii, dlatego każde z tych spotkań jest bardzo ważne dla naszego zespołu.

Koszykarska Legia jest już pewna utrzymania w lidze. W świetle wycofania się Czarnych Słupsk z rozgrywek, to ten zespół opuści Energa Basket Ligę w tym sezonie. Legioniści jednak myślą przede wszystkim o tym, żeby zaprezentować się godnie w nadchodzących spotkaniach i dać tyle radości kibicom ile to będzie możliwe.

 

 

Wojskowi z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej. Jednak dalej mają wiele do udowodnienia kibicom, przeciwnikom, a przede wszystkim sobie. Podopieczni Tane Spaseva w ostatnich dwóch meczach byli w stanie walczyć o zwycięstwo z Anwilem Włocławek i prowadzić przez większość meczu ze Startem Lublin. Niesieni dopingiem kibiców momentami nawet dominowali w obu tych spotkaniach. Ostatecznie jednak to rywale okazywali się lepsi, a w Warszawie zamiast zwycięstwa zostawało rozczarowanie i niedosyt. Do końca sezonu zostało 13 meczów, a więc 13 okazji na udowodnienie, że Legia jest w stanie zagrać przez 40 minut na wysokim poziomie i wygrać z innymi przeciwnikami niż rozbici Czarni Słupsk. Pierwsza z nich już 3 lutego w Ostrowie Wielkopolskim.

 

 

Stal była trzecim przeciwnikiem i trzecią porażką Legii w bieżącym sezonie. W meczu rozgrywanym na Torwarze zwycięstwo przeciwnikom zapewnił duet Łapeta-Johnson w drugiej połowie spotkania. Stal może też postraszyć innymi zawodnikami. W Warszawie nie mógł zagrać chorwacki podkoszowy Jure Skific (11.4 pkt/mecz i 5.30 zb/mecz), a w trakcie sezonu do drużyny dołączył rozgrywający Marc Carter. Występ tego drugiego stoi jednak pod znakiem zapytania. Największym zagrożeniem dla Wojskowych wydaję się jednak doświadczony szkoleniowiec - Emil Rajkovic, który gościł na ostatnim meczu legionistów i na pewno przygotuje dla nich coś specjalnego. W Legii niepewny jest występ Chauncyego Collinsa, ale za to wysoką formę na treningach prezentują Piotr Robak oraz Grzegorz Kukiełka. Najciekawiej zapowiada się rywalizacja środkowych obu zespołów. Hunter Mickelson i Adam Łapeta, to dwaj najlepiej blokujący zawodnicy w lidze. Możliwe, że to walka na wysokościach okaże się decydująca w tym spotkaniu.

 

 

Cztery dni po meczu ze Stalą legioniści udadzą się do Gdyni. Asseco było pierwszym zespołem, który gościł w tym sezonie na warszawskim Torwarze. Drużyna prowadzona przez Przemysława Frasunkiewicza wyróżnia się charakterem, świetną atmosferą na meczach i w 100% polską rotacją. W październikowym meczu Gdynianie nie pozostawili Legii złudzeń. Prowadzeni przez dominującego rozgrywającego w tym meczu Krzysztofa Szubargę wygrali 87:76. Legioniści jednak nie są już tym samym zespołem co w drugiej kolejce sezonu i można się spodziewać, że mecz będzie wyglądał nieco inaczej. Środowe spotkanie będzie miało nieco nostalgiczny charakter dla szkoleniowca wojskowych - Tane Spaseva i zawodnika Michała Kołodzieja. Macedończyk trzy lata temu poprowadził Asseco do ćwierćfinałów PLK, a młody podkoszowy kilka tygodni temu został wypożyczony z tego zespołu. Obaj będą mieli okazję żeby po raz kolejny pokazać się przed gdyńską publicznością. Miejmy nadzieję, że poza odświeżonymi wspomnieniami przywiozą do Warszawy zwycięstwo.

 

 

Kolejne cztery dni po meczu na Pomorzu Zieloni Kanonierzy udadzą się do Gliwic na spotkanie z beniaminkiem ligi. GTK o wiele szybciej „spłaciło frycowe” i w lidze spisuje się świetnie. Ostatni walkower z Czarnymi Słupsk był de facto dla Gliwiczan czwartą wygraną z rzędu. Połączenie charakteru polskich zawodników, takich jak Kacper Radwański z umiejętnościami Jonathana Williamsa, Mavericka Morgana i Lukasa Palyzy, przynosi niesamowite efekty. O postawie GTK, szczególnie w ostatnich tygodniach, niech świadczy fakt, że część obserwatorów wymienia ich w gronie walczących o play-offy. Przed Legią zatem bardzo trudny mecz. Starcie duetów: Collins-Beane i Williams-Morgan zapowiada się niezwykle ciekawie i miejmy nadzieję, że to Wojskowi wyjdą z niego zwycięsko.  

 

 

Kluczem do sukcesu w tych spotkaniach będzie rozsądne rozłożenie sił na poszczególne spotkania. Legia udowodniła, że jest w stanie grać na ekstraklasowym poziomie. Jeśli tylko zdoła utrzymać swój poziom przez 40 minut, to jest w stanie pokonać wszystkie wymienione zespoły. Taka seria zwycięstw zdecydowanie zwiększyłaby pewność siebie naszych zawodników i byłaby przyzwoitą rekompensatą dla kibiców za początek sezonu. Następny ligowy mecz u siebie legioniści rozegrają 17 marca, a w międzyczasie zmierzą się ze Stelmetem Zielona Góra w Pucharze Polski. Miejmy nadzieję, że do marcowych spotkań koszykarska Legia będzie przystępowała z nieco większą liczbą zwycięstw.

 

Najbliższe mecze koszykarskiej Legii:

 

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - Legia Warszawa / 3 lutego, godz. 18.30

Asseco Gdynia - Legia Warszawa / 7 lutego, godz. 19.

GTK Gliwice - Legia Warszawa / 11 lutego, godz. 18.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN