Legia Warszawa
vs Wisła Płock
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-09-16 22:14:00
Newsletter

Koszykówka: Porażka Legii w sparingu z Rosą Radom

Autor: Szymon Wojda, JP Fot. Marcin Bodziachowski
Koszykarze Legii Warszawa przegrali 78:96 z Rosą Radom w drugim meczu towarzyskiego turnieju rozgrywanego w Warce. Następne spotkanie Wojskowi rozegrają jutro, a ich przeciwnikiem będzie Trefl Sopot.

Po wczorajszym zwycięstwie ze Startem Lublin na „Zielonych Kanonierów” czekał dużo poważniejszy przeciwnik. Rosa Radom to ćwierćfinalista poprzedniego sezonu PLK i zdecydowanie najmocniejsza drużyna na turnieju w Warce. Spotkanie zapowiadało się więc na wymagające. Jednak Warszawscy zawodnicy słyną ze swojego charakteru i co więcej mogli liczyć na doping swoich kibiców, którzy stawili się na meczu i wspierali swoich ulubieńców. 

 

 

Legia rozpoczęła w składzie Isaiah Wilkerson, Piotr Robak, Grzegorz Kukiełka, Joseph Wall oraz Mateusz Jarmakowicz. Niesieni dopingiem Wojskowi bardzo dobrze weszli w ten mecz. Ich poczynania cechowała bardzo wysoka koncentracja, co w połączeniu ze skutecznością po obu stronach boiska pozwoliło im objąć prowadzenie. Na wyróżnienie zasłużył Grzegorz Kukiełka, który wziął na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów i szybko uzbierał 10 „oczek”. Z czasem jednak „Zieloni Kanonierzy” tracili na skuteczności, a do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy z Radomia. Jeszcze przed końcem pierwszej kwarty udało im się wyrównać, a - dzięki punktom zdobytym równo z końcową syreną - wyjść na prowadzenie. Pierwsze 10 minut skończyło się wynikiem 24:21 dla Rosy. Niestety był to dopiero początek problemów zawodników Legii. Radomianie grali coraz lepiej prowadzeni przez reprezentanta Polski - Michała Sokołowskiego oraz swojego nowego rzucającego – Kevina Puntera.  To głównie forma wymienionych  zawodników zaważyła o tym, że do przerwy Rosa Radom prowadziła 55:40. W drugiej kwarcie legionistom brakowało argumentów w ataku, a w obronie długo nie potrafili zatrzymać wspomnianego wyżej Puntera. Szczególnie martwiła forma Wilkersona, który mimo prób nie zdołał zdobyć punktów oraz Jarmakowicza, który po trzech przewinieniach musiał na jakiś czas opuścić boisko czym utrudnił swojej drużynie walkę pod koszem.

 

 

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Rosa broniła swojej przewagi, a z czasem zaczęła ją powiększać. Wojskowi do końca trzeciej kwarty oddawali więcej rzutów niż przeciwnicy, ale brakowało im skuteczności i przewagi pod koszem, która mogłaby zapewnić ponowienia akcji. Próby odrobienia strat inicjowane przez Grzegorza Kukiełkę czy Adama Linowskiego nie przynosiły skutków. Radomianie pewnie zmierzali po zwycięstwo prowadzeni przez bezlitosnego w egzekucji Puntera i walecznych pod tablicami Sokołowskiego i Piechowicza. Co prawda to legioniści wygrali ostatnią kwartę 18:14 dzięki pięciu punktom z rzędu autorstwa Josepha Walla, ale nie miało to większego wpływu na obraz meczu. Legia mimo walki przegrała całe spotkanie 78:96. Ostatnie spotkanie na turnieju w Warce Wojskowi rozegrają jutro o 12:30, a ich przeciwnikiem będzie Trefl Sopot.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN