Legia Warszawa
vs Jagiellonia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-01-05 17:07:00
Newsletter

Koszykówka: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Turów Zgorzelec

Autor: Szymon Wojda, JP Fot. Jacek Prondzynski
W niedzielę, 7 stycznia o godz. 18., Zieloni Kanonierzy rozegrają pierwszy mecz u siebie w 2018 roku. Do hali przy ul. Obrońców Tobruku 40 przyjedzie piąta drużyna ligi - Turów Zgorzelec. Będzie to kolejna szansa na przerwanie serii porażek koszykarskiej Legii. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców!

Bilety dostępne TUTAJ

 

Statystyki Legii oczywiście nie stawiają jej w roli faworyta. Jednak jej gra nie wygląda tak źle, jak sugeruje to jej miejsce w tabeli. Wojskowi mają ogromny problem z utrzymaniem swojej gry na odpowiednim poziomie przez 40 minut. W każdym z ostatnich czterech meczów był moment, w którym to nasza drużyna miała przewagę i albo odrabiała stratę po czym wychodziła na prowadzenie, albo odskakiwała rywalom. Niestety, później przychodził okres słabszej gry, a następnie fatalnej. Wtedy nawet z kilkunastopunktowej przewagi, tak jak w meczu z Miastem Szkła Krosno, robiła się strata niemożliwa do odrobienia. Destabilizację legionistów uosabia jej najlepszy strzelec w ostatnich meczach - Anthony Beane.

 

 

Amerykanin zdobywa bardzo dużo punktów (22.4 na mecz - najlepsza średnia w lidze), ale na słabej skuteczności. W ostatnich czterech meczach oddał 85 rzutów, z których zaledwie 36 trafiło do kosza (42%). Część z nich była oddana z piekielnie trudnych pozycji, co świadczy o dużej pewności siebie oraz niestety o nieporadności ofensywy legionistów. W świetle problemów pod koszem zespół Legii rzadko ma szansę do ponowienia akcji, a więc większość z tych 49 nietrafionych prób można uznać za stratę. Beane potrafi grać skutecznie, nawet wtedy kiedy ma przed sobą obrońcę, ale często albo gra zbyt indywidualnie, albo nie otrzymuje wsparcia od swoich kolegów. 

 

 

Problem ze skutecznością Amerykanina może zniwelować lub rozwiązać nowy środkowy Legii - Andrejs Selakovs. Łotysz nie może niestety zaliczyć debiutu z Rosą do udanych. Przez niespełna osiem minut faulował aż pięć razy (większość z tych przewinień wydaje się jednak śmiałą interpretacją arbitrów obsługujących tamto spotkanie), ale nawet w tak krótkim okresie zdołał pomóc kolegom. Aż cztery razy z rzędu zatrzymał Igora Zajceva, który rozgrywał bardzo dobre zawody i szybko uruchamiał ataki legionistów. Przed meczem z Rosą Selakovs zaledwie raz trenował z nowym zespołem. Do niedzielnego meczu powinien się już lepiej rozumieć z resztą drużyny. Można mieć uzasadnione nadzieję, że po 15 spotkaniach wojskowi będą mieli środkowego na jakiego czekali od początku sezonu. Jego dyspozycja, szczególnie w obronie, może okazać się kluczowa dla starcia z Turowem Zgorzelec.    

 

 

Najbliżsi rywale Legii to mocna i doświadczona drużyna, która jednak zdecydowanie lepiej prezentuje się we własnej hali. W meczach wyjazdowych Turów zdołał wygrać tylko dwa z siedmiu spotkań. Zespół ze Zgorzelca to czwarta ofensywa w lidze. Średnio zdobywają 86.6 pkt/mecz. Najlepszym strzelcem Turowa jest Cameron Ayres. Amerykański rzucający zdobywa średnio 17.4 pkt/mecz, przy więcej niż solidnej skuteczności z gry na poziomie 52%. Co prawda w ostatnim meczu z Czarnymi Słupsk prezentował się przeciętnie (14 pkt przy 26% skuteczności), ale w dalszym ciągu pozostaje zawodnikiem, na którego trzeba zwrócić szczególną uwagę. Pojedynki z nim będzie toczył Anthony Beane, a sądząc po umiejętnościach tych koszykarzy - starcia między nimi mogą być ozdobą meczu. Innym koszykarzem, z którym legioniści będą musieli sobie poradzić, jest Brad Waldow. To Amerykański środkowy, który imponuję odwagą w doborze fryzury oraz siłą i poruszaniem się w strefie podkoszowej. Waldow, przy pomocy swoich kolegów, jest w stanie wykreować przewagę i rozbić obronę rywali. Jego warunki są porównywalne do tych jakimi dysponuje Andrejs Selakovs, a więc kibice mogą być świadkami niesamowitej walki na tablicach między tymi podkoszowymi.  

 

 

Legioniści do premierowego zwycięstwa potrzebują kilku pozornie prostych rzeczy. Skuteczniejszego Beane'a w ataku, silniejszej obrony, zdominowanej walki na tablicach oraz co najważniejsze - wsparcia swoich kibiców. Serdecznie zapraszamy wszystkich do hali na Bemowie. Pomóżmy naszym koszykarzom w walce o przełamanie.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN