Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-04 12:43:00
Newsletter

Koszykówka: Zapowiedź meczu Legii z Anwilem Włocławek

Autor: Szymon Wojda, MB/Legiakosz.com, JP Fot. Janusz Partyka Źródło: Legiakosz.com
W niedzielę, 5 listopada o godz. 18., w hali Mistrzów we Włocławku, dojdzie do meczu lidera PLK Anwilu Włocławek z Legią Warszawa. Faworyt może być tylko jeden, ale skazywani na porażkę ''Zieloni Kanonierzy'' łatwo skóry zapewne nie sprzedadzą.

- Chciałbym, żeby nasze frycowe jako beniaminka już się zakończyło, ale chyba jeszcze w niektórych głowach siedzi to, że boisko wybaczy nam błędy. – mówił po porażce z GTK Gliwice Piotr Bakun, trener koszykarskiej Legii. Ta wypowiedź zdaję się trafiać w sedno. Legioniści mimo 6 porażek w ostatnich sześciu meczach mieli momenty, w których grali bardzo dobrze. Koszykarsko na pewno nie odstawali od Startu Lublin, Czarnych Słupsk czy beniaminka z Gliwic, a potrafili nawiązać walkę ze Stalą Ostrów Wlkp., Asseco Gdynia oraz Kingiem Szczecin. We wszystkich spotkaniach chociaż przez chwilę przejmowali kontrolę i byli blisko odrobienia strat. Jednak wtedy pod naporem przeciwnika lub nawet bez niego Legioniści zaczęli z różnych powodów popełniać bardzo proste błędy. Nie trafiali z otwartych pozycji, podawali piłkę w poprzek boiska, w ręce przeciwników albo w bandy reklamowe, a w walce na tablicach ustępowali nawet przeciętnym rywalom. Problem „Zielonych Kanonierów” leży przede wszystkim w głowach.

 

W sześciu spotkaniach Legia notuje aż 15 start, które automatycznie przeradzają się w łatwe punkty przeciwników. Taką sytuację potrafili wykorzystać zarówno Czarni Słupsk, GTK Gliwice jak i pozostała czwórka zespołów, które pokonały stołeczną drużynę. Legioniści pokazywali się momentami z bardzo dobrej strony. Przełamanie złej serii nawet dla histerycznie pesymistycznych ekspertów musi wydawać się kwestią czasu, jednak żeby tak się stało potrzeba szybkiej interwencji. W szeregach Wojskowych już przed ostatnim meczem doszło do pierwszych zmian.

 

 Legia wystąpi bez Isaiaha Wilkersona, który rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Już w meczu z GTK Gliwice jego miejsce zajął Naadir Tharpe, który prezentował się przyzwoicie. Każdy kolejny trening z drużyną z pewnością będzie działał na korzyść samego zawodnika, jak i naszej drużyny. Amerykański rozgrywający już w debiucie dobrze rozumiał się z Hunterem Mickelsonem, ze względu na wspólną przeszłość w NCAA. Akcję tego duetu w meczu z GTK pozwoliły nawet wyjść Wojskowym na prowadzenie, co pozytywnie nastraja przed następnymi spotkaniami. Obaj potrzebują czasu żeby wkomponować się w nowy zespół, ale już teraz widać, że mogą wnieść do niego dużo jakości. Jednak żeby pokusić się o sensację w Hali Mistrzów cała drużyna musi zagrać na maksimum swoich możliwości. Przed nimi bowiem, na ten moment, piekielnie mocna drużyna, która notuje bardzo dobry początek sezonu. 

 

W drużynie Anwilu w niedzielnym spotkaniu prawdopodobnie zabraknie Kamila Łączyńskiego. Pochodzący z Warszawy rozgrywający, we wtorek podczas spotkania ze Startem Lublin doznał kontuzji, po zderzeniu z jednym z sędziów. Ten stanął na drodze "Łączki", powodując uraz stawu skokowego zawodnika. Łączyński jest ważnym ogniwem swojej drużyny, ale włocławianie mają kim zastąpić go na "jedynce". W meczu z Legią, więcej czasu na parkiecie od trenera Milicicia otrzyma z pewnością Amerykanin, Jaylin Airington. W fantastycznej formie znajduje się rzucający Anwilu, Ivan Almeida, notujący średnio 17 punktów w meczu, przy 23 minutach spędzanych na parkiecie. Wspomniany zawodnik idealnie wkomponował się w koncepcję gry chorwackiego szkoleniowca. Anwil w poprzednich rozgrywkach grał nieco schematycznie, co przynosiło skutek dopiero w dalszej części sezonu kiedy zawodnicy byli już ze sobą zgrani. Tym razem dynamika takich zawodników jak Almeida pozwala na szybsze przejście z obrony do ataku i  co za tym idzie szybsze rozgrywanie akcji. Legioniści muszą zwrócić uwagę na kontrataki przeciwników i zachować koncentrację przez 40 minut. Inaczej może być im trudno nawiązać walkę z drużyną Igora Milicica.

 

 Anwil w tym sezonie przegrał tylko raz - dosyć pechowo w Zgorzelcu 96:99. Pozostaje jednak wierzyć, że gospodarze zlekceważą nasz zespół, a podopieczni Piotra Bakuna zagrają niezwykle skoncentrowani i zdeterminowani. Analizując dotychczasowe statystyki obu drużyn, od razu widać, że Anwil zdobywa zdecydowanie więcej punktów (92,8, przy 73,8 Legii), ale także znacznie lepiej spisuje się jego defensywa, tracąca średnio 73,8 punktu na mecz (dokładnie tyle ile Legia średnio zdobywa), przy 85,7 po naszej stronie. Wszystkie, bez wyjątku, statystyki przemawiają za gospodarzami niedzielnego pojedynku. Legii nie pozostaje nic innego jak walka o każdą piłkę i wiara w to, że uda się sprawić prawdziwą sensację.

 

Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18. W hali mogącej pomieścić 3499 widzów, nie będą mogli pojawić się kibice Legii - w rewanżu za brak sektora gości na meczach w hali OSiR Bemowo.

 

Anwil Włocławek:

 

Przewidywana wyjściowa piątka: Jaylin Airington, Ivan Almeida, Jarosław Zyskowski, Paweł Leończyk, Josip Sobin.

Nie zagrają: Kamil Łączyński (kontuzja)

Trener: Igor Milicic

 

Najwięcej punktów: Ivan Almeida 102, Paweł Leończyk 69, Josip Sobin 69, Ante Delaš 68, Jarosław Zyskowski 62.

 

Ostatnie wyniki: AZS Koszalin (d, 93:85), Miasto Szkła Krosno (w, 57:88), Rosa Radom (d, 86:65), Turów Zgorzelew (w, 99:96), Czarni Słupsk (d, 114:80), Start Lublin (d, 80:57).

 

Legia Warszawa:

 

Przewidywana wyjściowa piątka: Naadir Tharpe, Grzegorz Kukiełka, Joseph Wall, Hunter Mickelson, Tomasz Andrzejewski.

Nie zagrają: Jorge Bilbao (kontuzja)

Trener: Piotr Bakun

 

Najwięcej punktów: Tomasz Andrzejewski 75, Jobi Wall 64, Grzegorz Kukiełka 57, Isaiah Wilkerson 55, Mateusz Jarmakowicz 50.

 

Ostatnie wyniki: King Szczecin (w, 86:66), Asseco Gdynia (d, 76:87), TBV Start Lublin (w, 95:85), Stal Ostrów (d, 63:75), Czarni Słupsk (w, 83:75), GTK Gliwice (d, 78:88).


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN