Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-10 16:00:00
Newsletter

Koszykówka: Zapowiedź meczu Legii z GTK Gliwice

Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com Fot. Jacek Prondzynski, Janusz Partyka Źródło: Legiakosz.com
Przed Legią trzecie kolejne wyjazdowe spotkanie w ciągu zaledwie ośmiu dni. Podopieczni Tanego Spaseva tym razem pojadą powalczyć o punkty w Gliwicach. Mecz odbędzie się w niedzielę, 11 lutego, o godz. 18. Ostatnie wspomnienia z tego miasta mamy doskonałe - tu właśnie w maju świętowaliśmy awans do ekstraklasy.

GTK Gliwice podobnie jak Legia słabo zaczęło obecny sezon, ale w ostatnim czasie gliwiczanie rozkręcili się na dobre. Na swoim koncie mają już osiem wygranych, z czego pięć zanotowali przed własną publicznością (w tym walkower z Czarnymi). GTK zaczynało od serii meczów wyjazdowych, co związane było z przedłużającą się budową nowej, znacznie większej hali w Gliwicach. Ostatecznie plany wyprowadzki z „Łabędzia” trzeba było przełożyć przynajmniej o rok, i GTK swoje spotkania rozgrywa w tym samym niewielkim obiekcie, w którym grał w poprzednim sezonie. Tak jak na meczach finałowych z Legią, publiczność ma do swojej dyspozycji miejsca po obu stronach parkietu.

 

 

Warto zauważyć, że to jeden z niewielu klubów ekstraklasy, który w trakcie sezonu nie dokonywał żadnych roszad kadrowych, nie licząc opuszczenia zespołu przez Aleksandra Filipiaka, co jednak miało miejsce w pierwszych dniach października. Każdy z zatrudnionych przez GTK obcokrajowców wnosi sporo do drużyny - rozgrywający Quinton Hooker (11,9 pkt. i 3,9 as.), rzucający Jonathan Williams (14,8 pkt.), skrzydłowy Lukáš Palyza (11,4 pkt. i 3,9 zb.) oraz środkowy Maverick Morgan (14,1 pkt., 5,7 zb.). Najwięcej przewinień drużyn przeciwnych wymuszają Morgan (średnio 4,0) oraz Hooker (3,0) - obaj wykonują rzuty wolne na poziomie blisko 70 procent.

 

 

Zielonym Kanonierom w ostatnich meczach brakuje konsekwencji w grze, szczególnie w drugiej połowie. W dużej mierze spowodowane jest to krótką ławką - trener Spasev rzadko wprowadza na parkiet Linowskiego i Sulimę, a Szpyrka w ostatnich dwóch spotkaniach zagrał symbolicznie. W niedzielę młodego rozgrywającego Legii zabraknie w kadrze meczowej, bowiem „Szpyra” brać będzie udział w półfinałach mistrzostw Polski, które rozgrywane będą w Przemyślu. W środowym meczu w Gdyni z lepszej strony pokazał się Michał Kołodziej, dobre momenty miewał Grzegorz Kukiełka. Znacznie więcej oczekuje się od podkoszowych - nie tylko w zakresie zbiórek, ale także punktów zdobywanych ze strefy podkoszowej. W każdym kolejnym spotkaniu legioniści przegrywają w tym aspekcie i liczymy, że Selakovs i Mickelson dadzą drużynie więcej niż w ostatnich meczach.

 

 

GTK ma za sobą serię pięciu kolejnych meczów przed własną publicznością, z których wygrali cztery, pokonując MKS Dąbrowę (+6), AZS Koszalin (+9), Rosę (+23) oraz Turów Zgorzelec (+4). W Gliwicach w tym roku wygrało tylko Miasto Szkła (-17). W ostatni weekend gliwiczanie pauzowali z powodu punktów otrzymanych walkowerem od Czarnych Słupsk. Jak zaprezentuje się GTK po dwutygodniowej przerwie, przekonamy się w niedzielę. Niedawno trener Rajković przekonywał, że pauza z powodu braku meczu ze słupszczanami, nie najlepiej wpłynęła na przygotowanie meczowe jego drużyny. Legioniści tymczasem na brak rytmu meczowego z pewnością narzekać nie mogą - w ciągu ośmiu dni zagrają łącznie trzy mecze wyjazdowe. Niestety szanse na występ Chaunceya Collinsa w najbliższym spotkaniu są niewielkie - Amerykanin wróci do gry prawdopodobnie dopiero na mecze zaplanowane na pierwszą połowę marca. Początek meczu w Gliwicach w niedziele, 11 lutego, o godz. 18.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN