Legia Warszawa
vs Jagiellonia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-01-20 21:21:00
Newsletter

Krok po kroku do pierwszego zespołu

Autor: Jakub Wydra Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Janusz Partyka Źródło: akademia.legia.com
Radosław Majecki, Mateusz Żyro i Sebastian Szymański razem zdobyli mistrzostwo Polski juniorów starszych i zagrali w fazie grupowej UEFA Youth League. Dziś, również razem, przygotowują się z pierwszym zespołem Legii Warszawa do rundy wiosennej na zgrupowaniu w Stanach Zjednoczonych.

8 czerwca 2016 roku. Drugi mecz finałowy Centralnej Ligi Juniorów U19. Legia Warszawa pokonuje na wyjeździe Pogoń Szczecin 5:2 i mimo porażki przy Łazienkowskiej (0:2) to zespół Piotra Kobiereckiego sięga po tytuł mistrza Polski. Bramki legionistów strzeże 17-letni Radosław Majecki, kapitanem jest Mateusz Żyro, zaś dwa gole strzela Sebastian Szymański.

 

 

22 listopada 2016. W Dortmundzie drużyna Legii U19 remisuje 3:3 z faworyzowaną Borussią w 5. kolejce UEFA Youth League. Między słupkami pewnym punktem jest Majecki, obroną dyryguje Żyro, dwie bramki zdobywa Szymański.

 

 

13 stycznia 2018. USA, pierwszy mecz w ramach Florida Cup. Pierwszy zespół Legii pod wodzą Romeo Jozaka przegrywa 2:3 z ekwadorskim Barcelona SC. Na murawie od pierwszej minuty melduje się Sebastian Szymański (w 25. minucie został zmieniony z powodu kontuzji). Po przerwie, w 46. minucie na boisko wchodzi Radosław Majecki, a w 64. minucie - Mateusz Żyro.

 

 

W międzyczasie, Szymański, Majecki i Żyro zdobyli mistrzostwo Polski seniorów w sezonie 2016/2017, choć dwaj ostatni ani razu nie pojawili się na boisku (byli jednak zgłoszeni do rozgrywek LOTTO Ekstraklasy). Szymański wystąpił w 10 meczach, zdobył jedną bramkę.

 

W ten sposób, trzech absolwentów naszej Akademii krok po kroku zmierza do głównego celu, jakim jest gra w pierwszym zespole Legii. Oczywiście, przechodzenie z poziomu piłki juniorskiej do seniorskiej to proces, który wymaga cierpliwości - zarówno ze strony trenerów, jak i samych zawodników. Wymieniona trójka jest jednak na dobrej drodze, by z biegiem czasu stawać się coraz to ważniejszymi postaciami pierwszej drużyny Wojskowych.

 

 

Radosław Majecki trafił do Akademii Legii w 2014 roku, w wieku 15 lat, z KSZO Junior Ostrowiec Świętokrzyski. Swoje pierwsze kroki z piłką stawiał natomiast w Arce Napłów. Na treningi seniorskiego zespołu Legii zapraszny był już za kadencji trenera Henninga Berga, a pierwszy raz na obóz z "jedynką" poleciał na zaproszenie Stanisława Czerczesowa w 2016 roku.

 

- To fajny materiał na bramkarza. Jeśli dalej będzie twardo stąpał po ziemi, będziemy mieli z niego duży pożytek. Widać, że lubi ciężką pracę, realizuje polecenia trenerów i słucha naszych skromnych podpowiedzi. Fajny chłopaczek, trzymamy za niego kciuki. Trzeba się cieszyć, że mamy go u siebie. Pełne słowa uznania. Nie możemy go jednak zagłaskać, bo jest traktowany na równi z nami. Ma tego świadomość, wie, gdzie jest i zdaje sobie sprawę, ile jeszcze pracy przed nim - mówił o nim swego czasu Arkadiusz Malarz, obecnie podstawowy bramkarz drużyny.

 

Latem 2017 został wypożyczony do pierwszoligowej Stali Mielec, gdzie nie tylko był podstawowym bramkarzem (rozegrał 18 spotkań ligowych), ale również został okrzyknięty jednym z odkryć rundy jesiennej. Po bardzo dobrych występach na zapleczu Ekstraklasy, trener Romeo Jozak postanowił zabrać 18-latka na turniej Florida Cup i zgrupowanie w Stanach Zjednocznych. Kilka tygodni wcześniej, młody zawodnik przedłużył swój kontrakt z Legią o kolejne pięć lat.

 

 

Mateusz Żyro jest w Legii od dziecka. Do Akademii trafił w 2005 roku. Miał wówczas siedem lat. Nie bez znaczenia był oczywiście fakt, że jego kilka lat starszy brat Michał był już wtedy graczem naszego klubu. Mateusz pisze jednak własną historię. Pierwszym trenerem, który poważniej przyglądał mu się w pierwszym zespole był Jacek Magiera. To on najpierw zabrał młodego obrońcę na zimowe zgrupowania do Benidorm i La Mangii, a później włączył do szerokiej kadry "jedynki". W spotkaniu o Superpuchar Polski 2017 z Arką Gdynia Żyro otrzymał szansę debiutu, gdy w 90. minucie zmienił Artura Jędrzejczyka.

 

Na kolejny występ musiał czekać do 21 września, gdy Romeo Jozak wystawił go w pierwszym składzie na mecz Pucharu Polski z Ruchem Zdzieszowice (4:0). 19-letni defensor spędził na placu gry pełne 90 minut.

 

- Zagrać w pierwszej drużynie Legii to coś wspaniałego. Na to czekałem, odkąd zacząłem grać w piłkę. Mam nadzieję, że to pierwszy kroczek i że przede mną debiut w LOTTO Ekstraklasie - mówił po ostatnim gwizdku sędziego.

 

 

Piermierowy występ w najwyższej klasie rozgrywkowej wciąż przed Mateuszem, jednak możliwość pracy z pierwszym zespołem podczas zgrupowania przed rundą wiosenną może go do tego celu tylko przybliżyć.

 

Z wymienionej trójki graczy najwięcej występów w pierwszej drużynie zanotował Sebastian Szymański. Do naszej Akademii trafił w 2013 roku, w wieku 14 lat z TOP 54 Biała Podlaska.

 

- W moim mieście kibicowanie Legii jest rzeczą normalną. Jestem jej kibicem, ale też zaufałem jej, że będzie to decyzja dobra dla mojego rozwoju. To nie był wybór z punktu widzenia czysto kibicowskiego, wierzyłem, że gra przy Łazienkowskiej będzie dla mnie najlepszym wyborem. I miałem rację - wspominał po latach.

 

Pierwszy raz na trening z "jedynką" zaprosił go Henning Berg.

- Pamiętam to doskonale. Trener zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, żebym pojawił się na zajęciach pierwszej drużyny dla zawodników, którzy nie brali udziału w ligowym spotkaniu.

 

 

 

Od tamtego czasu kariera Sebastiana nabrała rozpędu. Najpierw stał się ważną postacią trzecioligowych rezerw, by 20 sierpnia 2016 roku zadebiutować w Ekstraklasie. W spotkaniu 6. kolejki trener Besnik Hasi wpuścił go na murawę w 75. minucie. Pierwszą bramkę na najwyższym poziomie ligowym w Polsce zdobył kilka miesięcy później, w 24. kolejce przeciwko Zagłębiu Lubin.

 

- Strzelenie gola w barwach Legii to na pewno miłe uczucie, bo nie każdy może zdobywać bramki dla takiego klubu jak Legia. Mnie się to dziś udało, z czego jestem bardzo zadowolony - mówił.

 

 

W całym sezonie 2016/17 Szymański wystąpił w 10 ligowych spotkaniach, a Legia sięgnęła po mistrzostwo Polski.

 

- To było dla mnie naprawdę wielkie, niepowtarzalne przeżycie. Tego, co czułem podczas ostatniego meczu, oczekiwania na ostateczny układ tabeli, fetę nie sposób opisać słowami. W tamtej chwili byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zdobyłem mistrzostwo Polski jako zawodnik ukochanego klubu. Chyba trudniej wyobrazić sobie coś lepszego na tym etapie kariery.

 

W trwającym sezonie przyszedł czas na kolejne wyzwania. Jednym z nich było zdobycie debiutanckiej bramki w europejskich pucharach, co Szymańskiemu udało się w meczu reważnowym II rundy UEFA Champions League z IFK Mariehamn (6:0).

 

 

Wywiad z Sebastianem dla akademia.legia.com TUTAJ.

 

Następny cel - obrona mistrzostwa Polski. Nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki, by jak największy udział w realizacji tego planu mieli absolwenci naszej Akademii. Dziś, podczas zgrupowania w Stanach Zjednoczonych, trzech z nich ma szansę wywalczyć sobie miejsce w kadrze pierwszego zespołu, nie tylko na drugą część sezonu, ale również na kolejne lata.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN