Legia Warszawa
vs Górnik Zabrze
Czas do meczu
Zajętych miejsc
28924
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-07-22 22:25:00
Newsletter

Kuchy znowu strzela, ale Legia bez zwycięstwa

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Jacek Prondzynski
W 2. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała z Koroną Kielce 1:1. Jedyną bramkę dla mistrzów Polski zdobył w 79. minucie Michał Kucharczyk.

Relację minuta po minucie znajdziecie tutaj.

 

Raport statystyczny z meczu dostępny jest tutaj.

 

Na mecz z Koroną Kielce trener Magiera dokonał aż ośmiu zmian w wyjściowym składzie w stosunku do jedenastki, która rozpoczęła w środę rywalizację z IFK Mariehamn. Na papierze Legia prezentowała się bardzo solidnie - w ataku Sadiku, za jego plecami Hamalainen, Szymański i Nagy, a w środku pola Kopczyński z Moulinem. W obronie swoją szansę dostał Czerwiński, a blok defensywny tworzyli z nim Broź, Pazdan i Hlousek. Do bramki wrócił natomiast Malarz.

 

Legioniści szybko osiągnęli wyraźną przewagę, a ich akcje kombinacyjne wyglądały dobrze, ale brak dokładności przy ostatnich podaniach i dośrodkowaniach powodował, że miła dla oka gra nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Było to tyle groźne, że Korona mając trochę miejsca potrafiła szybko przedostać się pod bramkę Malarza i groźnie strzelić. Gościom niewiele brakowało do objęcia prowadzenia po jednym z rzutów rożnych oraz po płaskim strzale Możdżenia tuż zza "szesnastki".

 

Po około dwudziestu minutach gra Wojskowych mogła irytować niedokładnością i niecelnością podań, ale mistrzowie Polski i tak powinni prowadzić do przerwy. Najpierw świetną okazję po dośrodkowaniu Brozia miał Sadiku, ale będąc blisko bramki oddał lekki strzał głową, z którym poradził sobie Alomerović. Później sam na sam z bramkarzem Korony wyszedł Szymański, ale strzelił prosto w niego. W pierwszej połowie bramki nie padły.

 

W drugą połowę lepiej weszli goście. Grali odważniej niż przed przerwą, wychodziła im gra kombinacyjna i nie raz potrafili "zatrudnić" Malarza. Nasz golkiper wybronił kilka uderzeń z dystansu, a w 63. minucie pokazał najwyższą klasę. Aankour dostał górną, prostopadłą piłkę, którą dobrze przyjął i wyszedł sam na sam z Arkiem. Górą był jednak legionista, który ponadto w znakomitym stylu obrobił dobitkę jednego z rywali.

 

Mecz się otworzył i już chwilę później świetną okazję miała Legia. Moulin dobrze wprowadził w pole karne Guilherme, który zastąpił Szymańskiego w 57. minucie. Brazylijczyk uderzył mocno, po długim rogu, ale Alomerović wybił futbolówkę na rzut rożny. Jeśli chodzi o zmiany, które przeprowadził trener Magiera, to w 65. minucie Kucharczyk zastąpił Sadiku, a dziesięć minut później Mączyński wszedł za Nagya. Gra ofensywna Wojskowych zdecydowanie wymagała rozruszania.

 

Wszystko zmieniła 79. minuta i człowiek nie bez powodu zwany "Kuchym Kingiem". Najpierw piłka po jego strzale głową uderzyła w poprzeczkę, a chwilę później - po świetnym prostopadłym podaniu od Hamalainena - Kucharczyk z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, wyprowadzając mistrzów Polski na prowadzenie. Wydawało się, że Wojskowi pójdą za ciosem. W 84. minucie znakomitą szansę po błędzie obrony gości miał Mączyński, ale pozwolił futbolówce odbić się od ziemi, czym ułatwił przeciwnikom interwencję.

 

To, co nie udało się "Mącę", chwilę później zrobił Kosakiewicz z Korony. Dopadł do piłki w polu karnym po dośrodkowaniu z lewej strony boiska i przelobował Malarza. Legii zostało pięć minut (plus doliczony czas) na to, by zdobyć pierwsze trzy punkty w sezonie.

 

Niestety, nie udało się. Drugi mecz, druga strata punktów. Liczymy na to, że w Astanie legioniści pokażą się z lepszej i bardziej skutecznej strony.

 

 

Legia Warszawa - Korona Kielce 0:0

 

Żółte kartki: Możdżeń, Barry 

 

LEGIA: Malarz - Broź, Czerwiński, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin - Nagy (Mączyński 76'), Szymański (Guilherme 57'), Hamalainen - Sadiku (Kucharczyk 65')

 

Rezerwowi: Cierzniak, Dąbrowski, Jędrzejczyk, Pasquato

 

KORONA: Alomerović - Rymaniak, Barry, Kovacević, Kallaste - Jukić (Miś 74'), Możdzeń, Aankour (Cebula 68'), Żubrowski (Burdenski 81'), Kosakiewicz - Górski

 

 

Rezerwowi: Gostomski, Diaw, Mrozik, Argyris


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

piotruspan02
2017-07-22 22:22:57
Dlaczego przed Każdym meczem drżę oto czy Legia Wygra?
Normalnie "wymiotować się" chce jak ogląda się ten zespół. Czy trener Jacek chce skończyć jak poprzednik. W połowie września na 14 miejscu? Do tego zmierza. Mój typ na dwumecz z kazachami? Awans: FK Astana
piotruspan02
2017-07-22 22:36:31
Kiedy wrócą czasy gdy przed meczem zastanawiano się iloma bramkami LEGIA wygra
Toudi
Toudi
Porucznik
2017-07-22 23:37:19
rozumiem że to początek, że mamy już 5 pkt straty, że nie jesteśmy przygotowani, że nie mamy drużyny ale co Magiera widzi w Kopczyńskim ? rozgrywać nie ma kto. Gui, Kuchy, Mączyński na ławce tak jakbyśmy byli zmordowani całym sezonem a my gramy piąty mecz i czeka na nas potentat w postaci Astany.
zwyszomi
Starszy żołnierz
2017-07-23 00:21:38
Co i komu robi Kopczyński że ciągle jest w pierwszym składzie? Szymański to dziecko i odbija się od innych jak piłka więc może niech ten sezon poświęci na siłkę a pote wróci na boisko.
WIERZYĆ, dopingować, LEGIA BĘDZIE PANOWAĆ!!!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN