Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-30 13:00:00
Newsletter

Laskowski, Podoliński i Olkowicz o meczu z Wisłą

Autor: Jakub Jeleński Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Włodzimierz Sierakowski; Grafika: Tomasz Grzybek
Po dwóch tygodniach wraca LOTTO Ekstraklasa, a wraz z nią chyba największy polski klasyk. Spotkanie Legii z Wisłą zawsze wzbudza ogromne emocje, więc o chłodne spojrzenie na mecz poprosiliśmy Jacka Laskowskiego, Roberta Podolińskiego i Łukasza Olkiewicza.

Jacek Laskowski (komentator sportowy):

- Cieszę się, że po latach będę mógł skomentować klasyk, do którego mam sentyment. Po takim meczu spodziewam się... właściwie wszystkiego, zwłaszcza, że na trybunach zasiądzie komplet widzów. Wisła gra efektowną piłkę, bo strzela bardzo dużo goli, Legia z kolei traci mało bramek. Krakowianie pokazali na wiosnę, że ilekroć są na boisku, to zawsze dzieje się coś ciekawego. Myślę, że będzie to pojedynek między wyrachowaniem Legii, a fantazją Wisły, a o końcowym wyniku zadecydują drobne szczegóły. Ostatnio w derbach Krakowa górę wzięła fantazja, co prawie skończyło się dla Wisły straceniem punktów w praktycznie wygranym meczu. Niewątpliwie jednak Wojskowych w Krakowie czekać będzie jeden z trudniejszych meczów jakie pozostały im do końca sezonu. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania jest powrót na Reymonta Radosława Cierzniaka i Carlitosa. Cierzniak jedzie tam już nie pierwszy raz, ale w barwach Legii jeszcze na swoim dawnym stadionie nie wystąpił, więc jeśli wyjdzie w Krakowie na boisko, to z całą pewnością czekać będzie go trudne wyzwanie. Carlitos z kolei po raz pierwszy jako legionista zagra na Wiśle, więc sam jestem ciekaw, jak sobie z tą presją poradzi.

 

 

Robert Podoliński (trener piłkarski):

- Wisła jest bardzo skuteczna, bo jeśli zwrócimy uwagę na ilość strzałów, które krakowianie zamieniają na bramki, to naprawdę mamy do czynienia z bardzo poważnym argumentem, przemawiającym na korzyść zespołu. Choć w derbach Cracovia oddała na bramkę Wisły chyba aż 26 strzałów, to mimo to przegrała mecz. Biała Gwiazda jest po prostu niesamowicie efektywna, ale trochę do najwyższego poziomu jeszcze jej brakuje, bo świetne momenty gry przeplata minutami, w których rozpaczliwie się broni. Nie ulega jednak wątpliwości, że trener Maciej Stolarczyk bardzo fajnie poukładał ten zespół. Coraz lepiej wygląda Kuba Błaszczykowski, bardzo doświadczona jest linia obrony z Maciejem Sadlokiem i Marcinem Wasilewskim, a cały zespół jest dość nieprzewidywalny i potrafi grać atrakcyjny futbol. Co do Legii to trzeba powiedzieć, że chyba nie takiego zespołu spodziewali się jej kibice przed rozpoczęciem rundy. Wojskowi mieli dominować, a póki co grają wyrachowaną piłkę. Zespół punktuje, traci mało goli, ale jego ofensywne wyczyny raczej nie rzucają na kolana. Może to dziwić, bo przecież Legia przygotowywała się do rundy dokładnie tak jak chciała, Wisła natomiast miała potężne problemy, o których wszyscy doskonale wiemy. Szum medialny wokół klubu bardzo sprzyja Wiśle, z kolei analogiczna sytuacja niezbyt pomaga Legii, od której wszyscy domagają się i zwycięstw, i efektownej gry. W niedzielę nie będzie o to łatwo, bo Wojskowi zagrają bez pauzującego Cafu, niepewne są także występy Michała Kucharczyka, Radosława Majeckiego, Dominika Nagya czy Marko Vesovicia. Gdyby Wisła miała stracić tylu kluczowych piłkarzy, to jednoznacznie moglibyśmy wskazać faworyta meczu. Legia ma jednak szeroką kadrę pełną bardzo dobrych zawodników, więc ewentualne kontuzje wcale nie muszą być jej problemem.

 

 

 

Łukasz Olkowicz (dziennikarz Przeglądu Sportowego):

- Ostatnio w derbach Krakowa wygrała Wisła, ale moim zdaniem długimi momentami to Cracovia była lepszym zespołem i potrafiła pokazać jak z Białą Gwiazdą należy grać. Tak naprawdę brakowało jej tylko – albo raczej aż – skuteczności. Legia miała dwa tygodnie na przygotowanie się do tego meczu, a choć Kraków jest niewątpliwie trudnym terenem, to Pasy pokazały, że da się przy Reymonta dyktować warunki. Wisła trenera Macieja Stolarczyka to zespół, który chce grać w piłkę, lubi grać efektownie i wystrzega się wyrachowania, a stawia raczej na widowisko. Czeka nas zatem fajny mecz, bo Legia również woli grać otwarty futbol i z pewnością przyjmie rzuconą jej przez Wisłę rękawice. Ciekaw jestem jak wpłynie na zespół przerwa na kadrę, bo choć na trening czasu było aż nadto, to z Warszawy poleciało na kadrę kilku bardzo ważnych zawodników. Na pewno ten czas trener Sa Pinto wykorzystał na to, by nieco wyciszyć ten negatywny szum wokół Legii, jaki narastał po meczu z Rakowem i słabym spotkaniu ze Śląskiem. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, kto z niedzielnego starcia wyjdzie obronną ręką. Na pewno będzie to spotkanie pełne podtekstów, czego ofiarą z całą pewnością padnie Carlitos. Ciekaw jestem na ile zna język polski, by móc zrozumieć słowa, które usłyszy na swój temat. Myślę jednak, że taka negatywna atmosfera tylko nakręci go i doda mu skrzydeł. Zapowiada się naprawdę bardzo ciekawy mecz.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN