Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-22 20:00:00
Newsletter

Lech - Legia: Raport z drużyny rywala

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
W sobotę Lech Poznań zagra o pierwsze ligowe zwycięstwo w 2019 roku. Po intensywnych przygotowaniach runda wiosenna miała przynieść kontynuację dobrej serii z końca minionego roku. Tymczasem Kolejorz nie opuścił jeszcze peronu.

Forma

Już zimowe mecze kontrolne zapowiadały, że pierwsze miesiące 2019 roku mogą być dla piłkarzy z Poznania trudne. Kolejorz rozegrał przed powrotem LOTTO Ekstraklasy pięć sparingów i wygrał tylko raz. W czterech pozostałych przypadkach piłkarze z Wielkopolski schodzili z boiska jako przegrani. Jednak mecze kontrolne rządzą się swoimi prawami, a wynik nie zawsze jest najważniejszy. Lecz w rozgrywkach ligowych zwycięstwa są już na wagę złota, a piłkarze trenera Adama Nawałki w tym roku wciąż się ich nie doczekali. Szala goryczy przelała się podczas ostatniej kolejki zmagań, kiedy to Kolejorz poległ z Piastem Gliwice aż 0:4. Nasi sobotni rywale wyglądali na zagubionych i kompletnie nie radzili sobie z gliwiczanami. Szczególne problemy Kolejorz miał z powstrzymywaniem akcji oskrzydlających. Po zagraniach z bocznych sektorów padły aż trzy z czterech goli.

 




Sytuacja kadrowa

Najważniejszą informacją kadrową z obozu lechitów jest absencja Łukasza Trałki. W spotkaniu z Piastem Gliwice doświadczony pomocnik obejrzał czwartą żółtą kartkę, co oznacza, że w meczu z Legią trener Nawałka będzie musiał sobie radzić bez niego. Jest to duża strata, bowiem w tym sezonie Trałka spędził na boisku 1813 minut, co oznacza, że jest piątym najczęściej grającym piłkarzem Kolejorza. W sobotnim starciu można więc spodziewać się środka pola złożonego z Pedro Tiby i Macieja Gajosa. W takim zestawieniu Lech wystąpił przeciwko Zagłębiu Lubin. Trener Adam Nawałka jest wierny ustawieniu 4-2-3-1, zatem w zakresie ustawienia piłkarzy na boisku nie należy spodziewać się rewolucji.

 




Na własnym terenie

W tym sezonie gra na własnym stadionie nie jest dla Lecha atutem. W dziesięciu meczach rozegranych przy ulicy Bułgarskiej piłkarze z Poznania zdobyli dziewiętnaście punktów. To szósty wynik w lidze. Z kolei legioniści dobrze radzą sobie na wyjazdach. W jedenastu ligowych potyczkach tego sezonu Wojskowi zgromadzili dwadzieścia cztery oczka, co jest najlepszym rezultatem LOTTO Ekstraklasy.

 




Gwiazda - Adam Nawałka

Największą gwiazdą Kolejorza jest w tej chwili jego trener - Adam Nawałka. Były selekcjoner reprezentacji Polski trafił do Poznania pod koniec listopada minionego roku. Jego wejście do drużyny nie było jednak usłane różami. W debiucie Nawałki Lech przegrał z Cracovią 0:1. Lecz kolejne mecze napawały dużym optymizmem. 7 grudnia Lech poradził sobie ze Śląskiem Wrocław (2:0), następnie rozbił na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec (6:0), a na koniec roku pokonał Wisłę Kraków (1:0). Gdy wydawało się, że zimą lechici będą mogli doskonalić formę, by od początku rundy wiosennej kontynuować serię zwycięstw, okazało się, że zaliczyli spory falstart.

 



Na co zwrócić uwagę?

Z naszego punktu widzenia przede wszystkim na linię obrony naszych rywali. W meczu z Piastem Lech stracił cztery gole, w potyczce z Zagłębiem dwa. Powiedzieć, że w obu tych spotkaniach defensorzy Kolejorza się nie popisali, to jak nie powiedzieć nic. W meczu z Zagłębiem Lubin lewą flankę obrony Lecha obnażył Bartłomiej Pawłowski, który bez większych problemów kreował akcje w tej strefie boiska. Spora krytyka spadła też na Nikolę Vujadinovicia, który zaliczył wówczas trafienie samobójcze. Festiwal błędów odbył się w starciu z Piastem Gliwice. Jego kwintesencją był drugi gol dla zawodników trenera Waldemara Fornalika. Po dograniu w pole karne z linii końcowej boiska piłka zatrzymała się tuż przy linii bramkowej, skąd piłkarze Lecha nie byli w stanie skutecznie jej wybić, co zakończyło się bramką dla gospodarzy tamtego meczu. Z drugiej strony legioniści powinni uważać na strzały z dystansu. Lech trenera Nawałki często w tym elemencie skutecznie szuka swoich szans.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN