Legia Warszawa
vs Europa FC
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-23 20:30:00
Newsletter

Lech - Legia: Raport z drużyny rywala

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, lechpoznan.pl
Lech Poznań przystąpi do meczu z Legią Warszawa znacznie osłabiony kadrowo, co w i tak trudnej sytuacji poznaniaków nie napawa optymizmem. Trener Dariusz Żuraw nie traci jednak nadziei. - Spodziewam się dobrego i otwartego meczu. Mam nadzieję, że z pozytywnym zakończeniem dla nas - powiedział na konferencji przed konfrontacją z Legią.

Forma  

 

Lech Poznań wciąż nie potrafi odnaleźć formy. Gdy po przejęciu drużyny przez Adama Nawałkę dyspozycja poznańskiego zespołu wzrosła, wydawało się, że Kolejorz włączy się na poważnie do walki o europejskie puchary. Jednak początek rundy wiosennej był dużym rozczarowaniem, a za słabe wyniki bardzo szybko posadą zapłacił trener Nawałka. Po objęciu lechitów przez trenera Dariusza Żurawia, piłkarze z Poznania potrafili wygrać 3:2 z Pogonią Szczecin. Lecz na tym skończyła się dobra passa. W ostatnich trzech spotkaniach Lech Poznań zdobył tylko jeden punkt - po wyrównanym meczu z Jagiellonią Białystok, gdzie nasi rywale stracili dwubramkowe prowadzenie i musieli gonić wynik (3:3). Wydaje się, że trener Żuraw odblokował nieco drużynę w formacji ofensywnej - sześć goli strzelonych w ostatnich czterech meczach, to taki sam dorobek bramkowy, jaki udało się Kolejorzowi uzyskać od 8 lutego do 30 marca. Bolączką jest gra obronna - osiem straconych goli w pięciu ostatnich meczach, to drugi najgorszy wynik w grupie mistrzowskiej.

 

 

Sytuacja kadrowa 

 

Walka o korzystny wynik w meczu z Legią będzie dla Lecha jeszcze trudniejsza, jeśli pod uwagę weźmiemy problemy kadrowe drużyny z Wielkopolski. W środowym spotkaniu nie zobaczymy Christiana Gytkjaera, Darko Jevticia, Łukasza Trałki, Juliusza Letniowskiego i Tomasza Cywki. Gytkjaer to najlepszy strzelec poznańskiego zespołu oraz gracz z największą liczbą minut spędzonych na boisku w drużynie. W tym sezonie trafił do siatki siedemnaście razy i zanotował cztery asysty. Z Legią nie zagra z powodu kontuzji palca. Jak długa przerwa czeka duńskiego napastnika dowiemy się dopiero po szczegółowych badaniach, które mają odbyć się w czwartek. Darko Jevtić, drugi najlepszy asystent Lecha, zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego uda. Łukasz Trałka pauzować będzie z powodu przekroczenia dopuszczalnego limitu żółtych kartek. Letniowski i Cywka wciąż nie są gotowi do gry po odniesionych wcześniej kontuzjach. Trener Dariusz Żuraw będzie miał duży ból głowy przed wyborem wyjściowej jedenastki. Można się jednak spodziewać, że Lech zagra z Legią w ustawieniu 4-2-3-1. Na szpicy najprawdopodobniej wystąpi Timur Żamaletdinow. Wypożyczony z CSKA Moskwa Rosjanin zagrał 45 minut w meczu przeciwko Jagiellonii i strzelił wyrównującego gola. - Początek miał słabszy i miał kilka strat, ale z każdą minutą czuł się pewniej i dodatkowo strzelił gola. Pozytywnie wpłynie to na jego grę w przyszłości. Przy nieobecności Gytkjaera jest on pierwszym wyborem w ataku i będzie miał szansę na to, żeby pokazać, że jest dobrym zawodnikiem i że został ściągnięty tutaj, żeby zdobywać bramki - komplementował go trener Żuraw. Legioniści powinni też uważać na Joao Amarala, który najprawdopodobniej zagra na pozycji numer dziesięć oraz na skrzydłowego Macieja Makuszewskiego. Pierwszy z nich w spotkaniu z Jagiellonią zdobył bramkę, a drugi zanotował ciekawą asystę.

 

 

Na własnym stadionie

 

W tym sezonie ligowym Lech zagrał na własnym obiekcie piętnaście meczów, z czego dziewięć spotkań wygrał, raz zremisował i w pięciu potyczkach musiał uznać wyższość rywali. Kluczem do zwycięstwa z Kolejorzem wydaje się być wygranie pierwszej połowy. W tym sezonie poznaniacy dziesięć razy schodzili na przerwę do szatni jako wygrana drużyna i tylko w dwóch przypadkach nie udało im się dowieźć trzech punktów do ostatniego gwizdka. W roli gospodarza Lech strzelił 24 gole (o trzy mniej niż Legia w tej samej statystyce) i stracił 19 bramek (o cztery więcej niż Legia w tej samej statystyce).

 

 

Gwiazda drużyny

 

Największa gwiazda zespołu będzie w środę nieobecna. Mowa o Christianie Gytkjaerze, który jak wspomnieliśmy wcześniej jest najlepszym strzelcem zespołu. Strzelby jednak zabraknie, a jego miejsce może zająć Timur Żamaletdinow, który bardzo dobrze spisał się w drugiej połowie meczu z Jagiellonią. W 2014 roku Rosjanin znalazł się na przygotowanej przez redakcję brytyjskiego Guardiana liście 40 największych talentów młodego pokolenia. Mający dziś 22 lata napastnik był wówczas porównywany do Luisa Suareza. Jego kariera nieco wyhamowała, jednak to wciąż piłkarz, na którego warto zwrócić uwagę. Na oku trzeba mieć też Roberta Gumnego, który od kilku miesięcy przymierzany jest do dużego transferu za granicę.

 

 

Na co zwrócić uwagę?

 

Na prawą flankę. Prawe skrzydło, które w meczu z Jagiellonią tworzyli Robert Gumny i Maciej Makuszewski z pomocą schodzącego ze środka Darko Jevticia, dało lechitom trzy gole. Pierwszy z nich padł po rozegraniu rzutu rożnego z tej części boiska, drugi po płaskim dośrodkowaniu Makuszewskiego, a trzeci po uderzeniu Timura Żamaletdinowa z tej właśnie strefy.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN