Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-23 20:12:00
Newsletter

Lech Poznań - Legia Warszawa 2:0

Autor: PG Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa przegrała z Lechem Poznań 0:2 w meczu 23. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył w 8. minucie Nikola Vujadinović. Prowadzenie podwyższył w drugiej połowie po trafieniu z rzutu karnego Christian Gytkjaer.

Wydawało się, że szlagierowe spotkanie lepiej rozpoczęli piłkarze Legii Warszawa. Już od pierwszego gwizdka podopieczni trenera Sa Pinto starali się prowadzić grę na połowie rywala, lecz jeden z pierwszych wypadów gospodarzy na naszą stronę boiska zakończył się bramką dla Kolejorza. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Nikoli Vujadinovicia, który z najbliższej odległości, po rykoszecie, trafił do siatki. Po wznowieniu od środka legioniści ponownie prowadzili grę, podczas gdy gospodarze wyczekiwali na kontry. W 19. minucie groźną sytuację stworzył Salvador Agra. Portugalczyk próbował uderzenia w kierunku dalszego słupka, lecz piłka przeleciała obok. Podopieczni trenera Ricardo Sa Pinto starali się zamienić posiadanie piłki w dogodne sytuacje, lecz rywale nie pozwalali na wiele. W 41. minucie przed swoją okazją stanął Michał Kucharczyk. Salvador Agra “złamał” akcję i dośrodkował z lewej strony boiska. Kucharczyk wyskoczył i sięgnął piłkę głową, lecz strzał był niecelny. W pierwszej połowie wynik się już nie zmienił.


Drugą część gry gospodarze rozpoczęli od groźnego kontrataku zakończonego strzałem Kamila Jóźwiaka. Radosław Majecki stał na posterunku i zdołał wybić piłkę. Kilka minut później w polu karnym legionistów doszło do zamieszania, z którego wyłonił się strzał na bramkę. Podopieczni trenera Sa Pinto oddalili jednak zagrożenie. W 62. minucie Legia wykonywała rzut rożny. Dośrodkowanie Andre Martinsa najpierw zostało wybite, lecz poprawka dotarła do Cafu. Ten uderzył głową w kierunku dalszego słupka, lecz Jasmin Burić złapał piłkę. Kwadrans przed końcem Kucharczyk oddał strzał zza pola karnego, ale niestety chybił. W 78. minucie Lech podwyższył prowadzenie. Dominik Nagy przewinił w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Christian Gytkjaer. Wojskowi nie zdołali odwrócić losów spotkania i trzy punkty zostały w Poznaniu.


Porażka z Lechem oznacza, że po 23. serii gier legioniści mają na koncie 42 punkty. Kolejorz zniwelował przewagę Legii i traci do naszej drużyny sześć oczek. Prowadząca Lechia Gdańsk, po zwycięstwie z Wisłą Kraków (1:0), ma przewagę siedmiu punktów nad Legią.


Lech Poznań - Legia Warszawa 2:0 (1:0)

Gole: Vujadinović (8’), Gytkjaer (78’)


LECH: Burić - Gumny, Rogne, Vujadinović, Kostevych - Makuszewski (Wasilewski 84’), Gajos, Tiba, Jóźwiak (Marchwiński 86’) - Jevtić (De Marco 81'), Gytkjaer
Rezerwowi: Szymański, Zhamaletdinov, Amaral, Janicki

LEGIA: Majecki - Vesović, Jędrzejczyk, Wieteska, Hlousek - Cafu, Martins (Medeiros 79’) - Agra (Nagy 62’), Szymański, Kucharczyk (Kulenović 79’), Carlitos
Rezerwowi: Cierzniak, Antolić, Hamalainen, Astiz

 

Żółte kartki: Makuszewski (20’), Vujadinović (55’), Gumny (67’) - Jędrzejczyk (87'), Medeiros (90+4)

Sędzia: Tomasz Musiał


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Słabo....ciąg dalszy. Czy na ten mecz była jakaś taktyka??
Legia tak jak Sa Pinto osiągnęła poziom Rowu Mariańskiego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Toudi
Toudi
Kapitan
2019-02-23 20:29:31
Dokąd zmierzamy ? Nakupiliśmy zawodników wątpliwej jakości tak i trenera. Pinto nie miał żadnego pomysłu na mecz, nie po raz pierwszy zresztą.Jeśli łach jest cienki to ten mecz pokazał gdzie my jesteśmy. Pamiętam co z Legią zrobił po przerwie zimowej Czerczesow a co pajacowaty Pinto.
Pora zacząć się zastanawiać panie Ricardo Sa Pinto nad tym by przestać pajacować i poduczyć w taktyce.....
luzer7777
luzer7777
Porucznik
2019-02-23 21:23:43
Ten Agra zagrał bardzo słabo w meczu z Cracovią po czym wychodzi dzisiaj w pierwszym składzie i znowu gra piach... Jeżeli wyjdzie z Miedzią to będzie to sabotaż Sa Pinto na nas kibicach i całym zespole.
Trzeci sezon konsekwentnego niszczenia dorobku Legii przez Mioduskiego. Przez 3 sezony jego samodzielnego zarządzania z klubu, który grał w LM, spadliśmy do poziomu klubu, który cudem może załapie się do LE i nie wróżę mu tam zbyt długiego pobytu.
Wiktor
Porucznik
2019-02-23 23:43:12
Szanowni Kibice, 17 lutego o godz. 21:37 po meczu z Cracovią, na którym zresztą byłem, napisałem na forum (Cracovia-Legia 0:2) m.in. tak cyt.: "(...) Rozczarowanie, to mało powiedziane. Z taką rwaną i bez pomysłu grą daję Nam trzecie miejsce na koniec ligi. Jeśli nic się nie poprawi, to pierwsze miejsce zdobędzie Lechia lub Jagiellonia. (...) Nowy nabytek Agra, z całym szacunkiem jest dobry ale na II ligę. Nie dogrywa w tempo, gubi piłkę, jest za niski do walki z rosłymi piłkarzami. Te dwie kontry poszły po jego stronie. (...) Z taką formą fizyczną i organizacją gry, to Lech Poznań nas zagryzie na swoim boisku. Podejdzie ambicjonalnie i Nas zamęczy, a potem rozbije. Drużyno proszę Cię, wstań z kolan i walcz !!!" Co ważne, podkreśliłem już wtedy słabą grę Agry i porażkę z Lechem. Przewidziałem to, ale to żadna sztuka przy takiej formie Naszej drużyny. W mojej ocenie, wybaczcie ..... ale w tym roku Mistrzostwo Polski zdobędzie Lechia Gdańsk. Zwietrzyła ona swoją szansę, gra bez finezji ale konsekwentnie, a to wystarcza na naszą ligę. A my nawet nie mamy taktyki na mecz. Gramy bez pomysłu i bez walki. Szkoda tego roku DEYNY, a miało być tak pięknie ......... .
SZUMI
SZUMI
Szeregowiec
2019-02-26 09:30:32
Z tym trenerem to mistrzostwo zobaczymy jak świnia niebo...Magiera wróć!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN