Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-02-16 11:00:00
Newsletter

LEGIA - AJAX. Niemożliwe nie istnieje

Autor: Adam Dawidziuk Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
Świetny finisz w Lidze Mistrzów UEFA pozwolił drużynie Jacka Magiery na awans do 1/16 finału Ligi Europy UEFA. Legioniści dobrze rozpoczęli rywalizację w LOTTO Ekstraklasie, teraz chcą zrewanżować się Ajaksowi Amsterdam za porażkę sprzed dwóch lat.

Piękny rok stulecia za nami, na przełomie marca i kwietnia kończymy obchody jubileuszu. Teraz czas na pisanie kolejnej części historii Legii Warszawa. Wojskowi trzeci raz w ciągu ostatnich pięciu lat znaleźli się w tej fazie rozgrywek Ligi Europy UEFA. Dwa poprzednie podejścia były nieudane, minimalnie przegrali dwumecz ze Sportingiem CP, a następnie musieli uznać wyższość Holendrów. Do trzech razy sztuka.

 

 

Specyfika rozgrywek w Polsce sprawia, że naszym drużynom jest trudniej w rywalizacji na początku roku. Przeciwnicy są w rytmie meczowym, my dopiero stawiamy pierwsze kroki. To jeden z powodów, że na zwycięski dwumecz w europejskich pucharach na wiosnę czekamy od 1991 roku, już 26 lat. Wówczas Legia sensacyjnie eliminowała Sampdorię Genua w Pucharze Zdobywców Pucharów (1:0 i 2:2), w rezultacie docierając aż do półfinału, gdzie lepszy okazał się Manchester United.

 

 

Ale zespół Magiery już jesienią pokazał, że dla niego niemożliwe nie istnieje, że lubi łamać bariery. Nie jest pod presją, ale chce osiągnąć jak najlepszy wynik, poprawić ranking UEFA, pokazać, że systematycznie poprawia pozycję w hierarchii piłki nożnej na Starym Kontynencie. Udało się ograć wicemistrzów Portugalii, można to powtórzyć z wicemistrzami Holandii.

 

 

Sytuacja kadrowa legionistów jest ogólnie znana. Z powodów proceduralnych nie może wystąpić Artur Jędrzejczyk, który rundę jesienną spędził w FK Krasnodar. Wykluczony jest udział Thibaulta Moulina, walczącego z urazem mięśniowym. Francuz potrzebuje jeszcze kilku dni, aby powrócić do treningów.  Zdrowy jest natomiast Łukasz Broź, a więc trener Jacek Magiera nie będzie miał problemów z zestawieniem bloku obronnego.

 

 

Faworytem jest Ajax, choć piłkarze mistrza Polski absolutnie nie złożą broni. Chcą walczyć o jak najlepszy rezultat. - Jesteśmy bardziej doświadczeni. Za nami sześć meczów w Lidze Mistrzów UEFA, przeciwko wielkim zespołom, nie musimy obawiać się rywala. Celem jest wypracowanie dobrej zaliczki przed meczem rewanżowym w Amsterdamie - mówi Miroslav Radović. Dwa lata temu, kiedy Legia rywalizowała z Ajaksem na tym samym etapie Ligi Europy UEFA, przechodził do Hebei China Fortune. Decyzją Henninga Berga nie było mu dane zagrać przeciwko Holendrom. Los dał mu drugą szansę.

 

 

Po odejściu Nemanji Nikolicia i Aleksandara Prijovicia, odpowiedzialność za zdobywanie bramek dla Legii spadła na Tomasa Necida. Czech szybko zostanie poddany poważnemu sprawdzianowi. W Gdyni zaprezentował się przyzwoicie, miał asystę przy golu Tomasza Jodłowca. - Rywalizację zaczynamy od stanu 0:0, szanse są równe. Wiem, że oczekuje się ode mnie bramek, ale dla napastnika to normalne. Pokażemy dobry futbol - zapowiada napastnik wypożyczony z Bursasporu.

 

 

Gracze Ajaksu mają za sobą aż pięć spotkań w tym roku, wszystkie wygrane: z FC Zwolle (3:1), FC Utrecht (1:0), ADO Den Haag (3:0), Rodą Kerkrade (2:0) i Spartą Rotterdam (2:0). Legioniści rozegrali jedynie spotkanie z Arką Gdynia (1:0).


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN