Legia Warszawa
vs Pogoń Szczecin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-20 15:30:00
Newsletter

Legia - Cracovia historycznie

Autor: Jakub Jeleński
Spotkania Legii z Cracovią to kawał historii polskiej piłki nożnej. Rywalizacji trwającej ponad 100 lat postanowiliśmy się przyjrzeć z nieco innej strony niż zwykle. Zapraszamy do lektury warszawsko-krakowskich ''NAJ'', czyli historii, które najtrwalej zapisały się w annałach obu zespołów.

NAJwyższe zwycięstwo

Choć Legia z Cracovią potyka się już od 1917 roku, to rekordowa wygrana nad Pasami przyszła dopiero w XXI wieku. 17 marca 2006 roku zajmująca 7. miejsce w tabeli Cracovia przyjechała do liderującej Legii. Pasy sprawiały się nieźle, więc Legia z respektem podeszła do drużyny, której derbowy rywal deptał Wojskowym po piętach – nad drugą Wisłą legioniści mieli zaledwie punkt przewagi. Szybko okazało się, że mecz będzie zdecydowanie łatwiejszy niż można było się spodziewać – na 1:0 trafił Dawid Janczyk (video z golem poniżej), wynik podwyższył Michal Gottwald, a jeszcze przed przerwą do siatki Pasów trafił Roger Guerreiro i Wojskowi pierwszą połowę kończyli z trzybramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron do siatki Marcina Cabaja trafili jeszcze Piotr Włodarczyk i Sebastian Szałachowski, dzięki czemu Legia odniosła najwyższe zwycięstwo w historii konfrontacji z zespołem Pasów.

 

 

NAJwyższa porażka

Największe triumfy Cracovia święciła jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Zespół przed 1939 rokiem zdobył cztery ze swoich pięciu mistrzostw, więc nic dziwnego, że w tamtym okresie to raczej Pasy rozdawały karty w konfrontacjach z ligowymi rywalami. 20 sierpnia 1933 Legia przyjechała do Krakowa i boleśnie przekonała się o klasie swojego przeciwnika. Pasy od pierwszych minut zaatakowały jak szalone i już po 180 sekundach meczu zdołały trafić do siatki po raz pierwszy. Wynik 1:0 utrzymywał się do 31. minuty, po której nastąpił prawdziwy kataklizm. Niemal każdy strzał Cracovii lądował w bramce i w osiem minut krakowiacy wypracowali sobie czterobramkowe prowadzenie, z którym zeszli na przerwę. Po zmianie stron szybko zrobiło się 5:0, a choć wynik próbował ratować Włodzimierz Maurer, to na jego honorowego gola Pasy odpowiedziały kolejnym trafieniem. Wynik na 6:2 swoim drugim gole ustalił Maurer i Legia na tarczy opuściła Małopolskę.

 

 

NAJdłuższa seria punktowej zdobyczy

Porażka 0:2 z Cracovią odniesiona przy Łazienkowskiej półtora miesiąca temu była prawdziwym szokiem, bo chyba nikt na zawołanie nie był sobie w stanie przypomnieć momentu, w którym ostatni raz Pasy wyszły zwycięsko z konfrontacji z Legią. Młodsze pokolenia kibiców zapewne nie miały szans pamiętać meczu z kwietnia 2005 roku, gdy Wojskowi pojechali na Kałuży i wyjechali z Krakowa bez choćby jednego punktu. W doliczonym czasie gry do siatki Artura Boruca trafił Marcin Bojarski i Legia uległa gospodarzom 0:1. Od tego czasu aż do kolejnej wpadki legioniści siedmiokrotnie remisowali z Pasami i aż 20 razy zwycięsko wychodzili ze starcia. Najprzyjemniejszy dla nas okres miał miejsce od sierpnia 2013 roku aż do września 2017, gdy Legia dziesięć razy z rzędu rozbijała krakowski zespół. W tym czasie zresztą zespół zanotował dwa przykłady niezwykłych hat-tricków – najpierw w grudniu 2013 roku Legia wygrała 4:1 po trzech bramkach Michała Kucharczyka i trzech asystach Henrika Ojaamy, a następnie w kwietniu 2016 roku wygrała 4:0, zaś hat-trickiem popisał się Nemanja Nikolić, któremu trzykrotnie piłkę pod nogi kierował Tomasz Jodłowiec.

 

 

 

BILETY NA MECZ Z CRACOVIĄ

DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU

 

 

NAJdziwniejsze gole

Był wrzesień 1928 roku gdy Cracovia po raz pierwszy w swojej historii przyjechała do Warszawy. Pasy szybko strzeliły Legii dwa gole, ale nadzieję w serca Wojskowych wlał Marian Łańko, który jeszcze przed przerwą zdobył kontaktowe trafienie. Po przerwie legionista wyrównał wynik rywalizacji i kiedy wszyscy spodziewali się, że mecz skończy się remisem, w końcówce spotkania 20-letni Witold Wypijewski uderzył na bramkę Cracovii z… 40 metrów. Piłka szybowała w powietrzu, odbiła się od słupka i wpadła do bramki obok zszokowanego golkipera, dając Legii zwycięstwo.

 

 

Współczesną bramką, która swoją nietypowością wryła się w pamięć kibiców, jest bez wątpienia gol Macieja Iwańskiego z sierpnia 2010 roku. Był doliczony czas gry, gdy Wojskowi remisowali z Cracovią 1:1 i wydawało się, że w tym spotkaniu nic szczególnego nie będzie mieć miejsca. Tymczasem strzegący bramki Pasów Marcin Cabaj raz po raz był napominany przez arbitra z powodu zbyt długiego przetrzymywania piłki w rękach. Sędzia Daniel Stefański oświadczył bramkarzowi, że przy powtórnym tego typu zagraniu będzie zmuszony odgwizdać pośredni rzut wolny i rzeczywiście – w trzeciej minucie doliczonego czasu gry arbiter przyznał Wojskowym stały fragment gry. Piłkę trąconą przez Ivicę Vrdoljaka z całej siły kopnął Maciej Iwański i choć Cabaj pilnował słupka, na który leciało uderzenie, to tylko bezradnie przyglądał się jak futbolówka wpada do siatki. Legia ostatecznie wygrała mecz 2:1, a bramka Iwańskiego na stałe wpisała się w annały klubowej historii.

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN