Legia Warszawa
vs Pogoń Szczecin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-11-05 14:30:00
Newsletter

Legia - Górnik: Absolutna dominacja

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa; Grafika: Tomasz Grzybek Źródło: ekstraklasa.org
Legia Warszawa rozbiła 4:0 drużynę Górnika Zabrze w meczu 14. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Wojskowi zdominowali przeciwników, a nasi rywale nie byli w stanie dojść w sobotę do głosu i w jakikolwiek sposób odpowiedzieć na koncertową grę podopiecznych trenera Ricardo Sa Pinto. Okazałe zwycięstwo było w pełni zasłużone, co potwierdzają pomeczowe statystyki.

Cztery zdobyte bramki to i tak najmniejszy wymiar kary dla rywali. Piłkarze Legii z łatwością dochodzili do sytuacji strzeleckich, a w całym meczu łącznie uderzali na bramkę zabrzan aż 18 razy, podczas gdy rywale podjęli jedynie siedem prób. Oznacza to, że legioniści częściej uderzali celniej niż Górnicy ogółem, ponieważ osiem razy piłka zmierzała w światło bramki po akcjach ofensywnych przeprowadzonych przez zawodników naszej drużyny.

 




Posiadanie piłki również było po stronie Wojskowych. Po dziewięćdziesięciu minutach rozkładało się ono na poziomie 55:45 procent na korzyść naszej drużyny. W pierwszej połowie legioniści znacznie zdominowali boiskowe wydarzenia - strzelili trzy gole, ale też utrzymywali się przy piłce przez 59 procent czasu gry. Dopiero w drugiej połowie statystyka ta bardziej się wyrównała (52 do 48 dla Legii), kiedy to piłkarze trenera Sa Pinto mogli oddać nieco inicjatywę i spokojnie kontrolować mecz.

 




Kolejny element, w którym byliśmy w sobotę lepsi, to liczba podań. Wojskowi wymienili ich między sobą 454, natomiast Górnicy 363. Niemal sto zagrań więcej jasno pokazuje, kto w tym spotkaniu rozdawał karty. Najwięcej podań w naszej drużynie zaliczył wyróżniający się solidną postawą Cafu. Portugalski pomocnik zagrywał 60 razy, z czego równo 50 razy celnie (85 procent). Nieznacznie lepszą skutecznością może pochwalić się jego partner ze środka pola - Andre Martins - 86 procent celnych podań. Najlepszym legionistą pod tym względem był jednak wprowadzony po przerwie Domagoj Antolić. Chorwat za każdym razem znajdował adresata. Wymowna jest statystyka podań kluczowych. Legioniści mieli ich na swoim koncie aż 19, a rywale tylko trzy. Tego typu zagrania wielokrotnie otwierały nam drogę do bramki i pozwalały nieustannie zagrażać golkiperowi Górnika Zabrze.

 




Jednak nie we wszystkich elementach znajdziemy aż tak duże rozbieżności. Piłkarze obu zespołów stoczyli między sobą 185 pojedynków, które definiowane są jako wszystkie rodzaje walki o piłkę na boisku. Legioniści wygrali 94, przyjezdni 91. Pod tym względem pierwsza połowa należała do naszych zawodników - 56 procent zwycięskich starć - lecz druga do podopiecznych trenera Marcina Brosza - 54 procent. W pojedynkach główkowych minimalnie ustępowaliśmy przeciwnikom - Górnicy triumfowali w 51 procentach z nich. Ale “na ziemi” to my mieliśmy nieznaczną przewagę i wygraliśmy 52 procent pojedynków.

 




W sobotę legioniści najchętniej kreowali akcje zaczepne swoją prawą flanką. Ataki przechodziły tą stroną boiska aż 37 razy, podczas gdy środkiem 26 razy, a lewym bokiem 20. Przyjezdni postawili na środek pola i tą strefą atakowali najczęściej, bo 30 razy, natomiast bocznymi sektorami podjęli po 27 prób.

 




Więcej kilometrów przebiegli piłkarze z Zabrza, jednak często były to metry pokonywane za piłką rozgrywaną przez gospodarzy (101,76 kilometrów do 103,85 kilometrów). Przyjezdni biegali jednak na zdecydowanie niższej intensywności. Łączny dystans pokonany sprintem przez gości, to 1,25 kilometra. Zawodnicy Legii przebyli w ten sposób nieco ponad kilometr więcej (2,19 km). Najwięcej sprintów w naszej drużynie wykonał, grający bardzo dobry mecz, Marko Vesović - aż 21. Wśród przyjezdnych takim piłkarzem był Jesus Jimenez, który wykonał 10 sprintów. Dominacja w tym względzie była aż nadto widoczna. Najszybszy był Adam Hlousek, który podczas jednego z biegów zbliżył się do prędkości 34 kilometrów na godzinę (33,98).

 




Wysokie zwycięstwo i pełna kontrola boiskowych wydarzeń ma swoje potwierdzenie w liczbach. Piłkarze trenera Sa Pinto pokazali w sobotę, że wysiłek naprawdę popłaca i nie pozostawili Górnikowi żadnych szans - także w statystyce.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN