Legia Warszawa
vs Pogoń Szczecin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-03-18 16:59:00
Newsletter

Legia II zremisowała z Sokołem Ostróda

Autor: Joanna Sobczykiewicz Fot. Marlena Penc
Legia II zmierzyła się dziś z Sokołem Ostróda w ramach 19. kolejki III ligi. Po bardzo ciężkim meczu zawodnicy rezerw wywalczyli punkt. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a jedyną bramkę dla Legii zdobył Miłosz Szczepański.

Plan legionistów na to spotkanie był jasny - strzelić szybko bramkę i ustawić mecz pod swoje dyktando. Wojskowi od pierwszego gwizdka starali się wprowadzić go w życie. Nie minęło pięć minut, a już nadarzyła się dobra okazja do objęcia prowadzenia po serii rzutów rożnych. Niestety, defensywa rywala zachowała zimną krew i oddaliła niebezpieczeństwo od swojej bramki. Zawodnicy Sokoła Ostróda nie pozostali dłużni podopiecznym trenera Krzysztofa Dębka. Po kilku błędach z naszej strony bardzo szybko stworzyli kilka okazji. Najgroźniejsza mogła zakończyć się objęciem przez nich prowadzenia, bowiem jeden z naszych piłkarzy próbując wybić piłkę na rzut rożny trafił w słupek bramki strzeżonej przez Radka Majeckiego. 

 

 

W drugim kwadransie gry zdecydowanie lepiej prezentowali się goście z Ostródy. Częściej byli przy piłce i stwarzali sobie dobre okazje do strzelenia bramki, lecz za każdym razem zwycięsko z tych pojedynków wychodziła nasza defensywa. Wyglądało na to, że plan założony przed spotkaniem nie sprawdzał się. Legioniści musieli zmienić strategię, mimo to, cel nadal pozostawał taki sam. Nie można zarzucić naszym zawodnikom, że nie starali się zdobyć bramki. Z biegiem czasu kreowali sobie coraz groźniejsze sytuacje i bramka wisiała w powietrzu. Jedna z nich została stworzona po dobrym dośrodkowaniu naszego kapitana, Mateusza Zawala. Piłkę sięgnął Sandro Kulenović, lecz minimalnie przestrzelił. Kilka chwil później stuprocentową okazję zmarnował Mateusz Leleno, trafiając w bramkarza rywali. Po pierwszej połowie legioniści bezbramkowo remisowali z 10 zespołem w tabeli III ligi. Nic jednak nie zapowiadało, że mecz zakończy się takim wynikiem. Zarówno jedna, jak i druga drużyna nie miała zamiaru dzielić się punktami. Po przerwie walkę o pełną pulę rozpoczęły takie same komplety jedenastek. Obaj trenerzy postanowili dać swoim piłkarzom szansę na zmianę rezultatu spotkania. 

 

 

Niestety, druga połowa nie rozpoczęła się po myśli naszych zawodników. Szybko, bo w 49. minucie stracili gola po stałym fragmencie gry. Błąd w kryciu sprawił, że rywale mogli cieszyć się z objęcia prowadzenia. Ich założenie było jasne - pójść za ciosem i strzelić kolejnego gola. Okazja stworzyła się sama. Po błędzie Zawala sytuację starał się ratować Radek Majecki, faulował rywala w polu karnym, a sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Protesty naszych zawodników w niczym nie pomogły. Wręcz przeciwnie, żółtą kartkę obejrzał Bartłomiej Urbański. Golkiper Legii wykazał się jednak świetnym refleksem, rzucił się we właściwą stronę, tym samym broniąc rzut karny. Dzięki niemu wynik nie uległ zmianie, a legioniści nadal mieli szansę na odrobienie strat. 

 

 

Widać było, że nasi zawodnicy nie potrafili odnaleźć się na boisku. Nie stworzyli sobie też żadnej dobrej okazji i cały czas musieli odpierać ataki przeciwnika. Starali się wypchnąć gości ze swojej połowy, coraz częściej pozwalając sobie na ostrzejsze faule. W konsekwencji tego żółtą kartkę obejrzał Mateusz Zawal, a chwilę po nim jego imiennik, Mateusz Żyro. To była zdecydowanie gorsza połowa w wykonaniu legionistów. 

 

 

Trener Dębek postanowił zmienić coś w swoim zespole i wprowadził na boisko Eryka Więdłochę. W 83. minucie bezpośrednio po strzale Miłosza Szczepańskiego z rzutu wolnego nasi piłkarze doprowadzili do remisu. Nadal istniała szansa na zdobycie trzech punktów. Bramka, którą zdobyliśmy sprawiła, że goście także spróbowali brutalnej gry. Jeden z nich w taki sposób potrakował Tomasza Nawotkę. Zakotłowało się na boisku wśród zawodników oraz sztabów obu drużyn i doszło do przepychanki. Za faul na Nawotce zawodnik gości obejrzał czerwoną kartkę. Sędzia nie wahał się też pokazywać żółtych kartoników. Jedni i drudzy obejrzeli ich sporo w dzisiejszym meczu. 

 

 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Legia II nadal zajmuje trzecią pozycję w tabeli, z dorobkiem 36 punktów. Za tydzień zawodników czeka przerwa, nie odbędzie się bowiem spotkanie wyjazdowe z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Nasza drużyna poprosiła o przełożenie go ze względu na liczne powołania do reprezentacji młodzieżowych. 

 

Legia II Warszawa - Sokół Ostróda 1:1 (0:0)

Bramki: Szczepański 83' - Pluta 49'

 

Legia II: Majecki - Zawal, Żyro, Makowski, Hołownia - Nawotka, Leleno (62' Sulejmani), Urbański - Czarnowski (76' Więdłocha) - Szczepański, Kulenović 

 

Rezerwowi: Kąkolewski, Rakowski, Handzlik, Skowron

Żółte kartki: Kulenović, Zawal, Żyro, Hołownia, Szczepański, Więdłocha (Legia) - Słowicki, Smyt, Kotkowski (Sokół)

Czerwona kartka: Smyt (Sokół)

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 459
PLN
Cena 89
PLN
Cena 149
PLN