Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-03-16 20:20:00
Newsletter

Legia jedną nogą w finale!

Autor: Dariusz Kosiński Fot. Jacek Prondzynski
W pierwszym spotkaniu półfinału Pucharu Polski legioniści wzorowo wykonali zadanie i zapewnili sobie bezpieczną zaliczkę przed rewanżem w Bydgoszczy. Trzy bramki dla ''wojskowych'' zdobył Nemanja Nikolić, a przepiękne trafienie z dystansu zanotował Łukasz Broź.

W wyjściowej jedenastce na mecz z Zawiszą doszło do czterech zmian w porównaniu do zestawienia na niedzielne spotkanie z Cracovią. Trener Stanisław Czerczesow dokonał aż trzech roszad w formacji defensywnej, gdzie Adama Hlouska, Igora Lewczuka i Artura Jędrzejczyka zastąpili Tomasz Brzyski, Michał Pazdan i Łukasz Broź. W środku pola natomiast w miejsce Michała Kucharczyka na murawę wybiegł Ondrej Duda.

 

Do kadry „wojskowych” wrócił Kaspar Hamalainen, który niedawno wznowił treningi z drużyną. Zabrakło natomiast Stojana Vranjesa, który będzie pauzować w obu półfinałowych spotkaniach ze względu na czerwoną kartkę obejrzaną w drugim meczu z Chojniczanką Chojnice. Reszta piłkarzy rozpoczęła batalię z Zawiszą z czystymi kontami – według regulaminu, wcześniejsze upomnienia zostają anulowane przed meczami półfinałowymi.

 

Przed spotkaniem podopieczni Stanisława Czerczesowa zapowiadali, że przed własną publicznością mają zamiar zapewnić sobie bezpieczną zaliczkę, by móc ze spokojem przystąpić do rewanżowego spotkania w Bydgoszczy. Legioniści rozpoczęli szturm na bramkę Damiana Węglarza od pierwszego gwizdka arbitra i groźnie było już w piątej minucie, gdy oko w oko z bramkarzem stanął Aleksandar Prijović. Szwajcar nie zdołał jednak umieścić piłki w siatce, ale to udało się jego partnerowi z ataku minutę później. Nemanja Nikolić wykorzystał nieporozumienie defensywy rywali i z najbliższej odległości trafił do bramki. 

 

Po kwadransie gry po raz pierwszy do głosu doszli goście – po centrze z rzutu rożnego groźny strzał oddał Stawarczyk, piłka jednak nieznacznie minęła bramkę strzeżoną przez Arkadiusza Malarza. Następnie gra toczyła się głównie w środku pola, ale gospodarze kilka razy zagościli w polu karnym rywali. Najbardziej aktywnymi graczami w ofensywie byli Prijović i Nikolić, ale żadna z ich dwóch akcji kombinacyjnych nie zdołała zaskoczyć obrony Zawiszy. Do końca pierwszej połowy na murawie mogliśmy zobaczyć głównie walkę z obydwu stron, brakowało natomiast bramkowych okazji. Tuż przed przerwą na sprytne rozegranie rzutu wolnego zdecydował się Tomasz Brzyski, ale błąd techniczny Ariela Borysiuka uniemożliwił kontynuowanie akcji. 

 

Legioniści rozpoczęli drugą połowę bez zmian w składzie, różnicę można było jednak zauważyć w ich grze. Już w 46. minucie gry Ondrej Duda zagrał do Guilherme, a ten próbował zaskoczyć Węglarza strzałem z ostrego kąta. Chwilę później znów w rolach głównych wystąpili Brazylijczyk i Słowak, którzy wymienili kilka szybkich podań i zakończyli przepiękną akcję strzałem. Po pięciu minutach gry gospodarze w końcu zdołali podwyższyć prowadzenie – na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Broź, a piłka po odbiciu się od poprzeczki przekroczyła linię bramkową. Fenomenalne uderzenie Łukasza było jego debiutancką bramką z gry (a nie stałego fragmentu gry) w barwach Legii Warszawa. Dwie minuty później Broź po raz drugi pokonał bramkarza Zawiszy potężnym uderzeniem pod poprzeczkę, ale sędzia   dopatrzył się przy tej akcji pozycji spalonej.

 

Dziesięć minut później znów zrobiło się groźnie w polu karnym gości. Na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Tomasz Brzyski, a po jego strzale piłka wylądowała na poprzeczce. Na kolejną bramkę nie musieliśmy jednak długo czekać. W 64. minucie spotkania Aleksandar Prijović przejął piłkę po fatalnym błędzie rywali, wyłożył ją do niepilnowanego Nikolicia, a ten zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. 

 

Po trzeciej bramce trener Stanisław Czerczesow zdecydował się roszady w składzie. Najpierw w miejsce Guilherme na murawie zameldował się Mihail Aleksandarov, dla którego była to pierwsza okazja pokazania się przed warszawską publiką w dłuższym wymiarze czasowym. Pięć minut później gromko oklaskiwanego Aleksandara Prijovicia zastąpił Kasper Hamalainen. Fin już w pierwszej swojej akcji zdołał wywalczyć rzut karny, kiedy to wygrał pojedynek siłowy z jednym z defensorów Zawiszy, a następnie został sfaulowany przez M’voto. Do piłki podszedł Ondrej Duda, ale świetna interwencja Węglarza zapobiegła utracie kolejnej bramki przez gości. 

 

Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry znów z dobrej strony pokazał się Hamalainen. Fin dośrodkował piłkę z prawej strony boiska, najlepiej ustawionym piłkarzem w polu karnym po raz kolejny był Nikolić, który strzałem w prawy róg bramki skompletował hat-tricka. Do końca spotkania legioniści spokojnie kontrolowali przebieg meczu i ostatecznie odnieśli efektowne zwycięstwo, które znacznie przybliżyło ich do finału Pucharu Polski.

 

Legia Warszawa – Zawisza Bydgoszcz 4:0 (1:0)

 

Bramki: Nemanja Nikolić 6’, 64’, 80’, Łukasz Broź 50’

 

Żółte kartki: Drygas, Igumanović

 

Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz - 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Michał Pazdan, 17. Tomasz Brzyski - 6. Guilherme (77. Mihail Aleksandrov 66’), 7. Ariel Borysiuk, 3. Tomasz Jodłowiec, 8. Ondrej Duda (16. Michał Masłowski 80’) - 99. Aleksandar Prijović (22. Kaspar Hamalainen 71’), 11. Nemanja Nikolić.

 

Rezerwowi: 29. Jakub Szumski, 14. Adam Hlousek, 19. Bartosz Bereszyński, 22. Kasper Hamalainen, 4. Igor Lewczuk, 77. Mihail Aleksandrov, 16. Michał Masłowski. 

 

Trener: Stanisław Czerczesow.

 

Zawisza Bydgoszcz: 96. Damian Węglarz - 28. Sebastian Kamiński, 6. Jean-Yves M'voto Owono, 2. Piotr Stawarczyk, 5. Toni Markić - 18. Gal Arael (21. Maciej Kona 64’), 14. Kamil Drygas - 11. Vasil Kostadinov Panayotov, 8. Karol Danielak (7. Jakub Smektała 75’), 19. Blażo Igumanović - 24. Karol Angielski (10. Micael Cabrita Sila 69’).

 

Rezerwowi: 1. Łukasz Sapela, 7. Jakub Smektała, 10. Micael Cabrita Silva, 20. Szymon Lewicki, 21. Maciej Kona, 23. Jakub Łukowski, 25. Damian Michalik.

 

Trener: Zbigniew Smółka.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN