Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-03 12:00:00
Newsletter

Legia - Korona: Zwycięstwo kontrolowane

Autor: Kamil Majewski Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa; Grafika: Tomasz Grzybek
Zwycięstwem 3:0 zakończyło się sobotnie starcie legionistów z Koroną. Podopieczni Ricardo Sa Pinto nawet na chwilę nie oddali inicjatywy, przez 90 minut kontrolując przebieg meczu. Dzięki wygranej z kieleckim zespołem dystans do liderującej Lechii Gdańsk został zachowany.

O blisko 5,5 km więcej od rywali przebyli w trakcie sobotniego meczu legioniści. Dystans, jaki pokonali podopieczni Ricardo Sa Pinto wyniósł 110,34 km, przy 104,86 km pokonanych przez zawodników w żółto-czerwonych koszulkach. Po raz kolejny Wojskowi okazali się dużo aktywniejsi w kwestii wykonywanych sprintów oraz przyspieszeń. Prędkość wyższą, niż 25,2 km/h piłkarze Legii rozwijali 116 razy, przebywając nią dystans 2,38 km, szybkich biegów z kolei wykonali 538 (7,37 km). Dla porównania, Koroniarze sprintowali 89-krotnie (1,71 km), a przyspieszali 465-krotnie (6,12 km). 

 

 

Zawodnikiem, który przebył najdłuższy dystans był Sebastian Szymański. Ofensywny pomocnik warszawskiej Legii, który na kilka minut przed końcem ustalił jego wynik, pokonał 11,01 km. Najszybszym zawodnikiem sobotniego spotkania został zaś Mateusz Możdżeń. Zawodnik Korony zdołał rozwinąć prędkość 32,77 km/h.

 

 

13-krotnie legioniści uderzali na bramkę strzeżoną przez Matthiasa Hamrola, z czego siedem prób zmierzało w jej światło. W pierwszej połowie Wojskowi oddali pięć strzałów, w drugiej zaś, po czerwonej kartce dla Ivana Marqueza, osiem. W posiadaniu piłki nieznaczną przewagę osiągnęli goście, utrzymując się przy niej przez 51% czasu gry. Podopieczni Ricardo Sa Pinto wykonali 397 podań, z czego 304 dotarło do adresatów, osiągnęli zatem celność na poziomie 77%. Obydwa zespoły częściej decydowały się na ataki lewą stroną boiska. W przypadku stołecznej drużyny było to 40 prób (z czego sześć zakończyło się stworzeniem zagrożenia pod bramką przeciwnika), z kolei w przypadku gości 34. 

 

 

Niezwykle aktywny w trakcie sobotniego meczu był Dominik Nagy, występujący właśnie na pozycji lewoskrzydłowego. Węgier wykonał 23 sprinty (najwięcej ze wszystkich zawodników biorących udział w sobotnim meczu), 76 przyspieszeń (również najwięcej), ale, przede wszystkim, zanotował dwie asysty przy trafieniach Cafu oraz Michała Kucharczyka.

 

 

Starcie Legii z Koroną stało pod znakiem walki. Efektem agresywnej gry obydwu zespołów było aż 46 fauli, jakie odgwizdał rozjemca tego spotkania, Tomasz Musiał. Zawodnicy obydwu zespołów obejrzeli łącznie aż siedem żółtych i jedną czerwoną kartkę. - Chcemy zauważyć, że dzisiaj Legia zagrała bardzo agresywnie. We wcześniejszych meczach przeciwko żadnej drużynie Wojskowi nie zagrali w ten sposób. Świadczy to o tym, że Legia czuła respekt przed nami – stwiedził na konferencji trener Korony, Gino Lettieri.

 

 

Plan włoskiego szkoleniowca na mecz skomplikowała żółta kartka otrzymana przez Jakuba Żubrowskiego na samym początku spotkania. Dzięki tej sytuacji legionistom z dużo większą łatwością przyszło zdominowanie środka pola. Szczególnie przydatna w tej kwestii była postawa Andre Martinsa. Portugalczyk zagrał bardzo odważnie, aż 26 razy wdawał się w pojedynki z przeciwnikami. Lepsza w bezpośrednich pojedynkach okazała się jednak Korona, z 221 kielczanie wygrali 123.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN