Legia Warszawa
vs Wisła Płock
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-19 20:15:00
Newsletter

Legia liderem!

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Mateusz Kostrzewa
W 16. kolejce LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa zwyciężyła z Górnikiem Zabrze po trafieniu Kaspera Hamalainena. Dzięki wygranej mistrzowie Polski przesunęli się na pozycję lidera.

RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE ZNAJDZIECIE TUTAJ

 

W meczu zapowiadanym jako jedno z najważniejszych starć rundy jesiennej trener Romeo Jozak wystawił najsilniejszą jedenastkę. Jedyne zmiany względem poprzedniego meczu to wejście Thibaulta Moulina oraz Macieja Dąbrowskiego. Francuz zastąpił Tomasz Jodłowca. Ta zmiana świadczyła o tym, że Wojskowi postawią na ofensywę i zagrają o pełną pulę. Z kolei obrońca zastąpił borykającego się z urazem Michała Pazdana. Trener rywali Maricn Brosz desygnował żelazną jedenastkę, która rozgrywa większość spotkań w tym sezonie.

 

Dzisiejszemu spotkniu towarzyszyła fenomenalna otoczka. Mecz lidera z wiceliderem, komplet publiczności, a także debiut trzeciego kompletu meczowego, nawiązującego do historycznych strojow z 1930 roku. -  Wiem, że to prestiżowy mecz. Nie tylko dlatego, że Górnik to lider. Czuję, że miasto i kibice są zjednoczeni, wytwarzają  pozytywną energi - mówił Romeo Jozak przed dzisiejszym spotkaniem.  Atmosfera wielkiego meczu udzieliła się piłkarzom Legii, którzy od pierwszej minuty ruszyli do ataku. Kilkukrotnie interwencje obrońców Górnika ratowały gości od poważnego zagrożenia. W 8. minucie kąśliwym uderzeniem z dystansu popisał się Michał Kucharczyk. Strzał narobił wiele problemów Tomaszowi Losce. 

 

Podopieczni Marcina Brosza zgodnie z oczekiwaniami nastawieni byli na grę z kontratku. Wielokrotnie piłkarze z Zabrze byli łapani na spalonym. Jednak w końcu taka gra opłaciła im się. W 15. minucie Górnicy wyszli z szybką akcją trzech na trzech. Po uderzeniu Łukasza Wolsztyńskiego wpadła do siatki, sędzia Jarosła Przybył początkowo uznał gola, ale po konsultacji z arbitrem VAR cofnął błędną decyzję. 

 

Ten moment można uznać za przełom w pierwszej połowie spotkania. Piłkarze Jozaka zaczęli grać szybciej i dokładniej. W ciągu kilku minut stworzyli kilka groźnych sytuacji po akcjach skrzydłami. Niestety brakowało ostatniego podania albo dobrymi interwencjami popisywał się młody golkiper Górnika. W 45. minucie stuprocentowej okazji nie wykorzystał Kasper Hamalainen. Fin miał piłkę na 11. metrze, jednak uderzył kilkanaście metrów nad bramką. Chwilę później jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał Michał Kucharczyk, który mając przed sobą tylko bramkarza Górnika uderzył wprost w niego. 

 

Pierwsza połowa stała na wysokim poziomie i rozgrywana była w bardzo wysokim tempie. W końcówce legioniści osiągnęli sporą przewagę, powinni prowadzić. Piłkarze schodzili przy oklaskach kibiców, którzy z optymizmem mogli czekać na drugą część gry.

 

Od pierwszych sekund drugiej połowy piłkarza Jozaka ruszyli do ataku. W 47. minucie w polu karnym upadł Jarosław Niezgoda. Wydawało się, że napastnik był faulowany przez Tomasza Loskę. Podobnie uważał sędzia Przybył, który podyktował rzut karny dla Legii, ale po konsultacji z arbiterem VAR znowu cofnął decyzję. Ten werdykt tylko rozjuszył legionistów, którzy na przestrzeni pięciu minut stworzyli dwie bardzo groźne sytuacje. Jednak bramkarz Górnika bronił jak natchniony.

 

Długimi momentami Legia osiągała kolosalną przewagę. Wojskowi atakowali przede wszystkim skrzdyłami. Bardzo ofensywnie grali boczni obrońcy zespołu mistrzów Polski, co i rusz centrując piłkę w pole karne karne Górnika. Z kolei goście cofnęli się, z rzadka tylko wyprowadzając kontrataki. W 65. minucie blisko pokonania Arkadiusz Malarza był Igol Angulo. Hiszpan nie opanował jednak piłki i skończyło się jedynie na rzucie rożnym dla Górnika.

 

W 70. minucie sędzia przerwał spotkanie na kilka minut z powodu zbyt dużego zadymienia spowodowanego racami. Ta pauza nie wybiła z rytmu legionistów, którzy wciąż napierali na bramkę Górnika. Wojskowym udało się przełamać obronę gości dopiero w 84. minucie, kiedy to gola strzelił Kasper Hamalainen. Pomocnik znalazł się niekryty w polu karnym rywali. Jego pierwszy strzał wybronił Tomasz Loska, ale przy dobitce młody bramkarz nie miał już szans. Po tym trafieniu kibice mogli zakrzyknąć gromkie: "Mamy lidera!"

 

W końcówce meczu Górnik zaczął grać ofensywniej, by odrobić straty. W 90. minucie rzutu wolnego z odległości 16. metrów nie wykorzystał Rafał Kurzawa, który uderzył ponad bramką. To było jedyne poważne zagrożenie ze strony zabrzan. 

 

Oczekiwania wobec ligowego klasyku były sporo. W dzisiejszym spotkaniu padła jedna bramka ale sam mecz nie zawiódł. Obie drużyny potwierdziły, że nie bez przyczyny znajdują się w czołówce LOTTO Ekstraklasy. Ostatecznie zwyciężyła Legia, która pokazała, że pod wodzą Romeo Jozaka walczy do samego końca. Bo to zwycięstwo mistrzowie Polski wywalczyli ambicją i zaangażowaniem. 

 

Dzięki zwycięstwu Legia Warszawa awansowała na pozycję lidera, mając dwa punkty przewagi nad Górnikiem. W następnej kolejce Wojskowi zagrają z Koroną Kielce o podtrzymanie passy zwycięstw z rzędu.

 

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

 

Bramki: Hamalainen 84'

 

Żołte kartki: Pasquato - Suarez, Ledecky, Wieteska 

 

LEGIA: Malarz - Hlousek, Dąbrowski, Astiz, Broź - Mączyński, Moulin - Guilherme (Jodłowiec 90+2'), Hamalainen, Kucharczyk (Pasquato 76') - Niezgoda (Sadiku 62')

 

Rezerwowi: Cierzniak, Jodłowiec, Pasquato, Kopczyński, Turzyniecki, Szymański, Sadiku

 

GÓRNIK: Loska - Koj, Suarez, Wieteska, Wolniewicz - Kurzawa, Żurkowski (Ledecky), Matuszek, Kądzior (Olszewski 83') - Angulo, Wolsztyński (Ambrosiewicz 59')

 

Rezerwowi: Pawłowski, Olszewski, Ledecky, Karwot, Lasik, Ambrosiewicz, Kamiński.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

piotruspan02
2017-11-19 20:33:45
BRAWO LEGIA TAK MACIE GRAĆ w KAŻDYM MECZU!!!
JU1916
Kapitan
2017-11-19 22:10:47
Pełno zgoda z naszym treneiro, że to był najlepszy mecz (L) w tym sezonie. Taką (L) chcemy oglądać, choć zabrakło dzisiaj skuteczności, by zwycięstwo było okazałe.
Wiktor
Porucznik
2017-11-19 23:10:47
Brawo Legia. Oby tak dalej. Dzisiaj było widać walkę, determinację i jakość. Nie zmarnujcie tego. Co do kibiców to mam nadzieję, że skończą się te idiotyczne zadymiania stadionu i widowisko piłkarskie nie będzie przerywane. Niestety, na zachodzie to nie do pomyślenia, by jakikolwiek klasyk w rozgrywkach był sparaliżowany. Wstyd mi za niektórych kibiców.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN