Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-01 15:55:00
Newsletter

Legia - Viktoria 1:5

Autor: Jakub Miezejewski Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa przegrała 1:5 w sparingu z Viktorią Pilzno w przedostatnim sparingu przed rozpoczęciem ligi. Jedynego gola dla mistrzów Polski zdobył Kasper Hamalainen.

Relacje tekstową relację LIVE z meczu znajdziecie W TYM MIEJSCU.

 

Spotkanie z Viktorią Pilzno należało uznać za najpoważniejszy sparing przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Drużyna z Czech jest liderem swojej ligi, wygrywając 15 z 16 spotkań i notując świetny sezon. Z tego względu Romeo Jozak zdecydował się na wystawienie możliwe najmocniejszej jedenastki. Ciekawym zabiegiem było ustawienie William Remy’ego na pozycji defensywnego pomocnika oraz Sebastiana Szymańskiego na prawym skrzydle. Dla reprezentanta Polski U21 to nagroda za dobrą dyspozycję na zgrupowaniu w Benidormie.

 

Mecz od pierwszej minuty rozgrywany był w wysokim tempie. Obie drużyny skupiała się przede wszystkim na ofensywie, przez co spotkanie obfitowało w podbramkowe sytuacje. O ile poczynania mistrzów Polski w ofensywie mogły się podobać, to gra Legii w defensywie nie zwalała z nóg. Obrońcy Wojskowych popełniali proste błędy, co bezwzględnie wykorzystali piłkarze Viktorii w 16. i 17. minucie. 

 

W pierwszej sytuacji błąd Michała Pazdana wykorzystał Kopić, pokonując bezradnego Cierzniaka strzałem z piątego metra. Druga bramka była konsekwencją nieudanej pułapki ofsajdowej, kiedy to legioniści wyszli aż na 40. metr, Krmencik wykonał wyrok, zdobywając bramkę pewnym strzałem obok słupka. Po tym dwuminutowym szoku zawodnicy Jozaka otrząsnęli się stosunkowo szybko, próbowali szybko odpowiedzieć, ale minimalnie niecelnie uderzył Krzysztof Mączyński. To była zdecydowanie najlepsza okazja mistrzów Polski.

 

Negatywny obraz pierwszej części idealnie zobrazowała trzecia bramka dla Viktorii z 33. minuty. Legioniści wybijali rzut rożny, po którym z kontrą ruszyli Czesi. Petrzela uderzył na bramkę, Cierzniak zbił piłkę tak niefortunnie, że dopadł do niej Krmencik, który wpakował ją do siatki. W końcówce pierwszej połowy Wojskowi próbowali grać piłką, wymieniać podania, ale większość akcji kończyło daleko przed bramką Czechów. 

 

W drugiej połowie na murawie pojawił się Arkadiusz Malarz oraz Eduardo da Silva. Początek drugiej części był całkiem obiecujący, legioniści osiągnęli przewagę w środkowej strefie, a w 63. minucie Kasper Hamalainen zdobył kontaktową bramkę. Fin popisał się pięknym strzałem sprzed pola karnego nie dając szans Hrusce. Wydawało się, że ten gol podziała na mistrzów Polski motywująco, ale niestety trzy minuty później Czesi podwyższyli wynik na 4:1. Ładny rajd Kopica lewym skrzydłem, dośrodkowanie w pole karne i Chory delikatnym strzałem pokonuje Malarza. W tej sytuacji również nie popisali się obrońcy Legii, którzy pozostawili wysokiego napastnika zupełnie niekrytego.

 

Po tym trafieniu tempo meczu spadło. Zawodnicy Viktorii Pilzno skupili się na defensywie i wyprowadzeniu kontrataków. Cofnięcie się przez nich do obrony skutecznie unieszkodliwiała wszelkie ofensywne zapędy legionistów. Blisko trafnia był Michał Kucharczyk, który w stuprocentowej uderzył w bramkarz. W 86. minucie piątego gola strzelił Marek Bakos. Na wyróżnienie w zespole mistrzów Polski zasłużył William Remy. Francuz po raz kolejny był pewny w defensywie, a przy okazji popisał się kilkoma się dobrymi podaniami w ofensywie. Jutro legioniści rozegrają mecz z Shanghai Shenua. Będzie to ostatni sparing Legii przed startem ligi.

 

Legia Warszawa - Viktoria Pilzno 1:5 (0:3)

 

Bramki: Hamalainen 62' - Kopic 16', Krmencik 17' 34', Chory 65', Bakos 86' 

 

Legia Warszawa: Cierzniak (Malarz 46') - Hlousek, Pazdan, Astiz (Pasquato 66'), Jędrzejczyk - Antolić, Remy, Mączyński - Hamalainen, Niezgoda (Eduardo 46'), Szymański.

Rezerwowi: Malarz, Dąbrowski, Kucharczyk, Pasquato, Eduardo da Silva, Radović.

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

gunner
Podporucznik
2018-02-01 17:48:44
MASAKRA !!!!!! My startujemy za tydzień , oni za dwa. Może więcej Czechów do drużyny niż innych narodowości.Albo Czecha trenera ?

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN